Mistrzyni brała EPO
Pozytywny wynik Peres Jepchirchir dała próbka pobrana w Kenii przed jej sierpniowym zwycięstwem w maratonie w Sydney.
Kolejna utytułowana lekkoatletka z Afryki skusiła się na niedozwolone wspomaganie... Fot. Ju Huanzong / Xinhua / PressFocus
Kenijka Peres Jepchirchir, mistrzyni olimpijska (2021) i świata (2025) z Tokio w maratonie, została tymczasowo zawieszona. W pobranej od niej próbce wykryto EPO – poinformowała Athletics Integrity Unit, organizacja zwalczająca doping w lekkiej atletyce. Pozytywny wynik dała próbka pobrana poza zawodami, zebrana w Kenii przed jej sierpniowym zwycięstwem w maratonie w Sydney.
33-letnia Jepchirchir jest bardzo utytułowana. Oprócz olimpijskiego złota w dorobku ma m.in. tytuł mistrzyni świata zdobyty przed rokiem również w Tokio. Wygrała prestiżowe maratony, tzw. Majors, w Nowym Jorku (2021), Bostonie (2022) i Londynie (2024). Jest była rekordzistką świata w półmaratonie, a w 2020 roku wygrała MŚ w tej konkurencji w Gdyni.
Chodziarz uniewinniony
Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie oczyścił chodziarza Kokiego Ikedę z zarzutów stosowania dopingu i uchylił czteroletnią dyskwalifikację. Japończyk to wicemistrz olimpijski na 20 kilometrów z Tokio (2021) i wicemistrz świata z Eugene (2022). CAS uwzględnił odwołanie zawodnika od decyzji światowej federacji (World Athletics), dzięki czemu może on natychmiast wrócić do rywalizacji.
28-latek został tymczasowo zawieszony w listopadzie 2024 roku, a w lutym 2025 organ ds. uczciwości w lekkiej atletyce – Athletics Integrity Unit (AIU) – nałożył na niego karę zawieszenia na cztery lata, zarzucając mu stosowanie lub próbę użycia niedozwolonej substancji.
Ikeda złożył do CAS apelację, w której zakwestionował oskarżenia wysunięte przez federację, która na podstawie nieprawidłowości w jego paszporcie biologicznym zarzuciła mu manipulację krwią. Choć uznano, że niektóre wyniki w profilu biologicznym (ABP) japońskiego chodziarza były nietypowe, to panel CAS stwierdził, iż istnieją uzasadnione wyjaśnienia tych odchyleń, niezwiązane ze stosowaniem dopingu. „Zespół orzekający uznał, że sportowiec wykazał istnienie szeregu czynników, które tłumaczyły stwierdzone nieprawidłowości, w tym kwestie związane z jego stanem zdrowia” – przekazał Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu. Ikeda dostarczył wyczerpujące dowody medyczne oraz opinie ekspertów na poparcie swoich wyjaśnień, dzięki czemu CAS dysponował bardziej rozbudowanym i szczegółowym materiałem dowodowym niż World Athletics.
(t)
