Najlepszy w sezonie
Magdalena Fręch po raz pierwszy pokonała Rosjankę Mirrę Andriejewą i awansowała do 2. rundy w Berlinie.
Magdalena Fręch odniosła jedno z największych zwycięstw w karierze. Fot. IPA/PressFocus
Zapowiadając mecz w poprzednim numerze „Sportu”, życzyliśmy łodziance, by po dwóch tegorocznych porażkach ze wschodzącą gwiazdą światowego tenisa - światową „siódemką” - udała jej się „trzecia sztuka”. No i stało się! Magdalena Fręch rozegrała jedno z najlepszych spotkań w tym roku i w 1. rundzie silnie obsadzonego turnieju WTA 500 na kortach trawiastych w Berlinie w końcu pokonała Mirrę Andriejewą 2:6, 7:5, 6:0.
Tenisistka Górnika Bytom po raz drugi wygrała z zawodniczką z Top 10 zestawienia; rok temu w chińskim Wuhan pokonała notowaną wówczas na 8. miejscu Amerykankę Emmę Navarro.
27-letnia tenisistka z Łodzi już na początku pokazała, że scenariusz tej potyczki może być dla niej korzystny - jako pierwsza przełamała o 9 lat młodszą rywalkę, obejmując prowadzenie 2:1. Od tego momentu jednak rozstawiona z nr 6 Rosjanka wygrała pięć gemów z rzędu i zakończyła partię zwycięstwem 6:2. W drugim secie Fręch ponownie szybko przełamała Andriejewą i objęła prowadzenie 2:0, a następnie 4:1. Łodzianka grała regularnie, nie popełniała seryjnie rażących błędów, mogła też liczyć na swój serwis. I choć Rosjanka odrobiła straty, przy stanie 5:5 Fręch zaryzykowała, zanotowała kolejnego breaka, po czym pewnie zaserwowała na trzeciego seta.
Decydująca partia była już popisem Polki, która utrzymała wysoki poziom, natomiast coraz bardziej sfrustrowana nastolatka z Krasnojarska popełniała błąd za błędem. W efekcie podopieczna Andrzeja Kobierskiego całkowicie zdominowała grę na korcie i triumfowała 6:0. Mecz trwał dwie godziny i 8 minut. W 2. rundzie Polka zagra ze zwyciężczynią meczu niedzielnej finalistki z Londynu Amerykanki Amandy Anisimovej (13. WTA) z Kanadyjką Biancą Andreescu (148.).
(t)
