Na górze i na dole wszystko jasne?
KOMENTARZ „SPORTU” – Mariusz Rajek
Ten sezon wydaje się być w dużym stopniu jednak odstępstwem od reguły. Wisła Kraków wypracowała sobie tak kosmiczną przewagę, że zdecydowanie łatwiej sobie w tym momencie wyobrazić spadek Legii i Widzewa z ekstraklasy niż brak promocji Białej Gwiazdy. Dwanaście punktów przewagi nad drugą Polonią Bytom, zaledwie dwie porażki w sezonie, skład, który już teraz powinien sobie poradzić piętro wyżej. Wydaje się doprawdy niemożliwe, aby Krakowianie spędzili w I lidze więcej niż cztery sezony. W opinii jej kibiców to oczywiście i tak o cztery za długo.
Powiedzieć, że za plecami Wisły jest nader ciekawie to nic nie powiedzieć. Wspomnianego wicelidera z Bytomia od dziesiątej Miedzi Legnica dzielą… trzy punkty! Pięć drużyn ma po 31 punktów. Po 20 kolejkach! Walka o drugie miejsce honorowane bezpośrednim awansem oraz o barażową szóstkę zapowiada się pasjonująco. Cieszy to bardzo, ponieważ zdecydowanie mniej emocji może być w walce o pozostanie w lidze. Tychy, Mielec oraz Łęczna bardzo źle wyglądały już po pierwszej rundzie, a na początku nowej… wyglądają jeszcze gorzej. Ekipa Łukasza Piszczka przy Reymonta nie dostarczyła żadnych argumentów za tym, aby misja ratowania miała się powieść, mielecki spadkowicz z ekstraklasy dostał „piątkę” przy Konwiktorskiej, a Górnik przegrał mecz za sześć punktów w Niepołomicach. Wydaje się, że uratować może się maksymalnie jeden z trójki zamykającej tabelę, ale… I liga nie takie cuda widziała. Za to ją kochamy.
Mariusz Rajek
