Najpierw zabezpieczyć tyły

Rozmowa z nowym prezesem Pogoni Siedlce, Łukaszem Firusem

Łukasz Firus objął funkcję prezesa siedleckiego klubu 12 stycznia

Sporo zmian na stanowisku prezesa Pogoni w ostatnim czasie. Zna pan klub i środowisko doskonale od środka – czy w związku z tym ma pan autorskie pomysły, które będzie chciał wdrożyć jako sternik klubu?

- Można faktycznie tak powiedzieć o tych zmianach, ale roszady kadrowe czasami po prostu się zdarzają. Mam nadzieję, że teraz sytuacja już się ustabilizuje i przez dłuższy czas nie będzie zmian na tym stanowisku. Pamiętajmy jednak, że życie sportowe pisze czasami różne scenariusze. Co do pomysłów, to nie powiem nic odkrywczego – najważniejszy jest wynik sportowy. Celem nadrzędnym jest utrzymanie zespołu w I lidze. W dalszej perspektywie chcielibyśmy się zadomowić w tych rozgrywkach. Nie chcielibyśmy co roku drżeć do ostatnich chwil o utrzymanie, ale zbudować wizerunek Pogoni jako solidnego I-ligowca.

W porównaniu z sytuacją sprzed roku obecna jest bardzo komfortowa. Wówczas po jesieni wszyscy w zasadzie Pogoń skreślili. W tej chwili bliżej wam do baraży, czy jednak ciężkiej walki o utrzymanie?

- Odpowiem trochę przewrotnie. Aby się bić o baraże, najpierw trzeba zabezpieczyć tyły. W każdym meczu chcemy punktować jak najlepiej, a potem może będziemy się „martwić” o baraże. Stąpamy jednak twardo po ziemi, więc celem nadrzędnym jest pozostanie w tej lidze na kolejny sezon. Chcemy je sobie zapewnić możliwie jak najszybciej, a później grać o najwyższe miejsce, które będzie realne. Adam Małysz chciał oddać dwa równe skoki, a my chcemy punktować w każdym najbliższym meczu.

Wspólnie z Canal+ braliście udział w unikatowej w naszym kraju kampanii reklamowej. Fikcyjna marka wody „Kropliczanka” z serialu „The Office PL” pod czujnym okiem kamer została prawdziwym sponsorem na koszulkach Pogoni, To absolutnie bezprecedensowa akcja marketingowa polegająca na fuzji świata fikcji i sportu. Jak duże korzyści odniósł z tego klub?

- Pomysł całej akcji wyszedł od producentów Canal+. To było wejście serialu w świat piłkarski. Przyznam, że mieliśmy burzę mózgów w klubie, bo nie do końca wiedzieliśmy, w jakiej to będzie formie. Martwiliśmy się też o to, jak zostanie to odebrane, nie mieliśmy pewności czy ten odbiór będzie wyłącznie pozytywny. Wyszło jednak dość naturalnie, a wizerunkowo wręcz fantastycznie. O Pogoni było głośno, więc możemy powiedzieć, że efekt osiągnęliśmy. Jak się przełożyło bezpośrednio na klub? Myślę, że właśnie w tym najbliższym półroczu będziemy mogli to lepiej zmierzyć. Jeśli pojawią się nowi partnerzy biznesowi wokół klubu, to będziemy mogli stwierdzić, że ta akcja pokazała coraz większą wartość klubu oraz pozytywny odbiór. Mam nadzieję, że pozwoli nam to zaistnieć na dłużej w szerszej świadomości kibiców.

Ale Michał Holc (serialowy prezes Kropliczanki – dop. red.) nie zostanie kolejnym prezesem Pogoni?

- Na razie został Łukasz Firus i nie bierzemy tamtej kandydatury pod uwagę (śmiech).

Patrząc na skład Pogoni pierwsze słowo, które przychodzi na myśl to stabilizacja. Żaden z istotnych zawodników zimą nie odszedł, pozyskaliście za to Bartłomieja Poczobuta z Polonii Warszawa.

- I wszystko wskazuje na to, że nikt od nas nie odejdzie. Cieszymy się, że dołączył Bartek, bo to doświadczony zawodnik, który wzmocni naszą drugą linię. Myślimy jeszcze o pewnych wzmocnieniach, więc możliwe, ze ktoś jeszcze dołączy do kadry. Wzmocnieniem powinien być też Jarek Niezgoda, który dołączył do nas na jesieni. Wiosną będzie już w pełni do dyspozycji trenera.

Rozmawiał Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się