Najlepsza generacja
Rozmowa z Yassinem Maloumim, dziennikarzem algierskiej stacji Echorouk TV
Mohamed Amoura to najskuteczniejszy strzelec afrykańskich eliminacji (10 bramek). Fot. www.faf.dz
Po ponad dekadzie Algieria wystąpi na mistrzostwach świata. Jakie są oczekiwania?
– Przede wszystkim jest zadowolenie, że ponownie zagramy w elicie. Nie byliśmy na mundialach ani w 2018, ani w 2022 roku. Oczekiwania? Żeby było lepiej niż na naszych ostatnich mistrzostwach świata w Brazylii w 2014, kiedy awansowaliśmy do drugiej fazy turnieju. To będą ostatnie mistrzostwa z udziałem naszej wielkiej gwiazdy, Riyada Mahreza. Obiecuje, że będzie dobrze, że będzie dobry wynik. Po raz piąty zagramy z najlepszymi i chcemy, żeby to była najlepsza impreza z udziałem naszej reprezentacji. Są ku temu podstawy, mamy najlepszą generację piłkarzy od czasów Madjera, Belloumiego czy Assada, którzy byli rewelacją na mundialu w 1982 roku.
Wszystkim zawiaduje Vladimir Petković, swego czasu kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski. Jak sobie radzi na trudnym terenie w Algierii, gdzie oczekiwania wobec trenerów są zawsze bardzo wysokie?
– Z jego osobą zawitały dobre rezultaty i nowy, pozytywny styl gry. Dał szansę pokazania się młodszej generacji zawodników, umiejętnie wprowadza ich do drużyny. Odbudował wiarę w sukces po kiepskim okresie, który nastąpił po zdobyciu przez nas mistrzostwa Afryki w 2019 roku. Co bardzo ważne, odbudował wiarę kibiców i ekspertów w nasz narodowy zespół. Cieszy się respektem, poważaniem. Mam nadzieję, że będzie u nas pracował przez lata z takimi sukcesami, jak to robił z reprezentacją Szwajcarii.
Gdzie szukać siły Lisów Pustyni?
– W doświadczeniu choćby takich graczy jak wspomniany Mahrez, jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, a także grupy młodych, utalentowanych zawodników, żeby wymienić 19-letniego Ibrahima Mazę czy jego rówieśnika Amina Chiakhę. Do tego na czele federacji stoi młody prezydent, który ma determinację i dalekowzrocznie patrzy na rozwój naszego futbolu (chodzi o 45-letniego Walida Sadiego – przyp. aut.). Słabości? Te są w grze w defensywie i jest to coś, nad czym selekcjoner Petković pracuje. Drużyna się rozwija, jest jeszcze trochę czasu i na pewno wszystko zostanie poprawione.
Grający w niemieckim Wolfsburgu Mohamed Amoura został najskuteczniejszym napastnikiem w afrykańskich eliminacjach. Może być równie skuteczny na amerykańskim mundialu?
– To na teraz jeden z naszych liderów. Mamy wielką nadzieję, że pójdzie w ślady wielkiego Mahreza. Jego 10 goli w eliminacjach to więcej niż zdobył Mohamed Salah czy inni świetni napastnicy. Są duże oczekiwania co do jego występu na MŚ 2026. To jeden z tych naszych zawodników, który wkrótce może trafić do angielskiej Premier League. Swoją karierę Amoura zaczynał tutaj, w Algierii. Dzięki ciężkiej pracy i poświęceniu stał się znaczącą postacią nie tylko w algierskim futbolu.
Zanim nadejdą mistrzostwa w Ameryce, Algierię już za kilka tygodni, pod koniec grudnia, czeka start w prestiżowym Pucharze Narodów Afryki w Maroku. Jak tam będzie?
– Oczekujemy tego, że drużyna zajdzie jak najdalej. Dwa poprzednie turnieje, po wygranej w 2019 roku, nam nie wyszły, bo kończyliśmy je już w grupie. Teraz ma być inaczej. Mamy dobry zespół z wieloma utalentowanymi zawodnikami i do tego trenera z dużym turniejowym doświadczeniem. Stać nas na wielki wynik, ale łatwo nie będzie. Faworytem jest mistrz kontynentu, Wybrzeże Kości Słoniowej, ze swoją żelazną defensywą, który w eliminacjach MŚ nie stracił nawet bramki.
Czy nie będzie problemem to, że turniej odbywa się w Maroku? Algieria z tym krajem od lat nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych, granica jest zamknięta…
– Nie sądzę. Tam wszystko będzie się rozstrzygało na piłkarskiej murawie, a nie gdzie indziej. Jedziemy tam z dumą pod swoją flagą walczyć o nasz piłkarski honor, a nie po coś innego.
Rozmawiał Michał Zichlarz
Yassine Maloumi to znany algierski dziennikarz. Fot. Facebook
