Miało być spoko. I było!
Polki zajęły piąte miejsce w rywalizacji sztafet w Kontiolahti.
Natalia Sidorowicz połknęła na trasie i strzelnicy dwie rywalki i Polki zaliczyły najlepszy wynik w tym sezonie! Fot. SPP/SIPA USA/PressFocus
BIATHLON
W sobotę w fińskim Kontiolahti nie mieliśmy powodów do radości. Bieg ze startu wspólnego na 12,5 km, bez udziału Polek, wygrała Francuzka Julia Simon. Raz pomyliła się na strzelnicy i o 5,6 s wyprzedziła Elvirę Oeberg, zwyciężczynię czwartkowego biegu indywidualnego, która musiała pokonać dwie rundy karne. Trzecia Anna Magnusson (1 runda karna) straciła do Francuzki 8,9 s.
W klasyfikacji PŚ po 16 z 21 zawodów prowadzi 16. w sobotę Francuzka Lou Jeanmonnot - 879 pkt, przed Finką Suvi Minkkinen - 703 i Magnusson - 695. Najlepsza z Polek jest Joanna Jakieła - 105 pkt (39.).
Dwanaście pudeł, trzynaste miejsce
W rywalizacji sztafet 4x7,5 km zwyciężyli Norwegowie w składzie: Johannes Dale-Skjevdal, Johan-Olav Botn, Sturla Holm Laegreid oraz Vetle Sjaastad Christiansen. Na strzelnicy korzystali z siedmiu dodatkowych nabojów, ale uniknęli rund karnych. Na mecie uzyskali czas 1.13.30,7. Drudzy Francuzi stracili do zwycięzców 19,1 s, miejsce na najniższym stopniu podium zajęli Szwedzi, którzy byli wolniejsi od zwycięzców o 48,1 s. W ich przypadku problemem była strzelnica – aż 10 dodatkowych nabojów i jedna runda karna.
Konrad Badacz, Marcin Zawół, Jan Guńka i Fabian Suchodolski zajęli odległe 13. miejsce. Biało-czerwoni wykorzystali 12 dodatkowych nabojów, i choć uniknęli karnych rund, do Norwegów stracili 2.41,2 . Klasyfikację końcową męskich sztafet wygrali Norwegowie - 435 pkt, przed Francuzami - 390 i Szwedami - 315. Polska uplasowała się na 13. pozycji - 138 pkt.
Dzień (polskich) kobiet
W niedzielnej sztafecie 4x6 km dobrze spisały się Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz, które zajęły piąte miejsce. Triumfowały Szwedki, które wystąpiły w składzie: Linn Gestblom, Anna Magnuson oraz siostry Oeberg - Hanna i Elvira. Na strzelnicy zwycięski zespół korzystał z czterech dodatkowych nabojów, ale uniknął rund karnych. Na mecie uzyskał wynik 1:09.33,2. Francuzki straciły do zwyciężczyń 40,6 s, a podczas strzelania potrzebowały tylko trzech doładowań. Miejsce na najniższym stopniu podium zajęły Norweżki, które przybiegły za triumfatorkami 1.06,8 (10 dodatkowych nabojów i jedna runda karna). Biało-czerwone wykorzystały dziewięć dodatkowych nabojów, ale podobnie jak czołowa dwójka uniknęły rund karnych. Zajęły piąte miejsce, tracąc 1.54,0 do Szwedek.
Popisowo pobiegła na ostatniej zmianie Natalia Sidorowicz. Zaczynała jako siódma, "podciągnęła" Biało-czerwone o dwie lokaty. - Na każdej trzeba zrobić swoją robotę - odpowiadała skromie, kiedy nazwana została "specem od czwartej zmiany". - Po igrzyskach wiedziałam, że naszą drużynę stać na coś fajnego i czułam, że może być spoko w tym starcie. W związku z tym troszeczkę stresu było, ale udało mi się z tymi nerwami uporać.
Klasyfikację końcową kobiecych sztafet wygrały Francuzki - 355 pkt, przed Szwedkami - 350 i Norweżkami - 333. Polska uplasowała się na 11. pozycji - 173 pkt.
Sturla się turlał najszybciej
Ostatnią konkurencję w Kontiolahti, bieg ze startu wspólnego na 15 km, wygrał Norweg Sturla Holm Laegreid. Drugie miejsce zajął Francuz Eric Perrot, a trzeci był Vetle Sjaastad Christiansen z Norwegii. Zwycięzca nie miał karnych rund i uzyskał 16,5 sekundy przewagi nad Perrotem oraz 24,1 nad Christiansenem, którzy przebiegli po jednej karnej rundzie. Polacy nie startowali.
W klasyfikacji generalnej z dorobkiem 999 pkt prowadzi Perrot. Za nim plasują się Włoch Tommaso Giacomel - 797 i Szwed Sebastian Samuellson - 723. Najlepszy z Polaków Jan Guńka ma 119 pkt i zajmuje 37. miejsce. Konrad Badacz jest 42., Grzegorz Galica - 62.
Teraz biathloniści przeniosą się do Estonii, gdzie od czwartku do niedzieli będą rywalizować w Otepaeae. - Wciąż jestem zmotywowana, nie mogę się doczekać kolejnych startów i wolałabym jeszcze przedłużyć ten sezon - zapewniła Sidorowicz.
(a, DaL)
