Nagły zwrot akcji

Po czterech porażkach ZAKSA Kędzierzyn-Koźle znów zwycięska. Mecz z ekipą z Bełchatowa zaczęła jednak fatalnie.

Blok okazał się mocną stroną ZAKSY. Fot. PAP / Krzysztof Świderski

PLUSLIGA

ZAKSA podejmowała PGE GiEK Skrę Bełchatów. To jedne z najbardziej utytułowanych klubów w kraju. Po 9 razy były mistrzami Polski; lepszy jest tylko AZS AWF Warszawa (14 tytułów). Ich spotkania często decydowały o medalach, choć w finale po raz ostatni spotkały się w 2018 roku i wtedy górą byli Bełchatowianie. W ostatnich latach ich starcia nie elektryzują jak dawnej, ale magię klasyka wciąż w nich czuć.

Po pierwszym secie nic nie zapowiadało emocji. Gospodarze, którzy chcąc zakwalifikować się do play offu, muszą zacząć wygrywać, spisywali się fatalnie, jak w poprzednich, przegranych spotkaniach z InPost ChKS Chełm czy Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. W ich poczynaniach brakowało agresji. Byli niedokładni i chimeryczni, zawodzili w zagrywce, całkowicie oddali pole rywalom, z czego ci skrzętnie skorzystali. Imponował zwłaszcza Grzegorz Łomacz. Mając dobrze dograną piłkę, z łatwością gubił blok ZAKSY. Zawsze też mógł liczyć na Bartłomieja Lemańskiego. Środkowy w Bełchatowie przeżywa drugą młodość. Gra jak z nut. W pierwszym secie dostał cztery piłki do ataku i wszystkie skończył.

Drugi set przyniósł przełamanie. Kibice wreszcie zobaczyli to, na co czekali. Na parkiecie emocje buzowały. Gra się wyrównała. Obie drużyny walczyły na całego. Miejscowi łapali rytm i zaczęli wywierać presję na rywalach. Okazało się, że gracze Skry wcale nie są tacy mocni, jakby wskazywał pierwszy set. Coraz częściej popełniali proste błędy. Nawet Łomacz się ich nie ustrzegł, gdy „przeciągnął” na drugą stronę łatwą piłkę.

Obie drużyny miały szansę na przełamanie. ZAKSA wygrywała już 18:15, ale traciła prowadzenie, z kolei Skra nie wykorzystała aż sześciu (!) piłek setowych. Gospodarze skończyli partię za drugą szansą, kiedy Karol Urbanowicz zablokował Lemańskiego. Akcja była efektowna i do tego przyniosła wyrównanie w meczu.

To był kluczowy moment. Gospodarze poszli za ciosem, za to przyjezdni całkowicie się pogubili. Nie potrafili wrócić do równej gry. Dwa pozostałe sety oddali praktycznie bez walki.

(mic)

◼ ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (19:25, 31:29, 25:21, 25:18)

KĘDZIERZYN-KOŹLE: Isaacson (4), Grobelny (14), Urbanowicz (13), Rychlicki (14), R. Szymura (19), Jakubiszak (8), Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Szymański, Rećko (1). Trener Andrea GIANI.

BEŁCHATÓW: Łomacz (2), Pothron (18), Szalacha (11), Żakieta (18), El Graoui (6), Lemański (14), K. Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Kubicki, Krzysiek (3), Szymendera. Trener Krzysztof STELMACH.

Sędziowali: Wojciech Maroszek (Żory) i Marek Krupski (Bielsko-Biała). Widzów 1130.

Przebieg meczu
I: 8:10, 11:15, 16:20, 19:25.
II: 10:8, 15:13, 19:20, 24:25, 31:29.
III: 10:6, 15:13, 20:17, 25:21.
IV: 10:6, 15:10, 20:15, 25:18.

Bohater – Rafał SZYMURA.

◼ Bogdanka LUK Lublin – InPost ChKS Chełm 1:3 (17:25, 25:19, 23:25, 27:29)

LUBLIN: Prokopczuk (2), Henno (11), Gyimah (10), Sasak (2), Wachnik (13), mcCarthy, Czyrek (libero) oraz Zając (7), Young (13). Trener Stephane ANTIGA.

CHEŁM: Blankenau (2), Esfandiar (7), Turski (9), Kapica (26), Piotrowski (16), Swodczyk (4), Sonae (libero) oraz Fasteland (1), Rusin (8). Trener Krzysztof ANDRZEJEWSKI.

Sędziowali: Wojciech Głód i Maciej Twardowski (obaj Radom). Widzów 4042.

Przebieg meczu
I: 9:10, 12:15, 15:20, 17:25.
II: 10:7, 15:13, 20:17, 25:19.
III: 10:8, 15:13, 19:20, 23:25.
IV: 9:10, 13:15, 18:20, 24:25, 27:29.


1. Lublin

15

32

11/4

39:21

2. Warszawa

14

31

11/3

33:15

3. Olsztyn

14

29

10/4

36:23

4. Zawiercie

14

27

9/5

32:20

5. Bełchatów

14

27

9/5

31:23

6. Gdańsk

15

26

10/5

35:26

7. Rzeszów

14

26

9/5

31:21

8. Jastrzębie

14

24

9/5

29:24

9. Kędzierzyn

15

20

6/9

 32:35

10. Suwałki

15

15

4/11

22:36

11. Chełm

15

13

4/11

17:38

12. Lwów

15

11

3/12

22:40

13. Gorzów

14

11

3/11

19:37

14. Częstochowa

14

11

3/11

18:37


1-8 play off, 14 spadek do I ligi

Następne mecze: 14.01.: Warszawa – Jastrzębie; 15.01.: Gorzów Wlkp. – Rzeszów; 16.01.: Suwałki – Częstochowa, Chełm – Zawiercie; 17.01.: Bełchatów – Lublin, Jastrzębie – Kędzierzyn-Koźle, Gorzów Wlkp. – Lwów; 18.01.: Rzeszów – Warszawa, Gdańsk – Olsztyn.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się