Młokos udźwignął presję

Rozmowa z rozgrywającym Jakubem Przybyłkowiczem, najmłodszym debiutantem w historii reprezentacji Polski

W ostatnich tygodniach kariera Jakuba Przybyłkowicza nabrała szaleńczego tempa. Fot. PZPS/Justyna Matjas

Mając zaledwie 17 lat i 13 dni, zadebiutowałeś w reprezentacji Polski. Jakie to uczucie przejść do historii polskiej siatkówki?

– To świetna rzecz. Czuję się bardzo dobrze. Jestem zadowolony z debiutu i szczęśliwy, że trener dał mi szansę pokazania się. Był dreszczyk emocji, ale z biegiem meczu oswoiłem się z tym i jakoś sobie poradziłem.

Gdy trener wskazał na ciebie i powiedział, że grasz, nie poczułeś strachu przed wejściem na parkiet? W końcu koszulka reprezentacji sporo „waży”.

– Oczywiście, że były emocje. Nogi mi drżały bardziej, niż czułem takie „motylki” w brzuchu. Kiedy w pierwszej akcji wystawiłem do Kuby Majchrzaka, a on zdobył punkt, ciśnienie troszkę ze mnie zeszło. Szkoda, że przegraliśmy (Serbowie wygrali 3:2 – przyp. red.), ale w sumie daliśmy radę. Nasza gra nie wyglądała źle. A nas, debiutantów, było sporo. W ogóle trener Grbić ma chyba taki zamysł, by młodzi zawodnicy na tym turnieju wdrożyli się do reprezentacji.

W jednej z akcji efektownym blokiem zatrzymałeś atak Serba. To zagranie sprawiło ci mnóstwo radości?

Bo była to moja pierwsza czapa w reprezentacji Polski. To była supersprawa!

Kiedy dowiedziałeś się, że zagrasz w turnieju Silesia Cup?

Tydzień temu dowiedziałem się, że będę w składzie meczowym na turniej. Nie spodziewałem się natomiast, że już w pierwszym spotkaniu zagram. Tym bardziej że przed przyjazdem do Sosnowca i Katowic miałem opuchnięte kolano. To było na szczęście tylko stłuczenie o parkiet, nic strasznego. W meczu w ogóle tego nie czułem. Może spowodowała to adrenalina. Jestem gotowy na kolejne spotkania.

Debiut to nie była jedyna niespodzianka, jaką przygotował dla ciebie trener Grbić. Znalazłeś się też w szerokiej kadrze na Ligę Narodów. Zaskoczony?

O tym, że znalazłem się na liście na Ligę Narodów, dowiedziałem się, bo trener rozmawiał z zawodnikami, których na niej brakuje, a mnie pominął. Co czułem? Byłem bardzo zadowolony. Oczywiście, miejsce w szerokiej kadrze nie oznacza jeszcze, że pojadę na jakiś turniej, ale jest na to większa szansa. Rok temu w ogóle nie myślałem, że będę w kadrze seniorów. Szczególnie że wtedy byliśmy na mistrzostwach świata do lat 19. Wydawało mi się, że droga do seniorskiej reprezentacji jest jeszcze bardzo długa. Fajnie, że udało się w niej zadebiutować już teraz.

(mic)

WYNIK

W drugim meczu turnieju Silesia Cup Bułgaria pokonała Ukrainę 3:1 (25:21, 27:29, 25:23, 25:22). 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się