NASI ZA GRANICĄ

◼ Koniec passy drużyny Semeniuka ◼ 32 zwycięstwa! ◼ Popis Różański ◼ Epizod Śliwki ◼ Kubiak w formie

Kamil Semeniuk po ostatniej kolejce był mocno rozczarowany. Fot. Loris Cerquiglini/IPA Sport/ipa-agency.net/SIPA USA / PressFocus

◼  Koniec passy drużyny Semeniuka

W hicie 16. kolejki Serie A zespół Kamila Semeniuka przegrał z Itasem Trentino 2:3. To jego pierwsza porażka od 25 kwietnia ubiegłego roku po 24 zwycięstwach.

Mecz miał niesamowity przebieg. Gospodarze mieli czego żałować, bo w tie-breaku wygrywali. Potem mieli aż dziewięć piłek meczowych. Kilka podarowali im goście z Trydentu, bo od stanu 13:13 zepsuli pięć serwisów. Ostatecznie zachowali jednak więcej zimnej krwi i zwyciężyli 24:22.

Gracze z Perugii mecz kończyli tylko z jednym przyjmującym, Kamilem Semeniukiem, bo pozostali ze względu na problemy zdrowotne przedwcześnie opuścili parkiet. Reprezentant Polski zaczął starcie w szóstce, ale szybko został zmieniony przez Yukiego Ishikawę. Semeniuk zdobył cztery punkty, kończąc 3 z 11 ataków. Do tego dołożył blok.

◼  32 zwycięstwa!

W Serie A kobiet trwa natomiast znakomita passa Prosecco Doc Imoco Conegliano. Ekipa Joanny Wołosz i Martyny Łukasik wygrała już 32 mecze z rzędu! Tym razem Imoco dość łatwo poradziło sobie z Volley Bergamo 3:0 (25:22, 25:20, 25:21). Z dwóch naszych zawodniczek w podstawowym składzie wyszła tylko Wołosz. Zdobyła dwa punkty, oba blokiem. Z kolei Łukasik pojawiała się na parkiecie na zmiany, kończąc starcie bez udanego ataku.

Powody do zadowolenia miały też pozostałe Polki grające we Włoszech. Wash4Green Pinerolo z Malwiną Smarzek w składzie wygrał z Il Bisonte Florencja 3:0. Nasza atakująca była jedną z najlepszych na parkiecie. Mecz zakończyła z 15 „oczkami”. 12 z nich wywalczyła atakiem, dwa dołożyła blokiem i jeden zagrywką, dokładając 41-procentową skuteczność w ataku.

Bartoccini-Mc Restauri Perugia, której zawodniczką jest Aleksandra Gryka, pokonała Reale Mutua Fenera Chieri '76 3:1. Gryka na parkiecie zameldowała się raz na zmianę.

◼  Popis Różański

W 15. kolejce tureckiej Vodafone Sultanlar Ligi doszło do „polskiego” starcia. Nilüfer Belediyespor Eker z Julią Szczurowską w składzie podejmował Fenerbahce Medicana Stambuł Magdaleny Stysiak. Po ostatnim gwizdku sędziego usatysfakcjonowana była tylko ta druga. Fenerbahce pewnie wygrało 3:0 (25:10, 25:15, 25:17). Reprezentacyjna atakująca w triumfie nie miała jednak udziału, bo mecz spędziła w kwadracie dla rezerwowych. Szczurowska z kolei wywalczyła 9 punktów.

Świetny mecz rozegrała Olivia Różański. Poprowadziła Besiktas Stambuł do triumfu z Sariyer Bld. 3:0 (25:20, 25:18, 25:19), zdobywając 16 „oczek”, z czego aż trzy serwisem i dwa blokiem, dokładając do tego 48-proc. skuteczność w ataku.

Bahcelievler Bld. Martyny Czyrniańskiej przegrał natomiast z Kecioren Belediyesi Sigorta Shop 0:3 (23:25, 23:25, 14:25). Czyrniańska wyszła w podstawowym składzie. Wywalczyła 11 punktów.

◼  Epizod Śliwki

W lidze japońskiej trwa dobra seria zespołu Aleksandra Śliwki, Suntory Sunbirds. Dwukrotnie 3:0 pokonał JT Thunders. Reprezentacyjny przyjmujący w pierwszym spotkaniu zagrał epizod, w drugim w ogóle nie wszedł na parkiet. Wśród gospodarzy prym wiódł Dmitrij Muserski.

Więcej grał za to Maciej Muzaj, atakujący Tokio Great Bears. Jego drużyna najpierw pokonała Voreas Hokkaido 3:1, by w rewanżu przegrać 2:3. Muzaj spisał się znakomicie, wywalczył 21 i 22 pkt. W drugim starciu atakował z 50-procentową skutecznością. Był najlepiej punktującym w meczu.

W tabeli Suntory jest na 3. pozycji, a Tokio na 4. Prowadzi Osaka Bluteon.

◼  Kubiak w formie

W Chinach przegrał Szanghaj Guangming, którego zawodnikiem jest Michał Kubiak. W starciu z Shandong Songshan Town wygrywał 2:1 w setach, ale skończyło się 2:3 (24:26, 25:20, 25:15, 20:25, 11:15). Były kapitan reprezentacji Polski jednaknie zawiódł. Zakończył starcie z 19 punktami.

(mic)