Największe w historii ludzkości!

Kanadyjczycy z radością czekają aż „świat się zatrzyma, a jego oczy będą skierowane na Amerykę Północną, także na nich”. Rząd federalny przeznaczył na imprezę 473 miliony dolarów!

Fot. FIFA Do Mistrzostw Świata FIFA 2026 pozostało już tylko16 dni.

GRUPA B

Kanada wyda ponad miliard kanadyjskich dolarów na organizację 13 meczów mistrzostw świata - poinformowało Federalne Biuro Budżetowe. Rząd federalny przeznaczy na imprezę 473 miliony. Łączna kwota 1,066 miliarda dolarów daje średnio 82 mln na mecz. Kanada, która będzie gospodarzem mistrzostw wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem, zorganizuje 13 meczów w Toronto i Vancouver. Według Biura Budżetowego koszty są mniej więcej zbliżone do wydatków poprzednich krajów-gospodarzy. W kwietniu rząd federalny ogłosił, że przeznaczy do 145 milionów dolarów kanadyjskich na środki bezpieczeństwa podczas mistrzostw świata.

Rozemocjonowany prezydent FIFA

- Ten mundial będzie wspaniały, ponieważ weźmie w nim udział 48 krajów, ćwierć świata. Ponieważ będzie miał 16 miast-gospodarzy w trzech wspaniałych krajach-gospodarzach. Ponieważ zostaną rozegrane 104 mecze w 39 dni. Ponieważ na stadionach pojawi się siedem milionów ludzi, a 20, 30, 40 milionów odbędzie podróż do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku, aby cieszyć się Pucharem Świata – wyliczył z emocjami szef Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Gianni Infantino, a biorąc pod uwagę skalę imprezy, nazwał tegoroczny mundial „największym wydarzeniem sportowym i towarzyskim w historii ludzkości”!

- Świat się zatrzyma, a jego oczy będą skierowane na Amerykę Północną. Ten Puchar Świata FIFA z pewnością będzie największy, najwspanialszy. Nie musimy nic robić, by znów był wielki, ponieważ on zawsze był wielki – powiedział z emfazą prezydent FIFA i jeszcze dodał. - Spędzamy tak dużo czasu na dyskusjach o tym, co nas dzieli, a potem uświadamiamy sobie, że jest o wiele więcej rzeczy, które nas jednoczą, niż tych, które nas dzielą. A piłka nożna i mistrzostwa świata zawsze jednoczą świat, jak żadna inna impreza tego nie potrafi. Widzieliśmy to w Katarze w 2022 roku. Jestem pewien, że zobaczymy także w Ameryce Północnej za kilka dni - powiedział prezydent FIFA.

Zlot piłkarskich gwiazd

Nawet jeśli Prezydenta FIFA poniosło, to trzeba przyznać, że mimo kosmicznych cen biletów, turniej wywołał niewiarygodny boom wśród kibiców, których miliony wybierają się za ocean, by uczestniczyć w piłkarskim święcie. I zobaczyć zlot piłkarskich gwiazd - od schodzących z wielkiej sceny najbardziej utytułowanych i najwybitniejszych graczy tego stulecia, czyli Argentyńczyka Lionela Messiego i Portugalczyka Cristiano Ronaldo, po przejmujących po nich schedę Francuza Kyliana Mbappe i Hiszpana Lamine Yamala. A „po drodze” jeszcze m.in. Norwega Erlinga Haalanda, Egipcjanina Mohameda Salaha, Anglika Harry Kane'a czy Brazylijczyka Viniciusa Juniora aż po zbliżającego się do końca kariery Chorwata Lukę Modricia.

Zbigniew Cieńciała

Cyle Larin na co dzień występuje w Southamptonie, na drugim szczeblu rozgrywkowym w Anglii. Fot.  Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus

Pora uwierzyć w siebie

Rozmowa z Cyle'em Larinem, środkowym napastnikiem reprezentacji Klonowego Liścia (88 występów/30 goli)

Zbliża się historyczny moment dla Kanady, która pierwszy raz będzie gospodarzem mistrzostw świata. Czym dla pana jest mundial we własnym kraju?

