Mistrzowski sprawdzian

Za częstochowianami dwa mecze. Pierwszy przegrali ze Ślepskiem Malow Suwałki, w drugim pokonali Nowak-Mosty MKS Będzin.

Częstochowianie czują się coraz pewniej. Fot. ksnorwidczestochwa.pl

STEAM HEMARPOL NORWID CZĘSTOCHOWA

Za częstochowianami dwa mecze. Pierwszy przegrali ze Ślepskiem Malow Suwałki, w drugim pokonali Nowak-Mosty MKS Będzin. - Zaliczyliśmy falstart, ale potem wygraliśmy. Pokazaliśmy, że potrafimy grać. Oby tak dalej - cieszył się środkowy Daniel Popiela.

On i jego koledzy mieli powody do zadowolenia, bo zagrali bardzo dobrze. - Po pierwszym meczu był lekki niedosyt. Wystarczyło nam sił tylko na 1,5 seta. Spotkanie z MKS-em kontrolowaliśmy od początku do końca, graliśmy fajną siatkówkę. To dobry prognostyk - zauważył Bartłomiej Lipiński, przyjmujący Norwida. - Mamy nowy zespół, docieramy się. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by grać naszą najlepszą siatkówkę. Ten mecz pokazał jednak, że mamy potencjał.

Na co stać częstochowian przekonany się w sobotę. Podejmują Jastrzębski Węgiel (godz. 20.30). Mistrz Polski w ostatnim spotkaniu pokazał wielką moc, rozbijając PGE Projekt Warszawa. Łukasz Kaczmarek, Tomasz Fornal, Benjamin Toniutti, Norbert Huber i przede wszystkim Jakub Popiwczak zaprezentowali światowy poziom. - To będzie mecz, w którym możemy, a nie musimy. Powalczymy, damy z siebie to, co najlepsze. Liczę, że uda się urwać punkty - podkreślił Popiela.
Częstochowianie zapewniają, że nie przestraszą się rywali. - Trzeba po prostu wyjść i grać swoje. Popełniać mało błędów, dać z siebie wszystko. Gramy dobrą siatkówkę i wierzę, że nawiążemy walkę - dodałśrodkowy.

(mic)