Na europejskim poziomie

Kto z Opolan nie wykorzystał karnego i jak spisał się testowany napastnik?

Pod wieloma względami w opolskiej ekipie pozostało po staremu. Fot. Odra Opole

ODRA OPOLE

Na austriackim zgrupowaniu Odra swoje mecze kontrolne rozpoczęła od wysokiego pułapu. Podopieczni Łukasza Tomczyka w niedzielny poranek zremisowali bowiem 0:0 z przygotowującym się do startu w europejskich pucharach MSK Żilina, a wieczorem powalczyli z CSKA Sofia, przegrywając 2:3.

Mocni w defensywie

W pierwszym meczu najlepiej spisał się blok defensywny z jednym nowym – pozyskanym tuż przed zgrupowaniem Nemanją Mijuszkoviciem. Jednak o tym, że niebiesko-czerwoni są mocni w obronie, wszyscy wiedzą, a potwierdza to tabela z ubiegłego sezonu, bo tylko dwa zespoły w I lidze straciły mniej goli. Po „staremu” – niestety – jest jednak także w ataku. Przedostatni w klasyfikacji strzeleckiej zespół zaplecza ekstraklasy nie dość, że nie zdobył bramki na boisku w Rohrbach-Berg, to jeszcze najbardziej doświadczony napastnik drużyny Kacper Przybyłko nie wykorzystał rzutu karnego, wywalczonego przez Mateusza Spychałę. Jakub Badżgoń obronił bowiem strzał króla strzelców Ligi Mistrzów CONCACAF z sezonu 2020/21.

Reprezentanci w akcji

Potem odbyło się starcie z 4. drużyną Bułgarii, która – tak jak słowacka ekipa Pavola Stano – już 9 lipca rozpocznie rywalizację w rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy. Tym razem eksperymentalnie ustawiona defensywa najpierw zagapiła się przy rzucie rożnym i w 30 minucie reprezentant Bułgarii Petko Panajotow dośrodkował, a urodzony we Francji reprezentant Środkowej Afryki Isaac Solet główkując otworzył wynik. Tuż po przerwie wyrównał testowany Sofiane Khiri – grający ostatnio w Broni Radom, ale minutę później prowadzenie CSKA dał znowu Holender Joel Zwarts. Wynik 2:1 utrzymał się do 90 minuty. To jednak nie był koniec strzelania, bo w doliczonym czasie mocno atakujący Opolanie nadziali się na kontrę sfinalizowaną przez 58-krotnego reprezentanta Cypru Ioannisa Pittasa, którym zainteresowany jest Widzew Łódź. Ale 71 sekund później pressing dał efekt. Szymon Szkliński po zagraniu Krystiana Palacza minął bramkarza i strzałem do pustej bramki zamknął pracowity dzień Opolan na europejskim poziomie. Mimo porażki pozytywy na pewno więc były.

Jerzy Dusik

◼ Odra Opole - MSK Żilina 0:0

ODRA: Haluch (85. Wójcik) - Spychała, Cassio, Kendzia, Mijusković (60. Białowąs), Milos - Barański, Staś (65. Mida), Scalet, Perez (80. Zatajski) - Przybyłko. Trener Łukasz TOMCZYK.


◼ Odra Opole - CSKA Sofia 2:3 (0:1)

0:1 - Solet, 30 min, 1:1 - Khiri, 47 min, 1:2 - Zwarts, 49 min, 1:3 - Pittas, 90+1 min, 2:3 - Kupczyk, 90+2 min
ODRA: Mleczko - Szrek, Szkliński, Piroch, Białowąs, Palacz - Kupczyk, Liber, Michura, Mida - Khiri. Grali jeszcze: Staś, Pochcioł, Spaczil, Jureczko. Trener Łukasz TOMCZYK.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się