Morderczy upał
Pau Resta rozegrał pierwszy sparing w barwach GieKSy. Katowiczanie pokonali Arkę 2:0.
Zawodnicy Arki i GKS-u wytrwali na boisku, grając podczas szalonego upału. Fot. Kacper Janoszka
GKS KATOWICE
W Opalenicy upał był trudny do zniesienia od samego rana. Dlatego niewiele pomogło zaplanowanie meczu GKS-u Katowice, który przebywa na obozie pod Poznaniem, z Arką Gdynia na godzinę 9.30. Już o tej porze odczuwalna temperatura wynosiła 34 stopnie Celsjusza. Niełatwo było siedzieć w miejscu na pełnym słońcu, a co dopiero biegać po boisku.
Po spotkaniu słów zabrakło nawet zazwyczaj wygadanemu Arkadiuszowi Jędrychowi, którego zapytaliśmy o warunki pogodowe. – To jest pierwsze pytanie, na które nie odpowiem – odpowiedział dowcipnie kapitan GieKSy. Pogoda dała w kość zawodnikom, którzy jednak godnie poradzili sobie z trudnościami, choć pod koniec meczu widać było zmęczenie obu ekip.
Trener GKS-u Rafał Górak postanowił sprawdzić dwie jedenastki. Ta, która grała w pierwszej połowie, zapewniła Katowiczanom drugie zwycięstwo podczas letniego obozu przygotowawczego (w czwartek 25 czerwca wygrali 7:0 ze Świtem Szczecin). Pokonali Gdynian 2:0. Pierwszą bramkę zdobył Bartosz Nowak, który pięknym, technicznym uderzeniem przelobował bramkarza Dawida Arndta.
Autorem drugiej był z kolei Jesse Bosch. Widać, że podczas letnich przygotować Holender jest w formie. Już w pierwszym meczu ze Świtem wyglądał na boisku dobrze, a w rywalizacji z Arką tylko to potwierdził. Świetne uderzenie z dystansu, po którym padła bramka, było tego najlepszym dowodem. Bosch stracił niemal całą rundę wiosenną z powodu kontuzji. Teraz widać, że zeszłosezonowe problemy zdrowotne są już za nim, a ponadto wzmocniły go i sprawiły, że jest jeszcze bardziej zmotywowany.
Cały mecz w bramce rozegrał Maciej Kikolski – dla niego to drugi nieoficjalny występ w barwach GieKSy. Z kolei po raz pierwszy trenerowi Górakowi zaprezentował się Pau Resta. Hiszpański defensor zagrał dobry mecz, będąc na murawie w pierwszej połowie. Tworzył mur obronny razem z Martenem Kuuskiem oraz Mariusem Olsenem.
Także w Arce mogliśmy oglądać nowe twarze. Poza wspomnianym Arndtem, na boisku w drugiej połowie pojawił się Bartłomiej Pawłowski sprowadzony z Widzewa Łódź. Poza tym trener Marek Jarolim zobaczył też w akcji Marco Komendę (w poprzednim sezonie Holstein Kiel), Dominika Kuna (Wisła Płock), Szymona Lewkota (Chrobry Głogów), Michała Milewskiego (Śląsk Wrocław), Kubę Soleckiego (Mławianka), Maksymiliana Sznaucnera (PAOK) i Filipa Walusia (Warta Poznań).
Kacper Janoszka
◼ GKS Katowice – Arka Gdynia 2:0 (2:0)
1:0 – Nowak, 7 min, 2:0 – Bosch, 30 min
GKS: Kikolski – Olsen, Kuusk, Resta – Wasielewski, Bosch, Wolski, Galan – Wędrychowski, Zrelak, Nowak. II połowa: Kikolski – Czerwiński, Jędrych, Klemenz – Jirka, S. Milewski, Łukasiak, Wdowiak – Markovic, Szkurin, Bartlewicz. Trener Rafał GÓRAK.
ARKA: Arndt (46. Krzepisz) – Lipkowski, Szota, Komenda, Zacharewicz – Waluś, M. Milewski (46. Kocyła), Sidibe (46. Kun), Lewkot (46. Sznaucner), Solecki (36. Krefft) – Gozdecki (46. Pawłowski). Trener Marek JAROLIM.
Żółte kartki: Jirka, Czerwiński.
