Młodzież w blasku złota
Amerykański sen o mistrzostwie wreszcie się ziścił - w Mediolanie mieliśmy okazję zobaczyć i szaloną radość, i łzy wzruszenia.
Radość Amerykanek po zdobyciu złota nie miała granic. Fot. PAP/EPA
TURNIEJ OLIMPIJSKI PAŃ
Mistrzynie świata, hokeistki USA, grały w turnieju olimpijskim wręcz rewelacyjnie, a w finale - po dogrywce - pokonały obrończynie tytułu Kanadyjki 2:1. Amerykanki po raz trzeci sięgnęły po olimpijskie złoto, w pełni zasłużenie.
Meczowi o złoto towarzyszyły niesłychane emocje. Amerykanki były faworytkami, a świoadcvzył o tym ich wcześniejszy bilans w turnieju: 6 zwycięstw, w tym z Kanadą 5:0, oraz bramki 36-1. Dla odmiany Kanadyjki grały w turnieju mało przekonująco, ale w decydującej potyczce wzniosły się na wyżyny umiejętności.
Na 15 sek. przed końcem 1. tercji do boksu kar powędrowała Ella Sheldon, a mimo to, grając w osłabieniu, Kanadyjki zdobyły gola - w 69 sek. 2. tercji. Laura Stacy idealnie wyłożyła krążek do Kristin O'Neill, a ta w sytuacji sam na sam nie zmarnowała okazji. Potem Kanadyjki dzielnie broniły dostępu do bramki i jednocześnie szukały szansy na podwyższenie rezultatu. Dwa razy trafiły w kask Aerin Frankel, ale i Ann-Rose Desbiens również popisywała się efektownymi interwencjami. John Wróblewski, trener Amerykanek, w 57:37 min wycofał bramkarkę po czym Amerykanki doprowadziły do remisu. Laila Edwards zdecydowała na uderzenie spod niebieskiej linii, zaś doświadczona i kapitanka Hilary Knight zmieniła lot krążka. Amerykanki jeszcze rzuciły się do ataku, a o rozstrzygnięciu musiała zadecydować dogrywka. W niej oba zespoły grały na granicy ryzyka, atakowały i szukały szansy na zwycięstwo. W końcu obrończyni Megan Keller odważnie wjechała w tercję rywalek i zdołała posłać krążek doi bramki. Amerykanki świętowały sukces na tafli, Wróblewski ronił łzy, zaś hokeistki Klonowego liścia kryły swoje twarze w dłoniach...
Gdy Szwajcarki w 2014 r. zdobywały brązowy medal po wygranym meczu ze Szwecją (4:3), Alina Muller miała 15 lat i już była w tej drużynie. Upłynęło 12 lat i 27-letnia dziś Alina, na co dzień występująca w Boston Fleet (PWHL), na 51 sek. (!) przed zakończeniem dogrywki zdobyła zwycięskiego, dzięki czemu jej drużyna znów może cieszyć się brązem. Szwajcarka wpisała się w historię olimpijskich turniejów. Obecnie zajmuje 4. miejsce pod względem liczby strzelonych goli (16) na IO, a wyprzedzają ją trzy kanadyjskie gwiazdy: Marie-Philip Poulin (20), Hayley Wickenheiser (19) i Meghan Agosta (17).
W regulaminowym czasie oba zespoły grały bardzo ostrożnie i przede wszystkim myślały o zabezpieczeniu własnej bramki. Przewagę w strzałach miała Szwecja (32-25), ale to Szwajcarki cieszyły się z triumfu. W tej potyczce zaprezentowały się dwie najlepsze bramkarki turnieju: Szwajcarka Andrea Braendli i Szwedka Ebba Svensson Traff. Ta pierwsza obroniła w ostatniej tercji aż 13 uderzeń. Szwedki po meczu były lekko zszokowane, bo po wejściu do strefy medalowej liczyły, że po 20. latach zameldują się na podium.
O 3. miejsce
◼ Szwajcaria – Szwecja 2:1 (0:0, 1:1, 0:0, 1:0)0:1 – Jungaker – Svensson – Johansson (31:30), 1:1 – Leemann – Marti (35:40), 2:1 – Muller – Wey – Christen (69:09).
Kary: Szwajcaria – 2 min, Szwecja – 4 min
Finał
◼ USA – Kanada 2:1 (0:0, 0:1, 1:0, 1:0)0:1 - O'Neill – Stacey – Fast (20:54, w osłabieniu), 1:1 – Knight – Edwards – Keller (57:56), 2:1 – Keller – Heise (64:07).
Kary: USA – 6 (2 tech.) min, Kanada – 2 min.
Kolejność końcowa: 1. USA, 2. Kanada, 3. Szwajcaria, 4. Szwecja, 5. Czechy, 6. Finlandia, 7. Niemcy, 8. Włochy, 9. Japonia, 10. Francja.
(sow)
