Myślenie dwutorowe
Wiara w wicemistrzostwo i pierwszy letni transfer. W stolicy Podlasia nie patrzą tylko na najbliższe 24 godziny.
Sławomir Abramowicz musi dziś wziąć na klatę ataki Zagłębia. Czy będzie to jego ostatni mecz w barwach Jagiellonii? Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Duma Podlasia cały czas wierzy, że... dumnie będzie mogła reprezentować ekstraklasę w eliminacjach Ligi Mistrzów. W tej jednak kwestii jest zależna od meczu Górnika z Radomiakiem. Tylko zdobycie większej liczby punktów niż Zabrzanie da jej taką możliwość, bo w spotkaniach bezpośrednich dwa razy górą byli Ślązacy. Obie drużyny mają w tej chwili po 53 punkty, więc jedyne, co pozostaje Jagiellonii, to pokonanie u siebie Zagłębia.
Pokazać się z dobrej strony będzie chciał żegnający Białystok Afimico Pululu. – To nie była kwestia finansów, bo nie otrzymaliśmy kontroferty i oczekiwań z jego strony. Mówił, że chciałby spróbować nowego projektu. Zrobiliśmy wszystko, aby został. Rozumiem, że potrzebuje nowych wyzwań, celów i większych środków finansowych – wyjaśnił w Kanale Sportowym dyrektor Jagi, Łukasz Masłowski. Mecz z Zagłębiem to jedno, ale w głowie jego i innych działaczy dzieje się już wiele w związku z planami na nowy sezon. Bo puchary tak czy siak będą – nie wiadomo tylko, czy Białostoczanie zawalczą o Ligę Mistrzów, czy o Ligę Europy. Zastąpienie Pululu będzie trudne i jeszcze okaże się, czy w ogóle wykonalne. Na razie Jagiellonia jest podobno zainteresowana Filipem Szymczakiem, którego Lech wypożyczył do Charleroi, ale Belgii ten 24-latek nie zawojował.
Duma Podlasia ogłosiła za to nowego bramkarza. Sporo mówi się o odejściu kluczowej postaci, jaką jest Sławomir Abramowicz, ale w razie czego klub ma już następcę. Ogłoszono bowiem transfer blisko 19-letniego Michała Perchela, wychowanka Karpat Krosno, który zbiera bardzo dobre recenzje w pierwszoligowej Puszczy Niepołomice. Nowa „jedynka” Jagiellonii – bo taki numer sobie wybrał – podpisała kontrakt do 2029 roku z opcją prolongaty. – Klub przedstawił plan na mnie i głównie to wpłynęło na moją decyzję. Gdybym bał się presji, to nie wybrałbym tak dużego zespołu, bo tak właśnie widzę Jagiellonię. Chcę walczyć z nią o najwyższe cele – powiedział Perchel, który najpierw... spróbuje jeszcze powalczyć z Żubrami o baraże o ekstraklasę!
(PTub)
