Na rozstaju dróg

Michał Pazdan został zaskoczony brakiem zainteresowania Wieczystej, ale może stać się zawodnikiem Hutnika.

Michał Pazdan (z lewej) jeszcze pogra, czy pójdzie drogą Sławomira Peszki? Fot. Michał Kędzierski / Press Focus

KRAKOWSKA GRA

Byłego reprezentanta Polski w beniaminku ekstraklasy zastąpi o 16 lat młodszy Chorwat Duje Dujmović ze Zrinjskiego Mostar.

Niemiłe zaskoczenie

Po wygranym finale baraży były reprezentant Polski zadeklarował, że jeżeli nie najdzie go fizyczny kryzys, to może jeszcze rok „pociągnąć”. Chciał poruszyć licznik meczów w ekstraklasie, który zatrzymał się w maju 2023, kiedy odchodził z Jagiellonii. Planował to zrobić w Wieczystej, jednak po urlopie, gdy myślał o starcie przygotowań, otrzymał wiadomość, że jednak nie będzie dla niego miejsca w drużynie. - Żałuję jedynie, że historia, którą wspólnie pisaliśmy przez ostatnie trzy lata, nie będzie miała dla mnie ostatniego rozdziału w ekstraklasie - stwierdził zbliżający się do 39. urodzin Michał Pazdan. Choć w jego wieku każdy ma świadomość, że to może być ostatni sezon, a nawet runda, były reprezentant Polski, niespodziewanie dla siebie znalazł się na rozstaju dróg - musi się zastanawiać, czy znajdzie jeszcze motywację do gry w innym miejscu, czy zakończy karierę i więcej czasu poświęci innym sprawom, jednak do tego, że wielu prezesów i trenerów chciałoby mieć takiego zawodnika w szatni i na boisku, nikt nie musi nas przekonywać. 

A może Nowa Huta?

Na zakończenie kariery w Hutniku Kraków nie zdecydował się Marcin Wasilewski. Nie wiemy nawet, czy temat w ogóle był sondowany. „Wasyl” sześć lat temu rozegrał ostatni mecz w Wiśle i to było jego pożegnanie z zawodowym futbolem. Klasa sportowa, charakter, reprezentacja Polski w końcu Hutnik - to wszystko łączy Wasilewskiego i Pazdana. Może w tym przypadku zatoczy koło historia, która zaczęła się w 2007 roku. To wtedy „Pazdek” wyfrunął z hutniczego gniazda. Dziś trenerem drużyny grającej w II lidze jest Krzysztof Świątek, inny z przedstawicieli złotego rocznika 1987. To zapewne nie stanowiłoby żadnego problemu, bo już w Wieczystej Sławomir Peszko, kolega Pazdana z reprezentacji, najpierw był jego trenerem, a następnie wiceprezesem klubu ds. sportowych.

Podpytywanie

Czy Hutnik chciałby Pazdana? Tak, jednak pod warunkiem, że można by tam na niego liczyć tak samo, jak na każdego innego piłkarza. Samo nazwisko nie wystarczy, musi być jeszcze jakość i chęć do gry. Ze strony Hutnika, który już wrócił do treningów, nie ma jednak nacisków, by piłkarz musiał się szybko określić. W Hutniku można usłyszeć, że bardzo delikatnie zaczęli drążyć temat Pazdana poprzez kontakt z jego przyjaciółmi, gdy nie było wiadomo, czy Wieczysta awansuje do ekstraklasy. Dochodziły do nich jednak informacje, że w przypadku wywalczenia promocji kontrakt środkowego obrońcy przedłuży się automatycznie. Tak jednak nie było.

Michał Knura


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się