Miła zabawa
LIGA MISTRZÓW
Jurij Semeniuk (nr 9) powrócił po kontuzji i z werwą atakował i blokował. Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus
Inauguracyjne spotkanie PGE Projektu Warszawa z belgijskim Volley Haasrode Leuven przypominało niezłą zabawę. Brązowi medaliści poprzednich mistrzostw Polski pewnie wygrali 3:0, ale przed nimi zdecydowanie silniejsi rywale.
Siatkarze ze stolicy od pierwszej piłki nie zamierzali kalkulować, ale przystąpili do rozmontowywania belgijskiego zespołu. Dość szybko wypracowali sobie solidną przewagę i mogli grać swobodnie. Przede wszystkim zagrywką odrzucili rywali od siatki i zdecydowanie górowali w bloku (4-0). Goście, nim się zorientowali, już przegrywali ośmioma „oczkami" i nie mieli żadnych argumentów, by zniwelować straty. Wyższość stołecznej drużyny nie podlegała dyskusji.
Byliśmy przekonani, że żadna krzywda nie może się stać gospodarzom, ale drugą odsłonę rozpoczęli w fatalnym stylu i mieli problemy z przyjęciem zagrywki Gildasa Preverta. Goście objęli prowadzenie 5:1. To był tylko nagły wyskok, bo zespół Projektu szybko zniwelował straty i systematycznie zaczął budować przewagę. Od połowy seta gospodarze odzyskali swój rytm i w ataku osiągnęli prawie 75 procent skuteczności!
W ostatniej odsłonie było trochę wyrównanej gry w pierwszej części, a potem gospodarze systematycznie zdobywali punkt po punkcie. W końcowych fragmentach było już spokojnie. Goście zdecydowanie dłużej jechali niż przebywali na boisku, bo zaliczyli 77 minut.
◼ PGE Projekt Warszawa – Volley Haasrode Leuven 3:0 (25:17, 25:17, 25:20)WARSZAWA: Firlej (1), Tillie (6), Kochanowski (4), Weber (10), Bednorz (11), Semeniuk (12), Wojtaszek (libero) oraz Gomułka (4), Kozłowski (1), Strulak, Olenderek (libero). Tomii TIILIKAINEN.
LEUVEN: Peeters (7), Valkiers, Prevert (6), Hofmans (4), Ponsin (7), Madiunkow (4), Verwimp (libero) oraz Malisse, Ollala, Witvrouwen (9). Trener Hendrik TUERLINCKX
Sędziowali: Predrag Balandzic (Serbia) i Sabine Witte (Niemcy). Widzów 1740.
Przebieg meczu
I: 10:7, 15:11, 20:12, 25:17.
II: 10:6, 15:12, 20:15, 25:17.
III: 10:9, 15:12, 20:17, 25:20.
Bohater – Jurij SEMENIUK.
◼ Cucine Lube Civiatnova – Montpellier 3:0 (25:16, 25:17, 25:22)
|
1. Civitanowa |
1 |
1/0 |
3 |
3:0 |
|
2. Warszawa |
1 |
1/0 |
3 |
3:0 |
|
3. Montpellier |
1 |
0/1 |
0 |
0:3 |
|
4. Leuven |
1 |
0/1 |
0 |
0:3 |
