Nadal czekają

Choć Arka Gdynia starała się w Radomiu przerwać złą serię, to wciąż pozostaje bez wyjazdowej wygranej w tym sezonie.

Rafał Wolski (z lewej) zdobył swojego pierwszego gola dla Radomiaka w roli gospodarza. Fot. PAP / Piotr Polak

W Radomiu miały zostać zainaugurowane wiosenne zmagania w ekstraklasie. 30 stycznia na obiekt Radomiaka przy ulicy Struga przyjechała Arka, ale przez awarię prądu spotkanie się nie odbyło. Dopiero wczoraj powtórzono próbę jego rozegrania i tym razem wszystkie czynniki zewnętrzne nie zawiodły. Sędzia Jarosław Przybył rozpoczął spotkanie punktualnie o 20.30 i bezproblemowo mecz został dograny do ostatniego gwizdka.

Radomiak rozpoczął mecz w najlepszy możliwy sposób, bo od 8 minuty prowadził już 2:0! Najpierw do siatki trafił Rafał Wolski. Uderzył z rzutu wolnego i choć strzał nie był najlepszy, próba jego zablokowania przez Vladislavsa Gutkovskisa sprawiła, że futbolówka zmieniła tor lotu i zmyliła bramkarza Damiana Węglarza. Wolski w ten sposób cieszył się z… pierwszego gola zdobytego dla Radomiaka na stadionie w Radomiu! To o tyle ciekawe, że pomocnik gra w tym klubie już trzeci sezon, była to jego siódma bramka w jego barwach, ale dopiero pierwsza w meczu u siebie! Chwilę później do siatki trafił Capita Capemba, który wykorzystał świetne podanie Christosa Donisa i w sytuacji sam na sam się nie pomylił.

Wiele więc wskazywało na to, że Arka po raz dziesiąty przegra na wyjeździe. Gdynianie pozostają jedyną drużyną w ekstraklasie, która wciąż nie wygrała w roli gościa. Do tej pory na obcym terenie zdobyła zaledwie punkt. Ekipa Dawida Szwargi po słabej pierwszej połowie nie miała jednak zamiaru odpuszczać. Po zmianie stron walczyła o odwrócenie losów rywalizacji. W 56 minucie zmniejszyła stratę, gdy po stałym fragmencie kontaktowego gola zdobył Dawid Gojny. Przez kolejne kilkanaście minut przyjezdni cały czas próbowali swoich sił w ofensywie. I gdy wydawało się, że są bliscy wyrównania, bramkę zdobyli… gospodarze. Z rzutu wolnego w 78 minucie do siatki trafił Romario Baro, rezerwowy, który na murawę wszedł 180 sekund wcześniej. Mecz zakończył się więc wynikiem 3:1.

Kacper Janoszka

 OCENA MECZU ⭐

◼ Radomiak – Arka Gdynia 3:1 (2:0)

1:0 – Wolski, 6 min (wolny), 2:0 – Capita, 8 min (asysta Donis), 2:1 – Gojny, 56 min (głową, asysta Marcjanik), 3:1 – Baro, 78 min (wolny)

RADOMIAK: Majchrowicz 7 – Ouattara 5, Kingue 6, Dieguez 5, Grzesik 7 (90+1. Leandro niesklas.) – Donis 6 (22. Camara 5) – V. Lopes 4 (75. J. Pedro niesklas.), Wolski 7 (75. Baro 1), Luquinhas 5, Capita 7 (75. Tapsoba niesklas.) – Maurides 5. Trener Emanuel RIBEIRO (w zastępstwie za Goncalo Feio). Rezerwowi: Jerke, Koptas, Balde, Blasco, Kaput, Wilson-Esbrand, Zabicki.

ARKA: Węglarz 5 – Szota 4, Marcjanik 4, Gojny 6 – Navarro 4 (46. Kocyła 5), Perea niesklas. (11. Jakubczyk 5), Nguiamba 5, Kubiak 6 – Rusyn 4 (63. Szysz 4), Gutkovskis 3 (80. Espiau niesklas.), Kerk 5 (80. Sidibe niesklas.). Trener Dawid SZWARGA. Rezerwowi: Grobelny, Gaprindaszwili, Hermoso, Oliveira, Zator.

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork) – 6. Asystenci: Adam Karasewicz (Wrocław) i Maciej Kosarzecki (Opole). Czas gry 95 min (47+48). Widzów 10926. Żółte kartki: Wolski (49. faul), Kingue (55. faul), Ouattara (84. faul) – Gojny (32. faul), Rusyn (45+2. faul), Nguiamba (90+1. faul).

 

MÓWIĄ LICZBY
RADOMIAK   ARKA
49  posiadanie piłki  51
5  strzały celne  8
7  strzały niecelne  6
3  rzuty rożne  7
1 spalone  3
23  faule  18
3  żółte kartki  3

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się