Na luzie... jedną
Pogodzone z degradacją Kaliszanki postanowiły walczyć do końca i sprawiły, że finisz sezonu będzie emocjonujący.
Anna Diablo udowodniła, że nie tylko rzuty karne są jej specjalnością. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
W ostatni dzień lutego ekipa z Kalisza podejmowała Elblążanki i po niezwykle ofensywnym oraz skutecznym meczu wygrała 38:37. Wtedy w zawodniczkach Ruchu Szczypiorna tliła się jeszcze nadzieja na utrzymanie w elicie, ale zgasła po wysokiej porażce w Gliwicach. Żegnające się z elitą podopieczne trenera Ivo Vavry powiedziały jednak sobie, że będą walczyć do końca – niezależnie od tego, kiedy, z kim i gdzie. Próbkę tego dały w domowym meczu z Galiczanką Lwów, w którym prowadziły od początku do końca, ale o wygranej musiały decydować rzuty karne. – Szkoda, bo mogliśmy wygrać w regulaminowym czasie i mieć 3, a nie 2 punkty. Musimy poprawić skuteczność – mówił po tamtym meczu czeski szkoleniowiec, a jego słowa zawodniczki wzięły sobie mocno do serca. Od początku spotkania w Elblągu dominowały, były aktywniejsze, zdobywały bramki, powiększały przewagę. Podobać się mogła zwłaszcza Anna Diablo. Ukraińska środkowa specjalizuje się głównie w rzutach karnych, ale tym razem pięciokrotnie trafiła z gry. Wtórowała jej rodaczka Anastazja Bondarenko, a między słupkami dobrze spisywała się Kaja Gryczewska, która obrobiła 15 z 40 rzutów (38%). Osłabione brakiem Aleksandry Zych, czołowej rozgrywającej, zawieszonej przez Superligę na 4 mecze za uderzenie rywalki, Elblążanki dopiero po zmianie stron podkręciły tempo i w ostatnich 10 minutach dwukrotnie (24:23, 25:24) obejmowały prowadzenie, ale ostatnie słowa należały do wspomnianych wcześniej Ukrainek, które postawiły pieczęcie na wygranej przyjezdnych. Z tego wyniku ucieszono się w Gliwicach, bo jeśli w ostatniej serii Sośnica wygra w Kaliszu, a Galiczanka pokona Start, w barażach o występy w elicie z wicemistrzem Ligi Centralnej przyjdzie grać drużynie z Elbląga. Szkoda tylko, że mecze ostatniej serii nie zostaną rozegrane tego samego dnia o tej samej porze. Zostało do nich sporo czasu, więc może terminy zdążą się pokryć...
◼ Energa Start Elbląg - Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz 28:29 (12:15)
START: Ciąćka, Suliga, Pentek - Pahrabicka 2, Masalowa 4, Grabińska 7/6, Kuźmińska 6, Szczepaniak 3, Terzić 1, Kozłowska 3, Tarczyluk 1, Ratajczyk 1. Kary: 8 min. Trenerka Magdalena STANULEWICZ.
RUCH SZCZYPIORNO: Gryczewska, Fornalczyk - Widuch 4, Bondarenko 5, Diablo 7/2, Bury 1, Gęga 2, Doktorczyk 1, Szarkova 2, Jasinowska 2, Trawczyńska, Kiprijanovska 4, Alves 1. Kary: 6 min. Trener Ivo VAVRA.
Grupa mistrzowska
|
1. Zagłębie |
23 |
62 |
793:607 |
|
2. Lublin |
23 |
60 |
725:587 |
|
3. Piotrcovia |
23 |
45 |
676:616 |
|
4. Kobierzyce |
23 |
34 |
678:650 |
|
5. Koszalin |
23 |
30 |
619:701 |
|
6. Gniezno |
23 |
28 |
647:638 |
Grupa spadkowa
|
7. Galiczanka |
23 |
34 |
633:678 |
|
8. Start |
23 |
20 |
662:749 |
|
9. Sośnica |
23 |
19 |
637:709 |
|
10. Ruch |
23 |
13 |
654:789 |
24. seria - grupa mistrzowska - 18-19 kwietnia: Kobierzyce - Piotrcovia, Lublin - Koszalin, Zagłębie - Gniezno; grupa spadkowa - 15-19 kwietnia: Ruch - Sośnica, Galiczanka - Start.
(mar)
