Mocny początek, słabszy koniec

DŻUDO

Aleksandra Kaleta zajęła 7. miejsce w kategorii 52 kg w mistrzostwach Europy, które rozpoczęły się Tbilisi. Dwa złote medale wywalczyli reprezentanci Francji, a po jednym – Kosowa i Rosji.

Kaleta – sklasyfikowana na 32. miejscu w światowym rankingu – bardzo dobrze rozpoczęła walki, wygrywając z dwoma wyżej notowanymi rywalkami. Na początek pokonała przez ippon Brytyjkę Tatum Keen (18. w IJF), a następnie w podobnym stylu wygrała także z Gefen Primo (12.) z Izraela. W pojedynku o zwycięstwo w grupie uległa jednak dwukrotnej medalistce olimpijskiej (złota 48 kg w Tokio i srebrna 52 kg w Paryżu) Distrii Krasniqi. Kosowianka później wygrała jeszcze dwie walki, w tym o mistrzowski tytuł z Francuzką Amandine Buchard.

Kaleta w repesażach przegrała przez ippon z Holenderką Naomi van Krevel i odpadła z dalszej rywalizacji.

Startująca w tej samej kategorii druga z Polek, debiutująca w seniorskich ME Barbara Twarowska już w pierwszej rundzie uległa przez waza-ari Rosjance Lilii Nugajewej. Na pierwszej walce rywalizację zakończył także Ksawery Ignasiak (60 kg), którego przez ippon pokonał Hiszpan Francisco Garrigos.

Tytuły mistrzowskie, oprócz Krasniqi, wywalczyli: Francuzka Shirine Boukli (48 kg), jej rodak Luka Mkheidze (60 kg) i Rosjanin Murad Czopanow (66 kg).

W piątek, w wadze 63 kg, wystąpią dwie reprezentantki Polski – Angelika Szymańska i Natalia Kropska. Pierwsza z nich jako ostatnia z Biało-czerwonych stanęła na podium ME – zdobyła brązowy medal w 2023 roku.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się