Młokos udźwignął presję
Rozmowa z rozgrywającym Jakubem Przybyłkowiczem, najmłodszym debiutantem w historii reprezentacji Polski
W ostatnich tygodniach kariera Jakuba Przybyłkowicza nabrała szaleńczego tempa. Fot. PZPS/Justyna Matjas
– To świetna rzecz. Czuję się bardzo dobrze. Jestem zadowolony z debiutu i szczęśliwy, że trener dał mi szansę pokazania się. Był dreszczyk emocji, ale z biegiem meczu oswoiłem się z tym i jakoś sobie poradziłem.
Gdy trener wskazał na ciebie i powiedział, że grasz, nie poczułeś strachu przed wejściem na parkiet? W końcu koszulka reprezentacji sporo „waży”.
– Oczywiście, że były emocje. Nogi mi drżały bardziej, niż czułem takie „motylki” w brzuchu. Kiedy w pierwszej akcji wystawiłem do Kuby Majchrzaka, a on zdobył punkt, ciśnienie troszkę ze mnie zeszło. Szkoda, że przegraliśmy (Serbowie wygrali 3:2 – przyp. red.), ale w sumie daliśmy radę. Nasza gra nie wyglądała źle. A nas, debiutantów, było sporo. W ogóle trener Grbić ma chyba taki zamysł, by młodzi zawodnicy na tym turnieju wdrożyli się do reprezentacji.
W jednej z akcji efektownym blokiem zatrzymałeś atak Serba. To zagranie sprawiło ci mnóstwo radości?
– Bo była to moja pierwsza czapa w reprezentacji Polski. To była supersprawa!
Kiedy dowiedziałeś się, że zagrasz w turnieju Silesia Cup?
– Tydzień temu dowiedziałem się, że będę w składzie meczowym na turniej. Nie spodziewałem się natomiast, że już w pierwszym spotkaniu zagram. Tym bardziej że przed przyjazdem do Sosnowca i Katowic miałem opuchnięte kolano. To było na szczęście tylko stłuczenie o parkiet, nic strasznego. W meczu w ogóle tego nie czułem. Może spowodowała to adrenalina. Jestem gotowy na kolejne spotkania.
Debiut to nie była jedyna niespodzianka, jaką przygotował dla ciebie trener Grbić. Znalazłeś się też w szerokiej kadrze na Ligę Narodów. Zaskoczony?
– O tym, że znalazłem się na liście na Ligę Narodów, dowiedziałem się, bo trener rozmawiał z zawodnikami, których na niej brakuje, a mnie pominął. Co czułem? Byłem bardzo zadowolony. Oczywiście, miejsce w szerokiej kadrze nie oznacza jeszcze, że pojadę na jakiś turniej, ale jest na to większa szansa. Rok temu w ogóle nie myślałem, że będę w kadrze seniorów. Szczególnie że wtedy byliśmy na mistrzostwach świata do lat 19. Wydawało mi się, że droga do seniorskiej reprezentacji jest jeszcze bardzo długa. Fajnie, że udało się w niej zadebiutować już teraz.
(mic)
WYNIK
W drugim meczu turnieju Silesia Cup Bułgaria pokonała Ukrainę 3:1 (25:21, 27:29, 25:23, 25:22).
