Mieliśmy grać jak Argentyna



Wojciech Łazarek w niecodzienny sposób został selekcjonerem kadry. Tak „Sport” pisał o tym w sierpniu 1986 roku.
Mieliśmy grać jak Argentyna
Dziś w Łodzi pożegnanie byłego selekcjonera biało-czerwonych Wojciecha Łazarka.
Czwartek, 21 grudnia 2023 roku, przejdzie do historii naszej piłki jako smutny dzień. Przyjdzie nam pożegnać na cmentarzach w różnych częściach Polski dwie znamienite postacie polskiego futbolu, w Krakowie profesora Janusza Filipiaka, który wydobył z niebytu swoja ukochaną Cracovię, a w Łodzi Wojciecha Łazarka, selekcjonera nie tylko naszej drużyny narodowej, ale także Sudanu. O tym, jaką estymą cieszył się w tym kraju, przekonałem się podczas Pucharu Narodów Afryki w 2008 r.
Konkursowa komisja
„Baryła”, bo taką miał ksywkę, swój trenerski czas miał na początku lat 80., kiedy do bezprecedensowych sukcesów poprowadził Lecha. Dodajmy, że zanim trafił do klubu z Poznania, odbył szereg zagranicznych staży w czołowych wtedy europejskich klubach, jak Hamburger SV, Anderlecht Bruksela czy Dynamo Kijów, gdzie pracował Walery Łobanowski. Z „Kolejorzem” dwa razy zdobył mistrzostwo i dwa razy Puchar Polski. Po tym, jak z kadrą po długim i owocnym okresie pracy pożegnał się Antoni Piechniczek, w sierpniu 1986 r. Łazarek został trenerem reprezentacji. Wygrał wtedy konkurs na selekcjonera, bo w taki niecodzienny sposób PZPN wyznaczył w tamtym czasie opiekuna narodowej jedenastki. Swoją kandydaturę złożył ostatniego dnia, tj. 15 sierpnia 1986 roku. 10 dni później poznaliśmy rozstrzygnięcie konkursu. Stratowali w nim, tak pisał latem 1986 r.u „Sport”, Ryszard Kulesza, Wojciech Łazarek, Zdzisław Podedworny, Andrzej Strejlau, Edmund Zientara. Plotka głosiła, że wśród tych, którzy zgłosili swoją kandydaturę, był nawet znany wtedy… dziennikarz! Chodziło o Romana Hurkowskiego z „Piłki Nożnej”. Jak było z wyborem Wojciecha Łazarka? Przytoczmy „Sport” z tamtego czasu. „Wiadomo było, że kandydaturę trenera kadry narodowej przedstawi zarządowi PZPN komisja konkursowa, w której oprócz przewodniczącego Kazimierza Górskiego znajdowali się trener Ryszard Koncewicz, dyrektor Departamentu Sportu Wyczynowego w GKKFiT, Kazimierz Kowalski, I sekretarz grupy partyjnej w PZPN, Wacław Soja oraz wiceprezes PZPN Zbigniew Jabłoński”. Ostatecznie postawiono na Łazarka, Podedworny został trenerem reprezentacji olimpijskiej, a Strejlau szefem wyszkolenia.
Plany nowego trenera były ambitne. Tuż po swojej nominacji udzielił wywiadu naszej gazecie, gdzie mówił, że chciałby, żeby prowadzony przez niego zespół grał jak ówcześni mistrzowie świata Argentyńczycy. Nie do końca to wyszło, bo najpierw przegrane eliminacje do Euro 1988, a potem porażki w eliminacjach MŚ 1990 i po trzech latach odszedł z zajmowanego stanowiska. Zastąpił go Andrzej Strejlau, ale sukcesów - awansów na duże turnieje - dalej nie było. Trzeba było czekać do... XXI wieku, do mundialu na azjatyckich boiskach.
Wspaniały trener i człowiek
Łazarek, rocznik 1937, był już wtedy w Sudanie, gdzie miał pomóc w odbudowie tamtejszej drużyny narodowej i trzeba przyznać, że spalonej ziemi za sobą na pewno nie zostawił. Podczas Pucharu Narodów Afryki 2008 w Ghanie tak o polskim trenerze na potrzeby książki „Afryka gola!” mówił mi działacz Sudańskiej Federacji Piłkarskiej Badr-Eldin Bakheit Hamid: – To bardzo dobry trener i wspaniały człowiek! Polski szkoleniowiec zbudował podstawy nowoczesnej piłki w Sudanie. To był jeden z najlepszych trenerów, jaki u nas pracował. Wiele zmienił w naszym futbolu i za to jesteśmy mu wdzięczni. Parę lat temu mogliśmy zapomnieć o tym, żeby mierzyć się z najlepszymi, a piłkarze prezentowali marny poziom. Łazarkowi udało się zmienić mentalność zawodników. Do swoich obowiązków zaczęli podchodzić znacznie poważniej, a efekty tej pracy widzimy teraz. Po 32 latach znowu zagraliśmy w Pucharze Narodów Afryki. Wróciliśmy do wielkiej piłki. Teraz mamy nadzieję, że na dłużej zagościmy wśród najlepszych. Proszę pozdrowić serdecznie Wojciecha Łazarka i życzyć mu od nas wszystkiego dobrego – mówił sudański oficjel. Po powrocie z Sudanu, a miał wtedy 67 lat, powoli przechodził na futbolową emeryturę. Dalej komentował jednak to, co działo się w piłce czy w naszej lidze. A mówił bez oporów, w swoim stylu: - Piękne stadiony. Czołówka świata. Liczba kamer na meczu, kibice, piękne stroje. I to zamazuje obraz całego poziomu. Jak pan założy okularki i spojrzy tylko na murawę, na te przyjęcia… No jak to tak można… To mi przypomina taką dziewczynę. Umalowana, uszminkowana, a majtki dziurawe.
