Mistrzynie pokonane w Polkowicach

Mistrzynie pokonane w Polkowicach


ORLEN BASKET LIGA KOBIET

To był rewanż za ostatnie finały ekstraklasy i mecz o Superpuchar Polski.

Pojedynek mistrza z wicemistrzem zawsze wzbudza spore emocje. W ligowym terminarzu to „danie specjalne” zaserwowano na koniec rundy i tuż przed świętami. W Polkowicach faworytkami były wicemistrzynie, które przegrały tylko raz. Pierwsza połowa miała jednak niespodziewany przebieg, bo to AZS UMCS Lublin prowadził i nadawał ton grze. Akademiczki liderkę miały w osobie Veroniki Burton, która od ledwie dwóch tygodni jest w Lublinie. Amerykanka do przerwy miała 14 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty. Trafiła trzy „trójki” i grała na bardzo wysokim procencie skuteczności. Pierwszą kwartę przyjezdne wygrały czterema „oczkami”, do przerwy prowadziły trzema (44:41). - Kapitalne dwie kwarty w wykonaniu Lublina. W pierwszej połowie trafiły 9 z 15 rzutów za 3 punkty. Ciężko nam było się przeciwstawić. Zdobyły ponad 40 punktów. W szatni powiedzieliśmy sobie, że trzeba poprawić obronę - mówił Karol Kowalewski, szkoleniowiec KGHM BC.

Po przerwie liderki faktycznie zagrały dużo lepiej, a dodatkowo w zespole z Lublina parkiet - z powodu urazu - szybko opuściła Burton. Na parkiecie dominowała Dragana Stanković. 28-letnia Serbka zanotowała tzw. double double - miała 17 punktów i 11 zbiórek. Dzielnie sekundowały jej Zala Friskovec (15 pkt), Brianna Fraser (13 pkt) oraz Weronika Gajda (8 pkt, 3 zbiórki, 3 asysty i 5 przechwytów). Dużo lepiej spisywały się też dublerki gospodyń (23-9 w pojedynku rezerwowych). W dwóch kolejnych kwartach przyjezdne zdobyły tylko 24 punkty.

- Dopóki nie straciliśmy Veroniki Burton, która ma problemy z zębem, nasza gra mogła się podobać. Pokazaliśmy, że jeżeli gramy w pełnym składzie, to jesteśmy groźni dla najlepszych. Przez 25-27 minut spotkanie było bardzo wyrównane - powiedział trener lublinianek, Krzysztof Szewczyk.


KGHM BC Polkowice - Polski Cukier AZS UMCS Lublin 79:68 (20:24, 21:20, 20:12, 18:12)

POLKOWICE: Stanković 17, Friskovec 15 (3x3), Gajda 8 (2x3), Fraser 13 (1x3), Piestrzyńska 3 (1x3) - Mavunga 10, Gertchen, Sykes 12, Kośla 1, Kulińska. Trener Karol KOWALEWSKI.

LUBLIN: Gustavsson 9 (1x3), Burton 16 (3x3), Shook 18 (3x3), Fiszer 11 (3x3), Ullmann 5 (1x3) - Zięmborska 2, Goss 7, Kalenik, Jeziorna, Kuper. Trener Krzysztof SZEWCZYK.

 

MKS Pruszków - VBW Arka Gdynia 55:81 (13:21, 11:16, 17:25, 14:19)

PRUSZKÓW: Marcinkowska 16, Stawicka 16 (1x3), Zaborska 11, Frojendal 4, Świeżak - Dmochewicz 4, Haponik 2, Jastrzębska 2, Giżyńska, Dec. Trener Paweł CURYL.

GDYNIA: Davis 16 (2x3), Kastanek 11 (2x3), Borkowska 9, Miskiniene 8, Bazan 6 (2x3) oraz Puter 9 (1x3), Wrzesiński 6, Podgórna 5 (1x3), Rudzka 5 (1x3), Cowling 3 (1x3), Żytkowska 3 (1x3), Szymkiewicz. Trener Philip MESTDAGH.

 

MB Zagłębie Sosnowiec - KS Basket 25 Ekstraklasa Sp. z oo Bydgoszcz 89:80 (21:18, 29:27, 19:17, 20:18)

SOSNOWIEC: Marciniak 5 (1x3), January 14 (2x3), Q. Urbaniak-Dornstauder 18, Wadoux 12 (1x3), Wnorowska 11 (1x3) - Wojtala 8 (2x3), Jasiulewicz 8 (2x3), Czyżewska, Zempare 13, Jarząb. Trener Jorge ARAGONES.

BYDGOSZCZ: Calloway 21 (5x3), Radić 14 (4x3), Michałek 12 (2x3), Hamilton 14, Zmierczak 11 (3x3) - Wieczyńska, Papiernik 8, Sztąberska, Maławy. Trener Piotr KULPEKSZA.

1KS Ślęza Wrocław - Polonia Warszawa 82:55 (18:19, 24:9, 18:9, 22:18)

WROCŁAW: Held 18 (2x3), Nunn 23, Pyka 3 (1x3), Baker 12 (1x3), Kurach 8 (1x3) - Stefańczyk, Mońko, Skowron, Mielnicka 6, Strautmane 12 (4x3). Trener Arkadiusz RUSIN.

WARSZAWA: Pawłowska 13, Berezowska 3, Williams 15, Wells 14, Masłowska - Sklepowicz, Crymble, Leszczyńska 2, Preihs 4, Janczak, Batura 4. Trener Jerome FOURNIER.

 


Dziś grają: Bydgoszcz - Gorzów Wlkp. (17.00), Warszawa - Toruń (18.00), Poznań - Gdynia (18.00), Pruszków - Sosnowiec (20.00, Wrocław - Polkowice (20.00).

(pp)