Można przegrać, ale….

Iga Świątek uległa Jelenie Rybakinie i o awans do półfinału w Rijadzie powalczy w środę z Amandą Anisimovą.

Między pierwszym a drugim setem Iga Świątek zrobiła ogromny krok. Niestety w niewłaściwą stronę... Fot. instagram.com/iga.swiatek/

WTA FINALS

To, co stało się w poniedziałkowe popołudnie na twardym korcie uniwersyteckiej areny Króla Sauda w Rijadzie, trudno racjonalnie wytłumaczyć. Iga Świątek po 36 minutach świetnej gry wygrała pierwszego seta z Jeleną Rybakiną 6:3 i - mając już na koncie przekonującą wygraną z Madison Keys - była jedną nogą w półfinale „mastersa” - imprezy kończącej sezon ośmiu najlepszych na świecie.

Potem jednak rozstawiona z numerem 2 Polka nagle… przestała trafiać w kort. Reprezentantka Kazachstanu nie mogła nie skorzystać z takich prezentów i gładko w godzinę rozstrzygnęła na swoją korzyść dwie kolejne partie 6:1 i 6:0. I to ona - po korzystnym rozstrzygnięciu następnego spotkania w grupie - jako pierwsza zameldowała się w najlepszej czwórce WTA Finals.

Pomijając to, że Rybakina podniosła poziom swojej gry, Iga w trzecim secie sprawiała wrażenie, jakby chciała jak najszybciej przegrać i robiła w ten sposób komuś na złość. Podopieczna Wima Fissette’a nie wyciągała żadnych wniosków z przegranych akcji, nie zmieniała rytmu, nie szukała rozwiązań - jej jedynym środkiem było przebijanie z całej siły piłek... poza końcowe linie kortu. W pierwszym secie Polka popełniła tylko 6 niewymuszonych błędów, w drugim już 19, a w decydującym 17.

- Nie zmieniłam planu swojej gry, po prostu jak ona zaczęła częściej trafiać w kort, ja zaczęłam więcej psuć i mogły pojawiać się decyzje, które nie były idealne w danym momencie. Ale tak wygląda ten sport, że pod presją można podjąć błędne decyzje i tyle - próbowała wyjaśnić Świątek w niezdarnej rozmowie z reporterką Canal+.

A Rybakina nie tylko zakończyła serię czterech porażek ze Świątek, ale została dopiero drugą zawodniczką, która w 2025 pokonała Polkę po przegraniu pierwszego seta - wcześniej dokonała tego... Madison Keys w półfinale Australian Open (Iga wygrała w tym sezonie 54 takie mecze). Reprezentantka Kazachstanu kontynuuje też znakomitą passę jesiennych meczów na kortach twardych w Azji: wygrała 8 ostatnich spotkań i 9 z ostatnich jedenastu, a jedyna porażka w tym czasie to ta z liderką rankingu, Aryną Sabalenką (w jednym skreczowała, nie przystępując do niego).

Świątek rywalizację w grupie zakończy w środę spotkaniem z Amerykanką Amandą Anisimovą, która w drugim poniedziałkowym meczu pokonała Madison Keys. Lepsza w tej potyczce zamelduje się obok Rybakiny w półfinale, bo Keys po dwóch porażkach już się nie liczy. Pytanie tylko, czy Polce będzie się chciało? - Turniej się nie skończył, mam jeszcze pracę do wykonania - zapewniła Iga…

Tomasz Mucha

LICZBA BEZRADNA

3 RAZY Iga Świątek przegrała w 2025 roku trzeciego seta 0:6: poprzednio z Aryną Sabalenką w półfinale Rolanda Garrosa oraz z Emmą Navarro w 1/8 finału we wrześniu w Pekinie; nigdy wcześniej nie przegrała decydującego seta bez wygranego choć jednego gema.


WYNIKI I TABELE

Gra pojedyncza

◼ GRUPA SERENY WILLIAMS

Iga Świątek (2) - Jelena Rybakina (Kazachstan, 6) 6:3, 1:6, 0:6, Amanda Anisimova (USA, 4) - Madison Keys (USA, 7) 4:6, 6:3, 6:2.

1. RYBAKINA

2-0

4-1

27-11

2. Świątek

1-1

3-2

19-18

3. Anisimova

1-1

2-3

20-23

4. Keys

0-2

1-4

14-28

*1-2. awans do półfinałów
* Kolejno po nazwisku: zwycięstwa-porażki, bilans setów, bilans gemów
Zagrały: Świątek - Keys 6:1, 6:2, Rybakina - Anisimova 6:3, 6:1.

W środę - nie przed 15.00: Rybakina - Keys; nie przed 16.30: Świątek - Anisimova.

GRUPA STEFANIE GRAF

Wtorek - nie przed 15.00: Coco Gauff (USA, 3.) - Jasmine Paolini (Włochy, 8.); nie przed 16.30: Aryna Sabalenka (Białoruś, 1) - Jessica Pegula (USA, 5.).

1. Sabalenka

1-0

2-0

12-4

2. Pegula

1-0

2-1

18-12

3. Gauff

0-1

1-2

12-18

4. Paolini

0-1

0-2

4-12

Zagrały: Sabalenka - Paolini 6:3, 6:1, Gauff - Pegula 3:6, 7:6 (7-4), 2:6.

Gra podwójna

GRUPA MARTINY NAVRATILOVEJ

Sara Errani, Jasmine Paolini (obie Włochy, 1) - Su-Wei Hsieh (Tajwan), Jelena Ostapienko (Łotwa, 6) 3:6, 4:6.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się