Następców nie widać
Choć w kadrze reprezentacji Belgii nadal widnieją nazwiska znakomitych piłkarzy, nie jest to zespół gotowy na walkę o medale.
Romelu Lukaku (z prawej) w minionym sezonie oglądał mecze głównie z ławki. Fot. PAP/EPA
GRUPA G
O tym, w jakiej sytuacji jest reprezentacja Belgii, najlepiej świadczy sytuacja Romelu Lukaku. 33-letni napastnik w minionym sezonie rozegrał zaledwie pięć ligowych meczów w barwach Napoli. Wszystko przez to, że cały czas był kontuzjowany. Od początku sezonu leczył uraz uda. Do gry wrócił w styczniu, wszedł z ławki podczas wspomnianych pięciu meczów, zdobył jednego gola i… doznał urazu mięśniowego. Przez ostatnie dwa miesiące w klubowych rozgrywkach nie powąchał murawy. Właściwie nie byłoby dużym nadużyciem stwierdzenie, że piłkarz ten był wyłączony z gry przez cały rok. Mimo tego selekcjoner Belgów Rudi Garcia nie miał wątpliwości i powołał Lukaku na mundial, bo po prostu nie ma go kim zastąpić. W ostatnim przed turniejem meczu sparingowym z Tunezją Lukaku nawet wszedł na murawę z ławki, bo tak ograniczoną kadrę ma francuski trener. Co więcej, na murawie zastąpił Charlesa De Ketelaere, który gra w kadrze na „dziewiątce”, ale tak naprawdę jest ofensywnym pomocnikiem.
To tylko przykład, który pokazuje, że złote czasy belgijskiego futbolu powoli mijają. Czy to oznacza, że podopieczni Rudiego Garcii będą mieli problem z wyjściem z grupy? Raczej nie. Z Nową Zelandią z pewnością sobie poradzą, skoro niedawno Haiti było w stanie pokonać ekipę z Oceanii 4:0. Od Iranu i Egiptu też są lepsi. Jeśli jednak ktoś myśli, że skoro w belgijskim zespole gra Kevin de Bruyne, Romelu Lukaku i Thibaut Courtois, to jest to zespół, który może powalczyć o medal na mistrzostwach świata, jest w wielkim błędzie. Ci piłkarze młodsi już nie będą, a godnych następców albo nie ma, albo jest ich niewielu.
Egiptowi zależeć będzie na awansie do fazy pucharowej, a w szczególności Mohamedowi Salahowi, dla którego może to być ostatni mundial w karierze. Skrzydłowy od 15 lat jest gwiazdą reprezentacji, ale do tej pory tylko raz zagrał z nią w mistrzostwach świata – w 2018 roku nie wyszedł z grupy, przegrywając wszystkie mecze. Teraz chce się poprawić.
(kaj)
