„Miron” dał radę

Kacper Mironowicz to chyba jedyny piłkarz, który mimo porażki w zaległym meczu z Sandecją Nowy Sącz, miał powody do zadowolenia.

Trzeba przyznać, że Kacper Mironowicz do seniorskiego futbolu wszedł z kopyta. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC

Prawie 19-letni wychowanek Zagłębia zaliczył debiut w pierwszym zespole. Pierwotnie w wyjściowym składzie miał się znaleźć Adrian Gryszkiewicz, ale na rozgrzewce doznał urazu i zastąpił go gracz, który pierwsze kroki w klubie z Sosnowca stawiał, mając zaledwie 4 lata!

Kacper Mironowicz w przerwie zimowej otrzymał szansę trenowania z pierwszą drużyną, którą w pełni wykorzystał. Został włączony do kadry drugoligowego zespołu, znalazł się w meczowym składzie, a koniec końców zaliczył debiut i to debiut całkiem udany. - Nie mnie to oceniać, od tego są inni. Sytuacja była dynamiczna, nie było czasu na rozmyślania. Miałem zacząć na ławce, a zacząłem na boisku. Wszystko fajnie, szkoda tylko, że był to debiut bez punktów. Mam nadzieję, że w sobotę już zapunktujemy. Ze mną w składzie? O to trzeba już pytać trenera - uśmiecha się defensor Zagłębia.

Co na to wywołany do tablicy szkoleniowiec? - Cieszy mnie bardzo dobry debiut Kacpra Mironowicza. Czasem los przyspiesza pewne decyzje. Mecz z Sandecją kończyliśmy czterema-pięcioma młodzieżowcami. Młodzi zawodnicy na pewno będą dostawać swoje szanse - zapewnia Wojciech Łobodziński, który oczywiście nie tak wyobrażał sobie pierwsze w tym roku starcie o stawkę. - Dziwny to był mecz, bo był to mecz momentów. Pierwsze 20-30 minut pierwszej połowy w naszym wykonaniu było bardzo dobre. Strzeliliśmy gola, poszliśmy za ciosem, ale nie udało się podwyższyć prowadzenia. Na początku drugiej połowy powinniśmy prowadzić 2:1, a tymczasem po kuriozalnym błędzie straciliśmy bramkę. Takie błędy nie mają prawa nam się zdarzać - dodaje szkoleniowiec zespołu, który nie wygrał sześciu kolejnych meczów. W sobotę o 17.00 Zagłębie podejmie rezerwy Śląska Wrocław i jeśli nie zdoła przerwać fatalnej passy, na dłużej może się „zagrzebać” w dolnej części tabeli, a przecież jeszcze kilka dni temu - przed zaległym spotkaniem z Sandecją (1:2) - trener Łobodziński mówił o chęci podjęcia walki o czołową szóstkę...

W składzie gospodarzy ponownie zabraknie Bartłomieja Wasiluka, dla którego będzie to ostatni mecz pauzy za czerwoną kartkę. Do gry nie jest jeszcze gotowy także Kacper Skóra, a pod ogromnym znakiem zapytania stoi występ wspomnianego Gryszkiewicza. W razie czego zastąpi go Mironowicz...

Krzysztof Polaczkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się