Miłe pożegnanie z kibicami
W ostatnim tegorocznym meczu we własnej hali Kobierki - kosztem siódemki z Kalisza - zrehabilitowały się za ostatnią porażkę z Piotrcovią.
Zuzanna Ważna (w środku) w nieszczelną obronę kaliszanek wchodziła jak w masło. Fot. Fot. KPR Gminy Kobierzyce
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
To był ostatni w tym roku występ Kobierek przed swymi kibicami. Rywalem była zamykająca tabelę i pozostająca bez chociażby „oczka” siódemka z Kalisza. Oba zespoły mierzyły się zaledwie przed tygodniem w zaległym spotkaniu 2. serii. Wówczas górą była ekipa z Kobierzyc, która wygrała 33:30, ale nie był to dla niej łatwy mecz, ponieważ przez jego większość prowadził zespół z Kalisza, a o wyniku zadecydował w zasadzie ostatni kwadrans. Co ciekawe, w środku tygodnia Kobierki rozegrały jeszcze jedno zaległe spotkanie, ulegając na własnym parkiecie Piotrcovii 25:27. Nic dziwnego, że w niedzielny wieczór bardzo chciały zmazać plamę.
Tylko Gęga i Diablo
Wynik spotkania rzutem z linii 7 metra otworzyła Anna Mączka, a po chwili trafiła Wiktoria Kostuch. Przyjezdne mogły liczyć głównie na Martę Gęgę i Annę Diablo, które w pierwszym kwadransie jako jedyne zdobywały bramki dla swojego zespołu (7:5 w 16 min). W ekipie trenera Herlandera Silvy trafienia rozkładały się zdecydowanie bardziej równomiernie, a jego podopieczne piłkę do siatki posyłały właściwie z każdej pozycji (12: 9 w 25 min). W końcówce pierwszej połowy to właśnie lepsza skuteczność w ofensywie i postawa Viktorii Sałtaniuk w bramce pozwoliły miejscowym wyjść na 4-bramkowe prowadzenie.
Odjazd i rozjazd
Po zmianie stron Kobierki wrzuciły wyższy bieg i po bramce Pauliny Stapurewicz prowadziły już 18:12 (w 34 min), z minuty na minutę zwiększając dzielący je od rywalek dystans. Podopieczne trenera Ivo Vavry miały problemy z przedostaniem się pod bramkę, a kiedy im się to udawało, często nie mogły znaleźć sposobu na pokonanie Patrycji Chojnackiej. Wszystko to złożyło się na 10 trafień różnicy w 41 minucie. W końcówce cały czas skuteczne pozostawały wspomniane Gęga i Diablo (27:18 w 53 min), a mimo tego drużyna z Kobierzyc ostatni w tym roku mecz przed własną publicznością wygrała 13 bramkami.
W miejscowym zespole najlepszą zawodniczką spotkania została Patrycja Chojnacka, a u gości wyróżniona została Anna Diablo.
Zbigniew Cieńciała
Despodovska mówi pas
Niedzielne spotkanie było okazją do pożegnania kończącej sportową karierę Macedonki Zoricy Despodovskiej, która z Kobierkami zdobyła 6 medali i Puchar Polski. - Poza RK Metalurgiem, którego jestem wychowanką, Kobierzyce są moim drugim domem. To tutaj czułam się sobą i spędziłam najwięcej czasu w całej karierze – przyznawała z oczami pełnymi łez była już rozgrywająca klubu z Dolnego Śląska. - Uwielbiam tu być, uwielbiam ten zespół i wspaniałych kibiców - to pozostanie ze mną na zawsze. Zawsze będę miło wspominać każdy medal i sukces, ale też każdą trudną chwilę, którą razem przechodziłyśmy. To był dla mnie bardzo trudny rok, prawdopodobnie najtrudniejszy w karierze. Nigdy nie lubiłam być „obok” boiska, a ten czas ciągnął się i przedłużał przez kolejne problemy zdrowotne. Starałam się nastawiać pozytywnie, wierzyć, że zbliżam się do powrotu i nie poddawałam się, ale nie dałam rady. Mimo to nie żałuję niczego, bo wiem, że zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy - powiedziała 34-letnia była już rozgrywająca.
