Musiał opuścić kraj

Ma dopiero 19 lat, a już jest jedną z gwiazd Bundesligi. Yan Diomande idzie nieoczywistą drogą, a giganci, którzy na niego zerkają, muszą liczyć się z wielką opłatą transferową.

Dynamika 9-krotnego reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej przykuwa uwagę największych klubów świata! Fot. PAP/EPA

NIEMCY

Początek sezonu w wykonaniu Lipska był bardzo udany – pomijając tylko inauguracyjną porażkę 0:6 w Monachium. Jednak na przełomie listopada i grudnia zaczęło się granie w kratkę i zsuwanie w tabeli. Obecnie Byki znajdują się poza miejscami premiowanymi Ligą Mistrzów i do wielu elementów można się tam przyczepić – ale nie do Yana Diomande.

Giganci stoją w kolejce

Latem iworyjski skrzydłowy zamienił Leganes na Lipsk. W Hiszpanii pograł tylko pół roku, ale to wystarczyło, by Niemcy zapłacili za mało rozpoznawalnego zawodnika 20 mln euro. Dużo, ale obecnie wycenia się go... ponad dwa razy wyżej. Jeśli ktoś chciałby go wyjąć z RB, będzie musiał zapłacić... kolejne dwa razy więcej, a właściwie... to nawet tyle może nie wystarczyć. – Jako szef rady nadzorczej powiem, że on na pewno będzie z nami w kolejnym sezonie. Nawet jeśli pojawi się oferta rzędu 80 czy 90 mln euro. Po prostu nie możemy puścić tak młodego zawodnika, którego pozyskaliśmy ledwie przed rokiem. To dopiero jego pierwszy sezon w Bundeslidze. Pracowaliśmy nad tym transferem dlatego, żeby mógł zostać to ciut dłużej – zamknął temat Oliver Mintzlaff z Lipska, kluczowa postać tamtejszych gabinetów. Spekuluje się, że zainteresowanie usługami Diomande wyraża Bayern Monachium, Liverpool, oba Manchestery, PSG, ale reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie ma problemu z deklaracjami szefostwa. – Nigdy nie będę kłócił się z moim klubem. Zapewne nie zakończę tutaj swojej kariery, ale kiedy nadejdzie odpowiedni czas, porozmawiamy. Jeśli jednak zostanę tu na kolejny sezon, będę zadowolony – przyznał 19-latek.

Nie chciał do Chelsea

Diomande urodził się w największym mieście WKS-u, Abidżanie. Szybko jednak uświadomił sobie, że zostając w Afryce daleko nie zajedzie. – Musiałem opuścić kraj, żeby pracować nad swoją karierą na Florydzie – opowiadał Bildowi. – Prezes mojej akademii powiedział, że powinienem wyjechać do USA. To daleko od domu, dzięki czemu mógłbym się w pełni skupić na futbolu i studiach. Moi rodzice byli temu przeciwni, bo twierdzili, że powinienem wybrać: albo szkoła, albo futbol. To jeszcze mocniej mnie zmotywowało. Chciałem pokazać wszystkim, co potrafię. A przy okazji... rodzice nigdy nie widzieli mnie na żywo na stadionie, ale pracuję nad tym, aby to zmienić – opowiedział Diomande. W młodzieżowych zespołach w USA prezentował się znakomicie, chociaż nigdy nie zapomniał, skąd pochodzi – stąd występy w reprezentacjach WKS już od kategorii do lat 17. Szybko wyhaczyli go Europejczycy. Testowali Rangersi, Chelsea i Bournemouth, ale nic z tego nie wyszło. – To był trudny czas... Miałem wrażenie, że wiele osób interesują tylko pieniądze. Mówiono mi, że powinienem grać dla Chelsea, ale sam postanowiłem to przerwać. Znałem prezesa Leganes, bo pomógł mi w przeprowadzce do USA. Stanąłem przed wyborem, czy iść do niego, czy do Chelsea – wybór był ryzykowny, ale na szczęście trafiony – opowiedział Diomande.

Ma być Liga Mistrzów!

W zeszły weekend Iworyjczyk pokonał Kamila Grabarę, ale Lipsk tylko zremisował z Wolfsburgiem 2:2. – Nie zdobywamy wystarczającej liczby punktów – narzekał trener Ole Werner. Bykom brakuje skuteczności, nie potrafią ogrywać zespołów z nizin. Mintzlaff oczekuje powrotu RB do Ligi Mistrzów, bo przypomnijmy, że ostatni jego sezon był najgorszym, odkąd awansował do Bundesligi. W ogóle nie załapał się do pucharów. Kolejny brak Champions League może oznaczać konieczność wyprzedaży składu, by zarobić potrzebne 200 mln euro. Czy wówczas Diomande nadal będzie nie na sprzedaż?

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się