Musicie z nami być!

Francja, Wyspy Owcze i Ukraina będą rywalkami Biało-czerwonych w pierwszej rundzie mistrzostw Europy, które w dniach 3-20 grudnia zostaną rozegrane w Polsce, Rumunii, Czechach, Słowacji i Turcji.

Polska „sierotka” Katarzyna Cygan bez tremy wyciąga kolejne bile. Fot. Paweł Bejnarowicz / Press Focus

EHF EURO KOBIET 2026

Uroczyste losowanie odbyło się w czwartek w gmachu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i było jednym z kluczowych momentów przygotowań do turnieju, który po raz pierwszy zagości w naszym kraju. Zgromadziło przedstawicieli europejskich federacji narodowych, partnerów oraz władz Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF) na czele z jej prezydentem Michaelem Wiedererem oraz gości Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Ceremonię poprzedził występ zespołów Śląsk i Hengelo, a punktualnie o 18.00 rozpoczęła się główna część wieczoru, czyli losowanie, które poprowadził dziennikarz TVP, Piotr Sobczyński.

Powód do wielkiej dumy

Ceremonia była jednym z najważniejszych momentów na drodze do turnieju głównego i jednocześnie wydarzeniem o wyjątkowej randze. Polska, jako jeden z pięciu gospodarzy, znalazła się w centrum uwagi europejskiej piłki ręcznej. - To dla nas powód do wielkiej dumy, że możemy być jednym z gospodarzy tego wyjątkowego wydarzenia. Podczas turnieju wspólnie będziemy świętować to, co najlepsze w żeńskiej piłce ręcznej. Zaprezentujemy siłę, pasję i rosnące znaczenie naszej dyscypliny w całej Europie. To losowanie wyznacza początek ekscytującej podróży, która już wkrótce przyniesie nam wszystkim niezapomniane emocje, nowe historie oraz rywalizację na najwyższym poziomie. W imieniu wszystkich krajów-gospodarzy mogę zapewnić, że mistrzostwa będą doskonale przygotowane. Do zobaczenia w halach! Zgodnie z hasłem turnieju „Be Here”, musicie z nami być! – podkreślił Radosław Wasiak, wiceprezes ZPRP ds. międzynarodowych.

Prezydent jest optymistą

- To wielka przyjemność być z tymi, którzy tworzą rodzinę europejskiej piłki ręcznej. Wszyscy z optymizmem patrzymy w przyszłość. To będą wyjątkowe mistrzostwa. To będzie 17. Euro, drugie z 24 zespołami i pierwsze w pięciu państwach. Wszystkie federacje mają już jednak doświadczenie w organizowaniu wielkich turniejów i ambicje bycia częścią sukcesu. Dziękuję wszystkim organizatorom za ponowną chęć do współpracy i stworzenia świetnego turnieju dodał Michael Wiedererprezydent EHF.

Polki zagrają w Spodku

Podczas ceremonii poznaliśmy układ sześciu grup turnieju. Wszystkie 24 zakwalifikowane reprezentacje zostały podzielone na sześć grup, z których po dwie najlepsze drużyny awansują do fazy głównej. Część zespołów – w tym Polska – jeszcze przed losowaniem została przypisana do konkretnych grup i miast. Biało-czerwone, które znajdowały się w drugim koszyku, trafiły do grupy E rozgrywającej swoje mecze w Katowicach. W rolę losujących wcieliły się reprezentantki gospodarzy turnieju, wśród których była nasza rozgrywająca, Katarzyna Cygan. - Największe emocje towarzyszyły mi, gdy stałam na scenie i mówiłam po angielsku... - uśmiechała się zawodniczka MKS-u Gniezno. - Wydaje mi się, że losowanie było dość szczęśliwe. Rywalki są w naszym zasięgu. Wyspy Owcze się rozwijają, w najbliższych latach będą sprawiać niespodzianki, ale w meczu z nimi to my będziemy faworytkami. Ukrainek też nie zlekceważymy. Jedynie Francja wydaje się faworytem, ale - jak już pokazałyśmy na ostatnich mistrzostwach świata - potrafimy grać z nią. Do 40 minuty rozgrywałyśmy świetne zawody. Później Francuzki trochę nam odjechały, ale myślę, że w grudniu będą do przeskoczenia. Naszym atutem będzie gra u siebie, przed swoimi kibicami, którzy nas poniosą i myślę, że możemy pokazać w tych mistrzostwach coś więcej niż do tej pory.

