Mocny powrót Kawhiego Leonarda
50 punktów różnicy! Raptors rozbili rezerwy Knicks.
Portland pewnie pokonali Sacramento. Fot. Facebook Portland Trail Blazers
Minionej nocy rozegrano pięć meczów przedsezonowych. Największe zainteresowanie wzbudziło starcie w T-Mobile Arena w Las Vegas, gdzie Lakers grali z Warriors. Do przerwy wysoko prowadził zespół z LA, ale druga połowa należała do Golden State, którzy ostatecznie wygrali 12 punktami (101:89). Najlepszymi strzelcami zwycięzców byli Yaxel Lendeborg i Brandin Podziemski (po 17 punktów). W składzie GSW był co prawda Stephen Curry (11 punktów w 22 minuty), ale pauzowali m.in. Jimmy Butler, Draymond Green, Al Horford czy Kristaps Porzingis.
Sytuacja tego ostatniego stała się jedną z największych zagadek przed startem sezonu. Łotewski środkowy zmaga się z tajemniczymi problemami zdrowotnymi, przez co opuścił obóz na Hawajach oraz dotychczasowe sparingi. We wtorek zawodnik zjawił się na obiektach w San Francisco. Ma przejść badania i testy. Klub nie ujawnił oficjalnych szczegółów, choć amerykańskie media przypominają, że Porzingis zmagał się z zespołem POTS (zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej). Klub przygotowuje się na scenariusz, w którym jego dostępność może stać się problemem ciągnącym się przez całe rozgrywki. Warriors zabezpieczyli się na wypadek problemów zdrowotnych 31-letniego centra przy podpisywaniu nowego, dwuletniego kontraktu o wartości 40 milionów dolarów – z kwoty na sezon 2027/28 gwarantowane są zaledwie 3 miliony dolarów, co ułatwi ewentualny transfer lub zwolnienie zawodnika.
Niepokój wśród kibiców w Nowym Jorku. Aktualni mistrzowie minionej nocy przegrali kolejny mecz i to w fatalnych rozmiarach. Knicks w Scotiabank Arena w Toronto ulegli Raptors aż 50 punktami (148:98)! Gospodarze już w połowie mieli blisko 40 „oczek” przewagi - kosmiczne 86 punktów zdobyli w 24 minuty! Na usprawiedliwienie NYK trzeba wspomnieć, że trener Mike Brown dał odpocząć wszystkim kluczowym zawodnikom. Na parkiet nie wyszli Jalen Brunson, Karl-Anthony Towns, Mikal Bridges, Josh Hart oraz OG Anunoby. Szansę dostali wyłącznie rezerwowi, wśród których najskuteczniejszy był James Wiseman (18 punktów, 10 zbiórek).
Tymczasem ekipa z Kanady potraktowała ten mecz bardzo poważnie, wystawiając najmocniejszą piątkę. Największym wydarzeniem był ponowny debiut Kawhiego Leonarda w barwach Raptors. Skrzydłowy, który w 2019 roku poprowadził ten klub do mistrzostwa, zagrał tylko w pierwszej połowie, ale i tak zdążył rzucić 21 punktów. Dla Knicks była to czwarta porażka z rzędu w tym presezonie (bilans 0-4). W nocy z czwartku na piątek obie drużyny zmierzą się ponownie. Tym razem w nowojorskiej Madison Square Garden.
Trzeci mecz przedsezonowy rozegrali koszykarze z Portland i trzeci występ zaliczył Jeremy Sochan. W Golden 1 Center w Sacramento ekipa z Oregonu pokonała gospodarzy 110:98. Spotkanie upłynęło pod znakiem całkowitej dominacji drużyny gości, która już do przerwy wypracowała sobie aż 27 punktów przewagi. Znakomity występ zanotował Deni Avdija – izraelski skrzydłowy był liderem Trail Blazers, zdobywając 26 punktów i dokładając 9 zbiórek oraz 4 asysty przy bardzo dobrej skuteczności z gry (9/13). Bardzo dobrze wyglądało dzielenie się piłką w nowym duecie obwodowym Portland. Zarówno Damian Lillard, jak i Ja Morant (wszedł z ławki) rzucili po 14 punktów. Morant rozdał też 6 asyst. Sochan tym razem nie zachwycił – grał zaledwie 7 minut i nie zdobył punktów. Oddał niecelny rzut za trzy, zanotował 2 zbiórki i 2 asysty.
(pp)
