Musimy się wznieść na wyżyny
ZDANIEM EKSPERTA - Karol Bielecki, trzykrotny medalista mistrzostw świata
Karol Bielecki twierdzi, że o sukcesie może zdecydować dyspozycja dnia liderów zespołu. Fot. Paweł Bejnarowicz / Press Focus
Uważam, że stać nas na awans do drugiej rundy, pod warunkiem, że zagramy na maksimum swoich możliwości. Aby myśleć o awansie, musimy nie tylko obowiązkowo pokonać Włochów, co wcale nie będzie łatwym zadaniem, ale przede wszystkim wygrać z kimś z dwójki faworytów. Węgrzy i Islandczycy są oczywiście w zasięgu naszej reprezentacji, ale wymaga to perfekcyjnego przygotowania. Musimy się wznieść na wyżyny i zagrać naprawdę bardzo dobre mecze. Ostatecznie o sukcesie może zdecydować dyspozycja dnia liderów zespołu. Kwestia, żeby paru zawodników miało rzeczywiście dobry dzień. Pierwszym prawdziwym sprawdzianem będzie spotkanie z Węgrami. Po nim dopiero będzie można powiedzieć, na co stać Biało-czerwonych. Kluczem będą obrona i bramka. To elementy, od których wszystko się zaczyna, jednak przestrzegam przed zapominaniem o ofensywie, która w ostatnich latach była słabym punktem narodowej drużyny. Sama gra w obronie jest bardzo ważna, postawa bramkarzy również. Ale równie istotny jest skuteczny atak, bez popełniania prostych błędów. Warunkiem sukcesu jest odpowiednie połączenie tych wszystkich elementów... W walce o medale liczyć się będą tradycyjnie potęgi światowego handballu. Ponieważ w zestawieniu faworytów od lat nic się nie zmienia, stawiam na Francuzów, Duńczyków, Hiszpanów i tradycyjnie Niemców.
(ZC)
