Mistrzowska lokomotywa

Lechici nie czekali do ostatniej kolejki i obronili tytuł na tydzień przed końcem rozgrywek!

Ali Gholizadeh to jeden z najważniejszych architektów obrony mistrzowskiego tytułu. Fot. Przemysław Szyszka/PressFocus

Poznaniacy w sobotę mieli jasny cel – zwycięstwo nad Radomiakiem, które przypieczętuje mistrzostwo. Jednocześnie musieli sobie zdawać sprawę, że przyjechali na teren, który jest dla nich szczególnie niewygodny. Kolejorz nigdy nie wygrał ekstraklasowego spotkania w Radomiu. Przełamanie tej fatalnej serii przyszło zatem w najlepszym możliwym momencie!

Polały się łzy rzęsiste

Zanim na stołach w Poznaniu pojawił się schłodzony szampan, kibice musieli przełknąć gorzką pigułkę. Gości zaskoczył Jan Grzesik, który swoim strzałem przełamał rękawice Bartosz Mrozka. Po tym golu nastąpiła szczególnie wzruszająca chwila dla kibiców Radomiaka. 37-letni Leandro zakończył karierę. W klubie zagrał po raz pierwszy w marcu 2012 roku i spędził w nim 14 lat! W tym czasie awansował z III ligi do ekstraklasy. Pożegnanie było podniosłe, oba zespoły utworzyły szpaler i polały się łzy. – Dziękuję Polska, dziękuję Radom. Kocham ten klub – powiedział po zejściu z murawy wzruszony Leandro.

Po tym jednak nie było już tak miło. Do gry wzięli się lechici, którzy pokazali, że zasługują na mistrzowski tytuł. Najpierw Luis Palma posłał dobre dośrodkowanie do Mikaela Ishaka, który je wykorzystał, a następnie sam skończył akcję i dał swej drużynie prowadzenie. Decydującego gola w drugiej połowie strzelił Patrik Walemark. Dla Szweda było to pierwsze trafienie w sezonie.

Przeszedł do historii

Po końcowym gwizdku cała ławka rezerwowych Lecha wybiegła na murawę i zaczęło się nieoficjalne świętowanie. Dla Kolejorza to 10. mistrzostwo w historii (trzecie w ostatnich pięciu latach) i obrona tytułu z zeszłego sezonu. Na twarzy Nielsa Frederiksena, który nieczęsto wyraża swoje emocje, zagościł szeroki uśmiech. Szkoleniowiec może być zadowolony, bo dołączył do elitarnego grona. Duńczyk to najbardziej utytułowany zagraniczny trener Lecha, ale także trzeci w historii z dwoma trofeami mistrza Polski. Wcześniej tej sztuki dokonali dwaj Polacy Wojciech Łazarek i Maciej Skorża.

Ponadto za Frederiksena Kolejorz po 33 latach obronił tytuł (poprzednio sezon 1992/93). 55-latek także jako pierwszy od 2009 r. trener triumfował drugi raz z rzędu. Poprzednio tej sztuki dokonał wspomniany Skorża z Wisłą Kraków. Kilkukrotnie udawało się to także Legii Warszawa, ale zawsze z innym sternikiem.

Frederiksenowi kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu. Duńczyk w ostatnich dniach potwierdził negocjacje z klubem, a na konferencji pomeczowej w Radomiu snuł plany na przyszły sezon. – Wybiegając w przód, ten tytuł daje nam interesującą perspektywę, biorąc pod uwagę to, że weźmiemy udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Będziemy nieco lepiej rozstawieni niż w ostatnim roku. Cieszę się bardzo. Nie mogę się doczekać tej przyszłości – powiedział Duńczyk, który tym samym... zdradził swoją przyszłość?

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Radomiak Radom - Lech Poznań  1:3 (1:2)

1:0 – Grzesik, 8 min (asysta Lopes), 1:1 – Ishak, 16 min (głowa, asysta Palma), 1:2 – Palma, 24 min (asysta Bengtsson), 1:3 – Walemark, 58 min (asysta Ishak)

RADOMIAK: Majchrowicz 4 – Ouattara 4, Kingue 4, Dieguez 3 (85. Żabicki niesklas.), Grzesik 5 – Donis 5, Baro 4 (85. Alves niesklas.), Luquinhas 6 – Lopes 5 (66. Pedro 5), Leandro niesklas. (11. Maurides 3), Balde 3 (66. Soumah 4). Trener Bruno BALTAZAR. Rezerwowi: Jerke, Koptas, Blasco, Camara, Cichocki, Kaput, Markiewicz.

LECH: Mrozek 4 – Pereira 5, Skrzypczak 4, Mońka 7, Gurgul 6 – Kozubal 6, Rodriguez 6 (78. Murawski niesklas.) – Walemark 6 (66. Hakans 4), Palma 8 (66. Jagiełło 5), Bengtsson 6 (78. Ismaheel niesklas.) – Ishak 7 (84. Agnero niesklas.). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Andrejew, Pruchniewski, Janyszka, Ouma.

Sędziował Karol Arys (Szczecin) – 5. Asystenci: Marcin Boniek (Bydgoszcz) i Marcin Janawa (Szczecin). Czas gry 95 min (47+48). Widzów 13982. Żółte kartki: Donis (83. faul), Alves (90+3. niesp. zach.) – Kozubal (54. faul), Bengtsson (69. faul), Agnero (90+3. niesp. zach.).


GŁOS TRENERÓW

Bruno BALTAZAR: - Gratuluję drużynie Lecha zdobycia mistrzostwa Polski. To silny zespół, który swoją postawą przez cały sezon zasłużył na ten tytuł. My chcieliśmy osiągnąć inny rezultat, choć dobrze zaczęliśmy ten mecz, graliśmy agresywnie, przez co Lech nie czuł się komfortowo. Po zejściu Leandro gdzieś straciliśmy koncentrację, nie wykorzystaliśmy też szansy na 2:2, gdy jeden z naszych zawodników miał piłkę na nodze. Długo walczyliśmy, biegaliśmy, jednak Lech zdobył trzecią bramkę, po której ciężko było nam wrócić do meczu.

Niels FREDERIKSEN: - Jestem zadowolony z odwrócenia wyniku, ale skupiłbym się bardziej na naszym osiągnięciu, czyli na obronie tytułu. Po 33 latach Lech obronił mistrzostwo i jest to wielka rzecz. W tym sezonie rozegraliśmy mnóstwo spotkań, daleko zaszliśmy w Europie, sztab czy zawodnicy wykonali bardzo ciężką pracę, a ja cieszę się, że rozstrzygnęliśmy ten sezon teraz, a nie za tydzień.


MÓWIĄ LICZBY
RADOMIAK   LECH
55  posiadanie piłki  45
2  strzały celne  5
5  strzały niecelne 6
4  rzuty rożne  3
1  spalone  1
16  faule  15
2  żółte kartki  3

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się