Mistrzowski remis
Finałowy mecz numer dwa dla Legii! W Lublinie świetnie zagrali Andrzej Pluta, Mate Vucić i Alexa Radanov.
Andrzej Pluta był jednym z najlepszych graczy drugiego meczu o złoto. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Pierwszy mecz wielkiego finału mistrzostw Polski dostarczył niesamowitych emocji i zakończył się 1-punktową wygraną Startu. Drugie spotkanie rozpoczęły te same piątki w obu zespołach, jednak spotkanie wyglądało inaczej. Tym razem pierwsza kwarta należała do lublinian, którzy grali dużo skuteczniej niż w poniedziałek. W tym okresie miejscowych napędzał duet Tyran De Lattibeaudiere i Emmanuel Lecomte. Po drugiej stronie dotrzymywał im kroku Keifer Sykes. Losy meczu absolutnie odwróciły się w kwarcie drugiej, którą Legia rozegrała z imponującym rozmachem. Przyjezdni wygrali ten fragment 34:15 i na przerwę schodzili z 15 „oczkami" przewagi (54:39). Legioniści grali ze sportową zlością, mieli zapewne w pamięci kontrowersyjną przegrana sprzed dwóch dni, gdy sędziowie nie odgwizdali faulu na Kameronie McGustym w ostatniej sekundzie spotkania. Tym razem Legia robiła co mogła, by na finiszu o żadnych kontrowersjach nie było mowy... W pierwszej połowie warszawianie dominowali zwłaszcza w rzutach z dystansu (8 „trójek" przy ledwie 2 gospodarzy), niemal nie popełniali strat (tylko 2 przy 7 rywali).
„Prosimy o jeszcze głośniejszy doping, który pomoże nam odwrócić wynik" - z takim apelem w przerwie zwrócili się do kibiców w mediach społecznościowych gospodarze.
Na trybunach hali Globus zasiadło ponad 4200 widzów, to nowy rekord frekwencji na spotkaniu Startu. Po zmianie stron doping nakręcał lublinian, którzy powoli odrabiali straty. W trzeciej kwarcie nadrobili 8 „oczek" i zmniejszyli straty do ledwie siedmiu (62:69). W czwartej części goście grali bardzo czujnie w defensywie. Kiedy 4 minuty przed końcem Start zbliżył się raz jeszcze na 6 pkt, Andrzej Pluta wziął sprawy w swoje ręce i bezlitośnie trafił „trójkę". Gdy minutę przed końcem wsadem popisał się Mate Vucić, przewaga Legii wzrosła do 11 punktów i było po meczu!
Najlepszymi zawodnikami Legii byli Andrzej Pluta (16 pkt, 8 asyst), Mate Vucić (15 pkt, 7 zbiórek) oraz Alexa Radanov (15 pkt, 10 zbiórek).
Jest remis w finałowej rywalizacji. Teraz oba zespoły przenoszą się do stolicy, gdzie odbędą się dwa kolejne spotkania. Pierwsze już w sobotę.
stan rywalizacji 1-1
LUBLIN: Krasuski 6, De Lattibeaudiere 14, Williams, Lecomte 18, Drame 14 (2x3) - Ramey 18 (3x3), Pelczar, Brown 6, Szymański, Put 2. Trener Wojciech KAMIŃSKI.
WARSZAWA: McGusty 12 (1x3), Pluta 16 (3x3), Vucić 15, Silins 10 (2x3), Kolenda 3 (1x3) - Radanov 15, Sykes 8 (2x3), Onu 5 (1x3). Trener Heiko RANNULA.
Najbliższe mecze: Anwil – Trefl (13.06.), Legia – Start (14.06.), Legia – Start (16.06.).
(p)
