Moment najwspanialszy i moment najsmutniejszy
Rozmowa z Nicolasem Tagliafico, argentyńskim obrońcą Lyonu, mistrzem świata z 2022 roku
Nicolas Tagliafico już osiągnął szczyt w futbolu reprezentacyjnym. Uda się powtórzyć?
Co to znaczy grać podczas mundialu w drużynie obrońców tytułu?
- To coś wyjątkowego: móc ponownie przeżyć taki turniej. Miałem już szczęście grać w mistrzostwach świata, ale to będzie jednak zupełnie nowe wyzwanie - tym bardziej, że każdy będzie chciał nas pokonać… Ale obrona tytułu byłaby wyjątkowa.
Jak rozwinął się pan od mundialu w Katarze?
- Mam zdecydowanie więcej doświadczenia. Praca zespołowa zawsze była istotna i obecna, ale teraz mogę wnieść do niej jeszcze więcej elementów taktycznych oraz wysiłku fizycznego. Intensywność jest taka sama, ale zdobyte doświadczenie pomaga. W Europie mierzyłem się z wieloma tymi samymi przeciwnikami, z którymi prawdopodobnie spotkamy się na najbliższych mistrzostwach świata. W sumie więc niewiele się zmieniło od 2022 roku, ale takie doświadczenie jest zawsze cenne.
Który moment z poprzednich mistrzostw najbardziej zapadł panu w pamięć?
- Kiedy myślę o Katarze, na pierwszy plan wybija się finał, ale jednak równie mocno… porażka z Arabią Saudyjską. To dwa zupełnie różne momenty, ale myślę, że były najbardziej pamiętne: jeden wyjątkowo wzruszający i jeden bardzo smutny.
Jak radzi pan sobie z presją związaną z byciem mistrzem świata na kolejnym turnieju?
- To nie jest łatwe, ale wiemy jak sobie z nią radzić. Ostatecznie mamy bardzo doświadczonych zawodników, którzy wiedzą, co to znaczy nosić tę koszulkę, którzy również rozumieją, co to znaczy grać na mundialu z Argentyną. Dla nas to będzie coś wyjątkowego.
To może być ostatni mundial Leo Messiego. Co to oznacza dla waszej reprezentacji i pana osobiście?
- Wiadomo, że Leo wiele dla nas znaczy, jest naszym kapitanem, jest liderem reprezentacji. Myślę, że będziemy współpracować, tak jak podczas ostatnich mistrzostw - tak, aby obronić tytuł i sprawić, by był to kolejny turniej, który wszyscy zapamiętają. Czuję, że drużyna będzie go wspierać do samego końca, tak jak zawsze, i będziemy to robić nadal.
Jakie jest największe wyzwanie dla Argentyny na najbliższym mundialu?
- Budowanie na tym, co już osiągnęliśmy. Postawiliśmy sobie poprzeczkę bardzo wysoko, a teraz musimy spróbować ją przeskoczyć. Wiemy, że poprzedni mundial był bardzo dobry, ale musimy dać z siebie wszystko, żeby znów osiągnąć ten poziom.
opr. pacz za FIFA.com
Jeszcze zwlekają
