Mierzmy wysoko

TRYBUNA KIBICA – GKS Katowice

Porażką z Rakowem zakończyliśmy rok. Nie jest to powód do wstydu, w końcu zespół Marka Papszuna to pucharowicz. Niezależnie więc od aktualnej, skomplikowanej sytuacji w częstochowskim klubie związanej z postacią trenera, który jedną nogą jest w Warszawie, przegrana nie boli szczególnie mocno. Bardziej bolesna jest natomiast pozycja w tabeli, która wynika z siły zespołów walczących o utrzymanie. Jesteśmy na 14. miejscu, ale jeden błąd po Nowym Roku może sprawić, że wylądujemy pod kreską. To może też zresztą wydarzyć sięjeszcze przed Sylwestrem, bo gdyby Motor i Legia wygrały w najbliższą niedzielę w meczach zaległych, lądujemy na 16. lokacie. Jest to pewien powód do obaw, to jasne. Ale z drugiej strony jedna wygrana po wznowieniu rozgrywek może wystarczyć nam do zameldowania się na miejscu dziesiątym. Nie jest więc źle, choć przecież mogło być też lepiej.

A skoro piłkarsko zamknęliśmy już rozdział pt. „Rok 2025”, warto zastanowić się nad tym, co nas spotkało przez ostatnie 12 miesięcy? Jeśli wytniemy ze świadomości aktualne miejsce w tabeli GieKSy, naszą społeczność spotkały miłe chwile, które będziemy pewnie wspominać do śmierci. Przede wszystkim utrzymaliśmy się w ekstraklasie, do której wróciliśmy po 19 latach przerwy. Świetnie zaprezentowaliśmy się w elicie, pokazując, że możemy postawić się najlepszym zespołom w lidze. Czy ktokolwiek z nas zakładał, że zajmiemy świetne ósme miejsce?

Otrzymaliśmy też nowy dom. Stadion przy Nowej Bukowej średnio co dwa tygodnie odwiedza ponad 10 tysięcy ludzi. To nasza świątynia, choć może GieKSa nie zawsze wygrywa w roli gospodarza. Każdy z nas ma już swoje ulubione miejsce na trybunach. Każdy z nas już przyzwyczaił się do areny, która w końcu wnosi nas na wyższy, europejski poziom.

I z okazji kończącego się roku, życzę więc wszystkim kibicom GKS-u, żeby kolejne 12 miesięcy było co najmniej tak samo udane. Mierzmy wysoko. Nie wierzmy tylko w utrzymanie. Dalej przecież jesteśmy w grze o Puchar Polski. Walczmy o niego, marzmy o nim! A może za rok zagramy w europejskich pucharach?

Antoni Sulikowski


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się