Na pożegnanie z Kobierzycami Zorica Despodovska wręczyła nagrodę Patrycji Chojnackiej, MVP niedzielnego spotkania. Fot. KPR Gminy Kobierzyce
◼ KPR Gminy Kobierzyce - Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz 34:21 (15:11)
KOBIERZYCE: Sałtaniuk, Chojnacka - Wiśniewska 2, Buklarewicz, Drażyk 1, Ważna 6, Arciszevskaja 4, Kostuch 4, Mączka 4/3, Kucharska (CZK, 47 min - gradacja kar), Szukal 4, Gakidova 2, Kozioł 4, Stapurewicz 1, Szajek-Ostrówka 1/1, Holińska 1. Kary: 16 min. Trener Herlander SILVA.
RUCH: Gryczewska, Fornalczyk - Jeziorska, Trawczyńska 3, Gęga 7/1, Petroll, Szarkova 3, Doktorczyk, Jasinowska, Diablo 7/1, Bondarenko 1, Bury. Kary: 14 min. Trener Ivo VAVRA.
◼ Enea MKS Gniezno - MKS Piotrcovia 35:28 (19:12)
GNIEZNO: Hypka, Osowska - Bartkowiak 6, Łęgowska 5, Fegic 3, Głębocka 1, Cygan 5, Lipok 7/4, Hartman 5, Nurska 2, Pereira Rocha 1, Kuriata, Wabińska. Kary: 6 min. Trener Peter KOSTKA.
PIOTRCOVIA: Sarnecka, Cieślak - Królikowska 2, Domagalska 1, Roszak 7, Noga 2, Polańska 5, Gadzina 2, Pankowska 3, Szczukocka 2, Sobecka 1, Grobelna 1, Haric, Byzdra 2. Kary: 6 min. Trener Horatiu PASCA.
◼ PGE MKS El-Volt Lublin - PR Koszalin 31:26 (16:17)
LUBLIN: Wdowiak, Martins - Szynkaruk 7/3, Prieto 8, Przywara, Matuszczyk 1, Rosiak 2, Radosavljević 2, Planeta 1, Górna 7/2, Lima 1, M. Więckowska, D. Więckowska 1, Pietras 1. Kary: 10 min. Trener Paweł TETELEWSKI.
KOSZALIN: Gomaa - Furmanets, Nowicka 1, Kovarzova 5, Rycharska 7, Arsenievska 3, Aydin 5/2, Lasek, Bayrak, Naumczyk, Żmijewska 3, Knezević 2. Kary: 10 min. Trener Dmytro HREBENIUK.
◼ Energa Start Elbląg - Galiczanka Lwów 34:33 (15:15)
START: Suliga, Pentek, Ciąćka - Pahrabicka 3, Zych 8, Wicik 7/1, Grabińska 4/2, Kozłowska, Szczepaniak 1, Masalowa 4, Chwojnicka 2, Tarczyluk 5, Peplińska. Kary: 18 min. Trenerka Magdalena STANULEWICZ.
GALICZANKA: Poliak, Hrabczak - Hawrysz 12/5, Diaczenko 2, Dmytryszyn 5, Kołodiuk 2, Tkacz 2, Markiewicz 4, Prokopiak, Kozak 6, Sorokina. Kary: 12 min. Trener Witalij ANDRONOW.
◼ Awansem KGHM MKS Zagłębie Lubin - SPR Sośnica Gliwice 39:25 (20:11)
|
1. Zagłębie |
11 |
33 |
411:285 |
|
2. Piotrcovia |
11 |
27 |
337:289 |
|
3. Lublin |
10 |
24 |
320:266 |
|
4. Gniezno |
11 |
21 |
325:286 |
|
5. Kobierzyce |
11 |
18 |
326:314 |
|
6. Galiczanka |
11 |
12 |
288:318 |
|
7. Koszalin |
11 |
12 |
297:347 |
|
8. Start |
11 |
11 |
313:366 |
|
9. Sośnica |
11 |
4 |
299:358 |
|
10. Ruch |
10 |
0 |
260:347 |
12. seria - 27-28 grudnia: Ruch - Start, Sośnica - Lublin, Galiczanka - Gniezno, Piotrcovia - Zagłębie, Koszalin - Kobierzyce.
(mar)
