Nadal w osłabieniu

Piotr Pawlicki pojawił się na torze w Częstochowie, jednak już podczas rozgrzewki okazało się, że nie da rady...

Piotr Pawlicki (w środku) poczuł ból w okolicach żeber. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

PGE EKSTRALIGA

Lider Włókniarza Piotr Pawlicki pod koniec czerwca uległ wypadkowi podczas meczu z ROW-em w Rybniku i przez liczne urazy musiał odpuścić ściganie. W mijającym tygodniu wrócił do treningów i miał pojechać w meczu z torunianami, w piątek w Częstochowie. Tuż przed meczem jego plany legły jednak w gruzach. Podczas rozgrzewki na kilka minut przed pierwszym biegiem zaczął dokuczać mu silny ból w okolicach żeber, a właśnie przez złamane żebra musiał pauzować przez miesiąc. Wczoraj został nawet zabrany do szpitala, a Włókniarz musiał radzić sobie bez niego.

Osłabiony zespół spod Jasnej Góry znów został pozbawiony szans na zwycięstwo. Rozpędzeni torunianie nie mieli litości dla gospodarzy. Co prawda w początkowej fazie rywalizacji Włókniarz utrzymywał tempo, głównie dzięki podwójnemu zwycięstwu w biegu młodzieżowym, ale z czasem zaczął tracić coraz więcej punktów. Od ósmego biegu przyjezdni wrzucili drugi bieg i zaczęli hurtowo wygrywać wynikami 5:1 i już po 11. biegu mogli być pewni zwycięstwa.

W spotkaniach, w których brakowało Pawlickiego, honor Włókniarza ratował Jason Doyle. Australijczyk prezentował się wręcz fantastycznie, ale nie przynosiło to częstochowianon zwycięstw. W piątek znów nie prezentował się najgorzej (choć w 11. biegu zaliczył taśmę, przez co został wykluczony), ale znów nie miało to żadnego znaczenia. Kilka punktów do dorobku zespołu dołożył Kacper Woryna, natomiast zawodzili Wiktor Lampart i Philip Hellstroem-Baengs. Z kolei u gości nieomylny był Mikkel Michelsen, który przed biegami nominowanymi uzbierał komplet „oczek”. Szybki był też Patryk Dudek, sporo punktów uzbierali juniorzy, a nieźle prezentowali się Emil Sajfutdinow i Robert Lambert. Mecz musiał zakończyć się wysoką wygraną gości.

Spotkanie pokazało, z jak wielkim problemem będą mierzyć się częstochowianie, jeśli Pawlicki szybko nie wróci do zdrowia. Na razie nie wiadomo, co mu się stało podczas rozgrzewki. Jeśli uraz wykluczy go na kolejne tygodnie, Włókniarz będzie musiał drżeć o utrzymanie w ekstralidze.

◼  Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – PRES Grupa Deweloperska Toruń 35:55

W pierwszym meczu 43:47 i bonus dla torunian

CZĘSTOCHOWA: Doyle 12 (2, 3, 2, t, 2, 3), Lampart 2 (1, 1, 0, -, -), Piotr Pawlicki ns., Hellstroem-Baengs 1 (0, 0, 1, -, -), Woryna 9+1 (2, 3, 1, 1, 0, 2*), Ludwiczak 6 (3, 0, 0, 2, 1), Karczewski 3+2 (2*, 0, u, 1, 0), Halkiewicz 2 (0, 2, 0).

TORUŃ: Dudek 11+3 (3, 1*, 3, 2*, 2*), Lambert 10 (3, 2, 1, 3, 1), Kvech 5+1 (1, 1, 2*, 1),  Michelsen 12 (3, 3, 3, 3, -), Sajfutdinow 12 (1, 2, 3, 3, 3), Kawczyński 4+2 (0, 2*, 2*, 0), Duchiński 1 (1, w, -), Lewandowski 0 (0).

1. Lubin (m)    

13

30

+224

2. Toruń          

13

26

+133

3. Wrocław    

13

23

+93

4. Zielona Góra

13

15

-72

5. Grudziądz     

12

12

+14

6. Częstochowa     

13

7

-79

7. Gorzów       

13

7

-130

8. Rybnik (b) 

12

4

-183

 

METALKAS 2. EKSTRALIGA

◼  Moonfin Malesa Ostrów – Texom Stal Rzeszów 39:51

W pierwszym meczu 42:48 i bonus dla rzeszowian  

1. Leszno (s)   

12

26

+196

2. Bydgoszcz    

12

22

+136

3. Krosno        

12

17

+49

4. Rzeszów      

12

17

+1

5. Poznań        

12

12

-46

6. Łódź 

12

8

-108

7. Ostrów    

12

6

-93

8. Tarnów (b)

12

5

-135

(kaj)