Mistrzowie i pretendenci
Naszym zdaniem ta seria półfinałowa nie zakończy się w sobotę.
Aron Chmielewski (z lewej) jest dobrej myśli przed dwoma meczami w Tychach. Fot. Press Focus
Dyscyplina to będzie klucz do zwycięstwa nie tylko w Sosnowcu, ale w całej serii – te słowa wypowiedział doświadczony obrońca GKS-u Tychy, Mateusz Bryk, przed inauguracyjnym spotkaniem półfinałowym. I sprawdziły się co do joty, bo obrońcy tytułu mistrzowskiego grali z żelazną konsekwencją i w rezultacie wygrali 5:2 i 1:0. Ten drugi, piłkarski rezultat nikogo nie zdziwił, bo Tyszanie zaprezentowali uważną grę obronną, a ponadto mieli skutecznie interweniującego Tomaša Fučika.
Robota do wykonania
- Zupełnie ich zneutralizowaliśmy, staliśmy ciasno w obronie i praktycznie ani razu nam poważnie nie zagrozili – mówił zadowolony, niezwykle pracowity napastnik GKS-u, Mateusz Gościński. - Nic, tylko musimy kontynuować naszą robotę i wówczas zrealizujemy swój cel.
- Owszem, cieszymy się z tych zwycięstw, ale do awansu potrzebne są kolejne, a to wcale nie będzie łatwe, bo rywale są mocno zdeterminowani i będą chcieli za wszelką cenę odrobić straty – dodał inny tyski napastnik, Alan Łyszczarczyk.
- Najważniejsze, że opanowaliśmy emocje, ale to również wynika z doświadczenia, bo przecież nie pierwszy raz gramy w play offie – przekonywał z uśmiechem dyrektor sportowy GKS-u, Jarosław Rzeszutko. - Wszystko nam się odpowiednio zgrało i stąd też niski wynik. Nie wybiegamy w przyszłość, bo teraz najważniejszy jest dzisiejszy mecz i on będzie miał chyba kluczowe znacznie. Jesteśmy dobrze przygotowani do tej konfrontacji. Jeżeli zaprezentujemy się tak, jak w Sosnowcu, to o wynik raczej jestem spokojny.
Kolejne lekcje
Hokeiści ECB Zagłębia w tym sezonie szturmem wtargnęli do czołówki, ale w półfinale trafili na wymagającego rywala z Tychów.
- Wiedzieliśmy, co nas czeka, ale w obu meczach zaprezentowaliśmy się nieźle, jednak przegraliśmy i jesteśmy w nieco gorszej sytuacji – mówi najskuteczniejszy napastnik sezonu zasadniczego, Aron Chmielewski. - W rewanżu zabrakło nam sportowego szczęścia, bo graliśmy jak równy z równym, ale GKS był lepszy o jedno trafienie. Niski wynik może być w kolejnych spotkaniach. Naszej drużynie brakuje doświadczenia w meczach o stawkę, bo tak naprawdę chyba sześciu zawodników uczestniczyło w takich potyczkach, a reszta w takiej sytuacji znalazła się po raz pierwszy. Mamy ciekawą drużynę, która przegrywa w serii 0-2, ale ta rywalizacja nie jest zakończona. Już wygrywaliśmy w Tychach i wiemy, jak to się robi. Musimy sporo pracować przed bramkarzem, sporo strzelać i mieć trochę szczęścia.
Rewanżowy dwumecz zapowiada się ciekawie i, naszym zdaniem, ta seria nie zakończy się w sobotę.
(sow)
TAURON HOKEJ LIGA
Piątek, 20 marca
◼ OŚWIĘCIM, 18.00: Unia - GKS Katowice 3:4, 2:3 D
* - wyniki pierwszych meczów półfinałowych
Mecze transmitowane na platformie polskihokej.pl