- Jestem bardzo podekscytowany, nie mogę się już doczekać momentu otwarcia mistrzostw świata i pierwszego meczu. A potem kolejnych. To będzie wyjątkowe wydarzenie dla nas i naszych kibiców, którzy w Kanadzie zobaczą najlepszych zawodników świata. Nasze miasta są już przygotowane na przyjęcie gości z całego świata. Jestem przekonany, że nikt nie będzie narzekał na kanadyjską gościnność, wyjedzie od nas niezadowolony.

Już z tych pana słów wynika, że atmosfera podczas pierwszego meczu przeciwko Bośni i Hercegowinie w Toronto będzie niesamowita?

- Na pewno, skoro już same przygotowywania do mundialu są tak ekscytujące. A gdy nadejdzie dzień meczu, zabrzmi pierwszy gwizdek i zaczniemy grać, u siebie w domu, wszystko będzie dziesięć razy mocniejsze. To jest to, o czym marzysz jako zawodnik.

Co trener Jesse Marsch powiedział wam, że uwierzyliście, że jesteście silną reprezentacją mogącą nawiązać rywalizację także ze światową czołówką?

- „Chłopaki... jesteśmy razem już od dłuższego czasu. Pora uwierzyć w siebie, bo wiele potraficie” - to były jego słowa, a my uwierzyliśmy trenerowi. Jesse pokazując, jak dużo ma zaufania do nas, pomógł nam wydobyć z siebie nasze mocne strony. Teraz naprawdę idziemy w każdym meczu po zwycięstwo. Już nie boimy się nikogo i naprawdę walczymy z każdym przeciwnikiem na równi.

Filozofia trenera Marscha daje mentalną siłę, a jakie są jego sportowe wartości?

- Jesse wydobył mocne strony naszej fizycznej zdolności, wprowadzając je do naszej gry. W drużynie mamy kilku najszybszych chłopaków, jacy są dzisiaj w świecie piłki nożnej... Alphonso Davies, Moise Bombito, Tajon Buchanan... Wcześniej nie wykorzystywaliśmy tego, a teraz w wielu meczach to my naciskaliśmy na rywali, byliśmy agresorem.

Presja na reprezentacji Kanady będzie olbrzymia. Jak zrównoważyć oczekiwania kibiców i wytrzymać ciśnienie wyników?

- Zajęło to trochę czasu. Kiedy po raz pierwszy przyjechałem na kadrę, chłopcy nie byli tak silni psychicznie, jak obecnie. Nie mieli takiej wiary w swoje umiejętności, jak teraz. Oczywiście, presja będzie zawsze ci towarzyszyła na pewnym poziomie. Czasami jest ona przytłaczająca, ale trzeba po prostu pozostać skupionym na sobie, ciężko pracować i robić na boisku w trakcie meczu to, co robisz każdego dnia na treningach. Ja uwielbiam grać dla drużyny narodowej i z wielką dumą oraz honorem zawsze to robię, starając się pomóc drużynie, która robi stałe postępy na światowej scenie piłkarskiej.

Jakie są ambicje Kanady na mundialu? Jak daleko możecie zajść?

- Chcemy zajść tak daleko, jak tylko będzie to możliwe. Dotarliśmy do półfinału Copa America w 2024 roku, grając z jednymi z najlepszych drużyn na świecie. Dlatego myślę, że możemy zajść wysoko, tym bardziej że - jak już wspominałem - nasza mentalność w porównaniu do poprzedniego udziału w mistrzostwach świata jest diametralnie inna. Teraz nie będziemy na mundialu tylko po to, żeby tam być. Jesteśmy na mistrzostwach świata, po to, żeby coś wygrać!

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się