Michał Zichlarz
Mistrz bon motów
Wojciech Łazarek zasłynął z powiedzonek. Wiele z nich przeszło do historii, jak choćby to po meczu z Irlandią w Dublinie w 1988 roku, gdzie nasza reprezentacja przegrała 1:3. – Owszem, przegraliśmy cały mecz, ale przecież wygraliśmy drugą połowę – powiedział wtedy w swoim stylu. Oto kilka przykładów jego bon motów.
- Niekiedy podjęcie tej pracy przypomina całowanie tygrysa w d... Przyjemność żadna, a ryzyko duże.
- Z budowaniem drużyny jest podobnie jak z robieniem słonia. Dużo kurzu, szumu, a efekt za dwa lata.
- Gramy na typowe udo. Albo się udo, albo się nie udo.
- W piłce jak na rybach, liczy się to, co w sieci.
- Pusta bramka, a ty walisz jak chory w kibel.
- Jak to nie możesz? Cztery razy dziennie jesz, tylko raz trenujesz i jeszcze narzekasz?
– Nie dasz rady, synku? Jak masz silne nogi to dasz radę, ale jak masz jakieś rabarbary, co się gną na wietrze…
– Kiedy ja trafiłem do futbolu, pan za przeproszeniem na księdza wołał Zorro.
– Reprezentacja prowadzona przez Wójcika i ta prowadzona przeze mnie ma się jak gówno do twarożku.
- Życie trenera jest jak tramwaj: jeden wsiada, drugi wysiada. Ja właśnie wysiadam.
(opr. zich)
MECZE BIAŁO-CZERWONYCH POD WODZA WOJCIECHA ŁAZARKA
1. 7.10.1986 Bydgoszcz, towarzyski, Korea Północna 2:2
2. 15.10.1986 Poznań, eliminacje ME, Grecja 2:1
3. 12.11.1986 Warszawa, towarzyski, Irlandia 1:0
4. 19.11.1986 Amsterdam, eliminacje ME, Holandia 0:0
5. 18.03.1987 Rybnik, towarzyski, Finlandia 3:1
6. 24.03.1987 Wrocław, towarzyski, Norwegia 4:1
7. 12.04.1987 Gdańsk, eliminacje ME, Cypr 0:0
8. 29.04.1987 Ateny, eliminacje ME, Grecja 0:1
9. 17.05.1987 Budapeszt, eliminacje ME, Węgry 3:5
10. 19.08.1987 Lubin, towarzyski, NRD 2:0
11. 2.09.1987 Bydgoszcz, towarzyski, Rumunia 3:1
12. 23.09.1987 Warszawa, eliminacje ME, Węgry 3:2
13. 14.10.1987 Zabrze, eliminacje ME, Holandia 0:2
14. 27.10.1987 Bratysława, towarzyski, Czechosłowacja 1:3
15. 11.11.1987 Limassol, eliminacje ME, Cypr 1:0
16. 6.02.1988 Hajfa, towarzyski, Rumunia 2:2
17. 10.02.1988 Tel Awiw, towarzyski, Izrael 3:1
18. 23.03.1988 Belfast, towarzyski, Irlandia Północna 1:1
19. 22.05.1988 Dublin, towarzyski, Irlandia 1:3
20. 1.06.1988 Moskwa, towarzyski, ZSRR 1:2
21. 13.07.1988 New Britain, towarzyski, USA 2:0
22. 15.07.1988 Toronto, towarzyski, Kanada 2:1
23. 24.08.1988 Białystok, towarzyski, Bułgaria 3:2
24. 21.09.1988 Chociebuż, towarzyski, NRD 2:1
25. 19.10.1988 Chorzów, eliminacje MŚ, Albania 1:0
26. 8.02.1989 San Jose, towarzyski, Kostaryka 4:2
27. 12.02.1989 Gwatemala, towarzyski, Gwatemala 1:0
28. 14.02.1989 Puebla, towarzyski, Meksyk 1:3
29. 12.04.1989 Warszawa, towarzyski, Rumunia 2:1
30. 2.05.1989 Oslo, towarzyski, Norwegia 3:0
31. 7.05.1989 Solna, eliminacje MŚ, Szwecja 1:2
32. 3.06.1989 Londyn, eliminacje MŚ, Anglia 0:3
Bilans: 32 mecze, 18-5-9, bramki 55:43
Pogrzeb trenera
Pogrzeb Wojciecha Łazarka odbędzie się w czwartek w Łodzi na Cmentarzu Rzymskokatolickim Świętego Rocha przy ulicy Zgierskiej 141. Początek uroczystości o godz. 13.30.
