Mondo był śpiący
Nie było spodziewanego rekordu świata o tyczce, jednak pokusił się o to Szwajcar Simon Ehammer w siedmioboju.
Szczęśliwy jak Szwajcar. Simon Ehammer i jego superwynik. Fot. PAP/EPA
Kibice wypełniający w sobotę Arenę Toruń ostrzyli sobie zęby nie tylko na medale Biało-czerwonych, ale także na kolejny - 16. już - rekord świata fenomena tyczki, Armanda Duplantisa. Tym bardziej że pierwszy rekord - 6,17 - ustanowił 6 lat temu właśnie w toruńskiej hali.
Ale 26-letni Szwed zawiódł oczekiwania publiczności. Skakał bezbłędnie, wygrał w cuglach, ale zadowolił się rekordem HMŚ 6,25 i w ogóle nie atakował więcej niż 6,31, które pokonał 12 marca w rodzimej Uppsali. - Tym razem oddałem więcej skoków na ponad sześć metrów niż zazwyczaj. To sprawiło, że byłem zbyt zmęczony. Poza tym było już dosyć późno i... chciało mi się spać - zażartował Mondo, który sięgnął po czwarty z rzędu tytuł w halowych MŚ. Najlepszy był również w Belgradzie (2022), Glasgow (2024) i Nankinie (2025).
Drugie miejsce zajął Grek Emmanouil Karalis, który zaliczył 6,05, a potem już bez powodzenia atakował 6,20 i 6,25. Podopieczny polskiego trenera, Marcina Szczepańskiego, jest obecnie jedynym zawodnikiem, który potrafi rzucić wyzwanie rekordziście świata - 28 lutego w Atenach wywindował rekord kraju na 6,17.
- Wiem, że muszę dawać z siebie wszystko za każdym razem, gdy rywalizuję z Karalisem. Jest prawie na moim poziomie. Naciska na mnie i motywuje. Cieszę się każdą chwilą zawodów. Oczekuję wspaniałej walki w sezonie letnim, przed nami wiele ciekawych bitew - stwierdził Duplantis.
Trzeci był Australijczyk Kurtis Marshall, który skoczył 6,00. Dopiero drugi raz w historii w jednym konkursie trzech tyczkarzy zaliczyło 6 metrów - poprzednio zdarzyło się to także w Polsce, dwa lata temu w Memoriale Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim.
Czek na 50 tys. dolarów za najlepszy wynik w historii chciał za to odebrać znakomity Simon Ehammer. W wielobojowej rywalizacji Szwajcar zgromadził 6670 pkt i o 25 poprawił 14-letni rekord Amerykanina Ashtona Eatona, który w 2012 w HMŚ w Stambule zdobył 6645 pkt.
Ehammer przebiegł 60 m w 6,69, skoczył w dal 8,15, pchnął kulę na 14,87, skoczył wzwyż 2,02, przebiegł 60 m ppł. w 7,52, o tyczce pokonał 5,30 i przebiegł 1000 m w 2:41,04.
To jego trzeci medal HMŚ, w tym drugi złoty, a w zeszłym roku w Apeldoornie został wicemistrzem Europy. Natomiast w 2022 w Monachium wywalczył srebro czempionatu Starego Kontynentu w dziesięcioboju. Szwajcar startuje też w skoku w dal. W tej konkurencji zdobył brązowe medale mistrzostw świata w Eugene (2022) i mistrzostw Europy w Rzymie (2024).
Po raz pierwszy w historii poza Stanami Zjednoczonymi rezultat poniżej 45 sek. na 400 m uzyskał Christopher Morales Williams - 44,76 - tym samym Kanadyjczyk poprawił rekord HMŚ. W pojedynku dwóch z trzech najszybszych w historii biegaczy na 400 m na krótkiej bieżni Williams pokonał Amerykanina Khaleba McRae (45,03).
(ToM)
7 MEDALI halowych MŚ - najwięcej w historii - wywalczył Tom Walsh. 34-letni kulomiot z Nowej Zelandii zdobył czwarte złoto (poprzednie w 2016, 2018 i 2025), w dorobku ma także srebro (2024) i dwa brązy (2014 w Sopocie i 2022).
