Najpierw był sędzia

Białe Wilki chcą zaprezentować światu swój zew krwi i potwierdzić opinie, że ich awans na mundial to nie przypadek.

Mecz z Holandią – choć przegrany – miał dla Uzbekistanu wielkie znaczenie. Na zdjęciu największa gwiazda drużyny Abdukodir Kusanow atakuje wślizgiem Donyella Malena. Fot. ANP/SIPA USA / Press Focus

 UZBEKISTAN

Gdy reprezentacja Uzbekistanu przyleciała do USA, służby graniczne bardzo dokładnie ją przeszukały. Zaglądały w każdy zakamarek, w każdą torbę, co mocno zdziwiło m.in. selekcjonera debiutantów Fabio Cannavaro. Włoch, mistrz świata z 2006 roku i ostatni obrońca, który zdobył Złotą Piłkę, objął zespół niedawno, ale na pewno nie ma zamiaru być jak Curacao w meczu z Niemcami. – Zdejmuje z nas presję. Bierze ją na siebie i mówi, że powinniśmy cieszyć się chwilą. Po prostu musimy grać. Nie mamy nic do stracenia – powiedział Abbosbek Fajzulajew, jeden z ciekawszych graczy w kadrze Białych Wilków. Mierzący 167 cm wzrostu skrzydłowy tureckiego Basaksehiru, 22-latek, w ostatnim sezonie tamtejszej ekstraklasy zdobył trzy bramki i zaliczył pięć asyst w 20 występach.

Jak de Jong czy van Dijk

Z racji wieku – rocznik 2003 – jego pierwszym świadomym mundialem był ten z RPA w 2010 roku. Oglądał go oczywiście z tatą, a w pamięć wrył mu się szczególnie mecz otwarcia między gospodarzami a Meksykiem, który sędziował uzbecki sędzia Rawszan Ermatow. Fajzulajew postanowił wtedy, że też chce stać się częścią mistrzostw świata jak jego rodak z gwizdkiem. Choć w dwóch przedturniejowych sparingach Uzbekistan zanotował porażki – 0:2 z Kanadą i 1:2 z Holandią – to i tak nabrał dużej pewności siebie. – Patrzyliśmy na siebie w meczu z Holandią i czuliśmy, że jesteśmy w stanie konkurować z piłkarzami na naprawdę wysokim poziomie jak Frenkie de Jong czy Virgil van Dijk. Jesteśmy gotowi do walki i możemy zaskoczyć! – przekonywał Fajzulajew, a nie jest jedyną osobą, która ma taką opinię.

Potencjał na niespodziankę

Szansę na pozytywną niespodziankę widzi w Uzbekistanie także ośmiokrotny reprezentant Niemiec Thomas Brdaric, który kilkanaście lat temu – już jako trener – pracował przez chwilę w Azji Środkowej, a w swoim CV ma parę nieoczywistych (z niemieckiego punktu widzenia) kierunków. – Zdecydowanie zasłużyli sobie, by awansować na MŚ – stwierdził. – W ostatnich latach futbol w ich kraju wyraźnie się rozwinął. To odzwierciedla zarówno umiejętności zespołu, jak i jego pewność siebie. Oczywiście mundial to zupełnie inny poziom. Rywalizacja, zainteresowanie mediów, a także presja psychologiczna znacznie różnią się od azjatyckich kwalifikacji. Kluczowym czynnikiem będzie zdolność adaptacji, ale dostrzegam w Uzbekistanie potencjał, by stać się jedną z największych niespodzianek turnieju – uważa Brdaric. Białe Wilki na pewno nie mają łatwej grupy, ale ich pierwszy mecz z Kolumbią zdecydowanie  zapowiada się ekscytująco.

Piotr Tubacki

NIE PRZEGAP!
Grupa K
◼ Uzbekistan – Kolumbia
Czwartek, 4.00 – TVP 1, TVP Sport

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się