Zbigniew Cieńciała

CZY WIESZ, ŻE...

◼ Tegoroczne Euro zapisze się jako pierwsza edycja organizowana przez aż pięć państw. Faza wstępna rozegrana zostanie w Oradei, Kluż-Napoce, Brnie, Bratysławie, Antalyi oraz Katowicach. To właśnie stolica województwa śląskiego odegra kluczową rolę - w legendarnym Spodku rozegrane zostaną wszystkie mecze polskiej części turnieju, obejmujące fazę grupową, rundę główną oraz decydujący finałowy weekend. Łącznie w Katowicach odbędą się 23 spotkania.

◼ To kolejna wielka impreza piłki ręcznej organizowana w Polsce w ostatnich latach, jednak pierwsza z udziałem kobiet po Euro mężczyzn w 2016 roku, MŚ mężczyzn w 2023 roku oraz MŚ mężczyzn do lat 21 w 2025 roku. Warto dodać, że ZPRP stara się również o organizację MŚ kobiet w 2031 roku i ME mężczyzn w 2030 roku.


PODZIAŁ NA GRUPY

A (Oradea): Węgry, Czarnogóra, Słowenia, Islandia
B (Kluż-Napoka): Norwegia, Rumunia, Szwajcaria, Macedonia Północna
C (Antalya): Dania, Hiszpania, Turcja, Grecja
D (Brno): Holandia, Czechy, Austria, Chorwacja
E (Katowice): Francja, Polska, Wyspy Owcze, Ukraina
F (Bratysława): Szwecja, Niemcy, Słowacja, Serbia


____________________________

Grupa trudna, będziemy walczyć!

Cztery pytania do Arne Senstada, selekcjonera reprezentacji Polski

1. Jaka jest pańska refleksja na temat losowania i naszych grupowych przeciwników?

- Zawsze mówię, że mogło być lepiej, ale mogło też byś gorzej. Może losowana z pierwszego koszyka Szwecja byłaby lepsza, lecz nie możemy narzekać. Wyspy Owcze należą do outsiderów europejskiego handballu, jednak ostatnio mają dobre wyniki. Podniosły poziom, ale myślę, że możemy z nimi rywalizować. Podobnie jest z Ukrainą. Podsumowując – trudna grupa, ale będziemy walczyć.

2. Z Francuzkami rywalizowaliśmy ostatnio. Czy to nam pomoże?

- My znamy Francuzki, ale one znają nas. Zawsze grając z najsilniejszymi reprezentacjami Europy, Norwegią, Francją, Danią, Niemcami, musimy się wspiąć na wyżyny. Mam nadzieję, że tym razem sprawimy niespodziankę.

3. Czy czuje pan presję, że mistrzostwa Europy odbędą się w Polsce?

- Zawsze czuję presję. Presja jest zawsze dla nas, trenerów, a także dla zawodniczek. Ale jestem szczęśliwy, że mogę prowadzić polską reprezentację. Chcemy jak najlepiej wypaść na tym turnieju. Obiecuję, że damy z siebie wszystko, co możemy dać.

4. Jak będą wyglądały przygotowania do tej najważniejszej imprezy roku?

- Dziewczęta rozjechały się do klubów w różnych krajach. Aż do września nie ma niczego w planach, ale rozmawiam z federacją, a także z klubami, abyśmy mieli letnie zgrupowanie w nieoficjalnym terminie. Mam nadzieję, że uda nam się coś ustalić na lipiec, a spotkalibyśmy się w Szczyrku. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do takiego obozu. Każdy dzień, każdy tydzień jest dla nas bardzo ważny. Musimy sporo fizycznie pracować z zawodniczkami. Po EHF Euro Cup powiedziałem dziewczętom, że potrzebujemy więcej jakości w drużynie, zawodniczek na wyższym poziomie, lepiej radzących sobie w sytuacjach jeden na jeden, silnych, biegających, stale się rozwijających zarówno indywidualnie, jak i jako reprezentacja. Dlatego przed samym turniejem będziemy je mocno monitorować, jeśli chcemy zrobić lepszy wynik niż na ostatnich mistrzostwach świata. Wkrótce wyślemy do klubów szeroką listę 35 nominowanych. Bliżej turnieju 22 zawodniczki znajdą się już na ścisłej liście.

Trener Arne Senstad ma nadzieję, że jego drużyna sprawi niespodziankę. Fot. PAP / Jarek Praszkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się