Nareszcie wygrała!
Po pięciu kolejnych porażkach Magdalena Fręch w końcu opuszczała kort jako ta lepsza z tenisistek.
Może zwycięstwo w Strasburgu będzie dla tenisistki z Łodzi przełomem... Fot. IMAGO/PressFocus
Łodzianka miała fatalne dwa i pół miesiąca – po wygranym półfinale w meksykańskiej Meridzie 1 marca, przegrała dzień później bój o tytuł, a następnie spadła w otchłań. Schodziła pokonana w premierowych meczach w pięciu kolejnych turniejach: w Indian Wells, Miami, Charleston, Madrycie i Rzymie! Przełamanie tej passy przyszło w końcu w poniedziałek, w pierwszej rundzie turnieju WTA 500 na kortach ziemnych w Strasburgu, w której Magdalena Fręch (49. WTA) pokonała australijską kwalifikantkę Talię Gibson (55.) 7:6 (7-0), 6:3.
Pierwszy set był bardzo wyrównany. Obie tenisistki zdołały przełamać podanie przeciwniczki. W dziesiątym gemie Fręch wybroniła się z bardzo trudnej sytuacji. Rywalka dwukrotnie miała piłkę setową, ale ostatecznie Łodzianka doprowadziła do stanu 5:5. O wygraniu pierwszej partii miał zadecydować tie-break. W nim podopieczna Andrzeja Kobierskiego nie oddała zawodniczce z antypodów żadnej piłki, kończąc wymiany udanymi returnami.
W drugiej partii Gibson w czwartym gemie zanotowała dwa razy rzędu podwójny błąd serwisowy, ale ostatecznie obroniła podanie. Wkrótce sytuacja powtórzyła się z pierwszego seta. Przeciwniczki solidarnie zaliczyły break-pointa, co skutkowało wynikiem 3:3. Fręch stosunkowo łatwo wygrała trzy kolejne gemy i cały mecz, potrzebując na to godzinę i trzy kwadranse. Był to drugi bezpośredni pojedynek zawodniczek – rok temu w 1. rundzie US Open Polka wygrała 6:2, 6:2.
Następną rywalką Łodzianki – po raz pierwszy w karierze - będzie rozstawiona z „siódemką” Leylah Fernandez (24.). 23-letnia Kanadyjka w pierwszej rundzie już w niedzielę pokonała Francuzkę Leolię Jeanjean (124.) 6:1, 7:5. Jeżeli Fręch wygra kolejne spotkanie, może w ćwierćfinale zmierzyć się z rozstawioną z „jedynką” inną tenisistką z Kraju Klonowego Liścia, Victorią Mboko (9.). W Strasburgu z 19-latką trenował Wim Fissette, do marca trener Igi Świątek.
(ToM)
Nieudany powrót
Powracający po kontuzji kolana Kamil Majchrzak przegrał z Argentyńczykiem Camilo Ugo Carabellim 6:1, 2:6, 3:6 w 1. rundzie turnieju ATP 500 w Hamburgu. Był to pierwszy oficjalny mecz singlowy Polaka od 1 kwietnia. 30-letni Piotrkowianin dobrze poradził sobie tylko w pierwszym secie. Wygrał w nim po niewiele ponad pół godziny, ale później był już słabszy od 68. na świecie Carabellego. Był to pierwszy pojedynek tych tenisistów w cyklu ATP.
Majchrzak był jedynym Polakiem, który zgłosił się do tej imprezy. Zmagania na północy Niemiec to ostatni sprawdzian przed wielkoszlemowym French Open.
Hurkacz poleciał...
Aż o 25 pozycji spadł w światowym rankingu tenisistów ATP Hubert Hurkacz - z 53. na 78. - i znów nie jest najlepszym z Polaków w tym zestawieniu. Tuż przed nim sklasyfikowany jest Kamil Majchrzak, który... nie gra od ponad dwóch miesięcy z powodu kontuzji kolana i spadł z 76. na 77. lokatę. Skąd taka „katastrofa” Wrocławianina? „Hubi” został wyeliminowany już w pierwszej rundzie zakończonego w niedzielę turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie. Ponieważ w ubiegłym roku dotarł do ćwierćfinału tej imprezy, stracił 190 punktów rankingowych. Prowadzi niezmiennie triumfator na Foro Italico Jannik Sinner – 24-letni Włoch powiększył przewagę nad drugim w rankingu ATP Carlosem Alcarazem do ponad 2700 punków; Hiszpan pauzuje od kilku tygodni z powodu kontuzji nadgarstka. Trzeci w zestawieniu Niemiec Alexander Zverev ma już ponad dwa razy mniej punktów od wicelidera i blisko 9000 pkt straty do Sinnera.
W pogoni za Sabalenką
W poniedziałkowym notowaniu rankingu tenisistek Iga Świątek nadal jest trzecia. Prowadzi niezmiennie – łącznie 91. tydzień - Aryna Sabalenka, przed Jeleną Rybakiną z Kazachstanu. Przewaga Sabalenki, niespodziewanie wyeliminowanej już w 3. rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie, wyraźnie zmalała. Dotychczas miała od Rybakiny więcej o 1555 pkt, teraz różnica wynosi 1255. Świątek zmniejszyła dystans z 3162 do 2687 pkt. Triumfatorka zmagań w stolicy Włoch Ukrainka Elina Switolina przesunęła się z 10. na siódmą lokatę. Z czołówki wypadła Włoszka Jasmine Paolini (spadek z ósmej na 13. pozycję), a do top 10 wróciła Czeszka Karolina Muchova. W czołowej „50” z Polek jest jeszcze tylko Magdalena Fręch, która spadła z 45. na 49. miejsce. Magda Linette obsunęła się o dwie lokaty – na 57. Maja Chwalińska jest 116., Katarzyna Kawa 139., a Linda Klimovicova -157.
