NAJCIEKAWSZE TRANSFERY

Aaron Russell po raz pierwszy zagra w PlusLidze. Fot. PressFocus

Bartosz KUREK (atakujący ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Przyjście kapitana reprezentacji Polski po kędzierzyńskiego klubu było jednym z najgłośniejszych transferów. Mimo 36 lat ma być liderem zespołu i przywrócić mu blask po ostatnim, fatalnym sezonie. Kurek do PlusLigi wraca po pięciu latach. Ostatniego występu w niej miło z pewnością nie wspomina. Miał być jedną z twarzy odbudowy potęgi Stoczni Szczecin. Projekt po zaledwie kilku miesiącach zbankrutował. Pozostały długi i wstyd. Kurek awaryjnie wylądował w Onico Warszawa, z którą wywalczył wicemistrzostwo Polski. Potem wyjechał z kraju. Grał we Włoszech i ostatnio w Japonii.

Dla atakującego przygoda z ZAKSĄ nie jest pierwszą, bo w klubie tym występował na początku swojej kariery, w latach 2005-08.


Wilfredo LEON (przyjmujący Bogdanka LUK Lublin)

Podpisując kontrakt z Wilfredo Leonem, szefowie Bogdanki LUK-u Lublin marketingowo już wygrali. Mówiło się o nim całe lato, oficjalna prezentacja zawodnika była jednym z najważniejszych siatkarskich wydarzeń lata. Tak drogiego zawodnika bowiem w PlusLidze jeszcze nie było. Urodzony na Kubie reprezentant Polski ma ponoć zarabiać blisko milion euro. Czy sportowo także będzie to strzał w 10? Leon potencjał sportowy ma ogromny i z pewnością zadaniu podoła. Problemem jest jego zdrowie. W ostatnich latach zmagał się z urazami, co mocno wpłynęło na jego dyspozycję.


Bartosz BEDNORZ (przyjmujący Asseco Resovia)

Przyjmujący co roku pretenduje do reprezentacji Polski, ale nie ma do niej szczęścia. Był największym nieobecnym igrzysk olimpijskich w Paryżu. Asseco Resovia sprowadzając go zrobiła jednak świetny interes. Bednorz bowiem niezależnie od kadrowych zawirowań to światowa czołówka przyjmujących. Pewny i skuteczny.


Aaron RUSSELL (przyjmujący Aluron CMC Warta Zawiercie)

Gdy stało się jasne, że Trevor Clevenot po sezonie opuści zawierciański klub, działacze stanęli przed arcytrudnym zadaniem jego zastąpienia. Francuz to bowiem zawodnik kompletny: świetny technicznie, silny mentalnie, w ataku potrafiący wyjść nawet z najtrudniejszych sytuacji. Padło na Aarona Russella. Amerykanin ma papiery na granie. Jest równie dobry jak Clevenot, a w ofensywie może i nawet lepszy. Z przystosowaniem się do wymogów PlusLigi też nie powinien mieć kłopotów, bo grał w wielu miejscach na świecie. Jeśli transfer wypali, „Jurajscy rycerze” z nim w składzie mogą realnie myśleć o upragnionym złocie.


Jakub KOCHANOWSKI (przyjmujący PGE Projekt Warszawa)

Kto wie, czy dla Projektu zatrudnienie reprezentacyjnego środkowego nie będzie złotym transferem. Na pozostałych pozycjach warszawski zespół dysponuje wyrównaną i silną kadrą. Kochanowski odpowiedni poziom gwarantuje też na środku siatki. Sam zawodnik też pewnie liczy na mistrzostwo Polski, bo akurat tego tytułu brakuje w jego kolekcji.


Łukasz KACZMAREK (atakujący Jastrzębski Węgiel)

Kolejny z filarów ZAKSY, który po sezonie zdecydował się zmienić otoczenie. Wybrał Jastrzębski Węgiel, w którym czeka go piekielnie trudne zadanie, bo ma zastąpić francuskich mistrzów olimpijskich. O sile ataku mistrzów Polskinajpierw decydował Stephen Boyer, a w ostatnim sezonie Jean Patry. Kaczmarek w nowym klubie będzie też chciał udowodnić, że nie warto go skreślać. Ostatni okres miał bowiem słabszy. Problemy zdrowotne i mentalne spowodowały, że mocno obniżył loty, ale na igrzyska olimpijskie pojechał i zdobył medal. Wydaje się, że najgorsze ma już za sobą i teraz jego dyspozycja powinna rosnąć.


Anton BREHME (środkowy Jastrzębski Węgiel)

Norbert Huber, środkowy Jastrzębskiego Węgla i reprezentacji Polski, pytany kto będzie największym objawieniem nowego sezonu w PlusLidze, bez wahania wskazał na swojego nowego kolegę, Antona Brehme. 25-letni Niemiec ma znakomite warunki fizyczne – mierzy 206 cm – i pod okiem Michała Winiarskiego w reprezentacji Niemiec zrobił ogromne postępy. Czas na potwierdzenie ich w jednej z najmocniejszych lig świata.