Musieliśmy to pokazać
Rozmowa z Janem Ziółkowskim, obrońcą Legii Warszawa
Jan Ziółkowski, urodzony w 2005 roku obrońca Legii Warszawa. Fot. Marta Badowska/Press Focus
Wygrywacie 5:0, awansujecie do finału Pucharu Polski. Plan zrealizowany na maksa?
– Wykonaliśmy swoją robotę na 120 procent. Byliśmy dużo lepsi od Ruchu. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy zespołem ekstraklasy, który gra w europejskich pucharach, a mierzyliśmy się z zespołem pierwszoligowym. Oczywiście, nie można mu umniejszać, ale po prostu zrobiliśmy swoje.
Czyli było łatwo?
– Nie było łatwo, ale zrobiliśmy to, co do nas należy. Takie mecze nie są łatwe, ale grając w tym klubie jesteśmy faworytem i musimy to pokazywać na boisku.
Spodziewaliście się po Ruchu czegoś więcej?
– Skupiamy się tylko na naszym występie, a nie na tym, czy rywal może zrobić coś więcej. Doszli do półfinału, więc nie można było ich lekceważyć. Skoncentrowaliśmy się na sobie, zagraliśmy bardzo dobrze i wygraliśmy 5:0.
Po waszym cięższym okresie było w tym spotkaniu wiele pozytywów, z których możecie się cieszyć. Odetchnęliście?
– Cieszymy się, że Ilja Szkurin zdobył swoją pierwszą bramkę i że inni chłopacy też znajdowali się w sytuacjach i strzelali gole. Dołożyli swoją cegiełkę. Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało, że czegoś takiego od nas oczekiwano. Przed spotkaniem każdy ma równe szanse. Oczywiście, byliśmy faworytem, ale to nie jest tak, że jest łatwo, bo trzeba zrobić swoją robotę. Teraz skupiamy się tylko na finale, aby go wygrać w dobrym stylu.
Z Ruchem wszedłeś w przerwie. A czy ogólnie jesteś zadowolony z liczby minut na boisku, które otrzymujesz?
– Głód gry jest zawsze, ale muszę zapracować na swoje minuty. Każdy piłkarz chce grać wszystko w każdym meczu, ale trzeba też docenić kolegów, którzy wybiegają na boisko. Ci, którzy grają na mojej pozycji (Kapuadi i Pankov – przyp. red.), to według mnie najlepsi środkowi obrońcy ligi. Chciałbym mieć więcej minut, ale powoli, po swojemu i mam nadzieję, że będę stawał się coraz ważniejszą postacią w tym zespole.
Rozmawiał Piotr Tubacki
