Na celowniku Warszawa
Trenerzy obu seniorskich reprezentacji szykują plan przygotowań oraz listę powołań przed czerwcowymi mistrzostwami świata w Warszawie.
W Ułan Bator przed rokiem nasza kobieca kadra spisała się bardzo dobrze. Fot. FIBA.com
Ten rok jest szczególnie ważny dla obu naszych reprezentacji w baskecie 3x3. Na początku czerwca, tuż przed startem piłkarskiego mundialu, w Warszawie odbędą się mistrzostwa świata w koszykówce 3x3. Impreza zostanie rozegrana na ogromnym placu między Pałacem Kultury i Nauki a niedawno otwartym Muzeum Sztuki Nowoczesnej. „Wzrok całego świata zwróci się na Warszawę. To właśnie w stolicy Polski po raz pierwszy odbędzie się flagowa impreza FIBA 3x3. Do rywalizacji stanie 40 najlepszych reprezentacji męskich i żeńskich, które zagwarantują dynamiczne i pełne emocji widowisko – jak zawsze cieszące się ogromnym zainteresowaniem kibiców.” - tak mistrzostwa na swojej stronie reklamuje FIBA.
Polskie reprezentacje, jako przedstawiciele gospodarza, udział w mistrzostwach mają zagwarantowany. Przygotowania do zawodów na razie rozpoczęli... trenerzy. Kadrę kobiet prowadzi Edyta Koryzna, którą wspomagają Piotr Gliniak (trener Zagłębia Sosnowiec) oraz Łukasz Diduszko (były zawodnik Kinga Szczecin, GTK Gliwice czy GKS Tychy). Męska reprezentacja znajduje się pod opieką Piotra Renkiela, w którego sztabie pracują Arkadiusz Kobus (były zawodnik klubów z Kutna i Starogardu Gdańskiego, obecnie gracz drugoligowego AZS UMK Transbruk Toruń) i Michał Hlebowicki (trener kadry młodzieżowej).
- Teraz to jest właśnie dla mnie ten czas, gdy mam „wolną głowę” i odpoczywam od emocji startowych, ale prowadzę dużo rozmów, przyglądam się potencjalnym kandydatkom, rozmawiam z trenerami klubowymi - mówi trenerka Edyta Koryzna, która przyznała, że chciałaby mieć w składzie Stephanie Mavungę. - Cały czas rozmawiam ze Stephanie, tak samo jest z innymi zawodniczkami - dodała.
W minionym roku Polki bardzo dobrze spisały się podczas mundialu w Mongolii. Dotarły tam do półfinałów i ostatecznie zajęły czwarte miejsce. W Warszawie planem minimum ma być ósemka. - Być w czołowej ósemce globu to nasz cel, ale gdzieś z tyłu głowy jest presja medalowa. Wszyscy oczekują, że będziemy walczyć w stolicy jak najdłużej. Musimy się do takiej presji zaadaptować - twierdzi Koryzna.
Polscy koszykarze nie dali rady zakwalifikować się na ubiegłoroczne mistrzostwa świata. Obecnie w rankingu FIBA zajmują dość odległe 21. miejsce na świecie. Trzeba jednak przypomnieć, że Polacy grali w dwóch ostatnich turniejach olimpijskich - w 2024 roku w Paryżu zajęli szóste miejsce.
W marcu Tajlandii odbędzie się FIBA 3x3 Champions Cup. To nowy prestiżowy turniej, który zadebiutował przed rokiem. Ta impreza gromadzi najlepsze reprezentacje narodowe - Polski nie było tam w ubiegłym roku, zabraknie też w obecnym. W tej sytuacji przygotowania naszej drużyn będą oparte m.in. o turnieje kwalifikacyjne do mistrzostw Europy czy dla kobiet o cykl imprez tzw. Women's Series. Trzy pierwsze zawody odbędą się w maju w dalekiej Azji - w chińskich Chengdu i Szanghaju oraz na Filipinach. - Od maja będziemy na wysokich obrotach - zgrupowania, gry kontrolne, wyjazdy. Na razie nie zapadły decyzje, w których zawodach cyklu Women's Series zagramy. Tu trzeba poczekać jeszcze z decyzjami, które będą miały wpływ nie tylko na przygotowania do mistrzostw świata, ale i na cały sezon. Przypomnę, że zawody w Warszawie to nie jedyna docelowa impreza dla nas. Mamy też w w połowie czerwca kwalifikacje do mistrzostw Europy, z których - mam nadzieję - zakwalifikujemy się do wrześniowego turnieju finałowego w Antwerpii - twierdzi trenerka Koryzna.
(pp)
