Messi tak nie robi

W błękitnej części Manchesteru rozkręca się coraz większe szaleństwo na punkcie Rayana Cherkiego.

Dla Rayana Cherkiego (z lewej) można przychodzić na stadiony! Fot. Karl Vallantine/Focus Images/MB Media/PressFocus

ANGLIA

Kilka miesięcy temu wydawało się, że Manchester City sięgnie głębiej do kieszeni i zainwestuje grubą kwotę we Floriana Wirtza. Ten ostatecznie trafił do Liverpoolu za 125 mln euro (plus bonusy), a Obywatele musieli szukać planu awaryjnego. Okazał się nim Rayan Cherki z Olympique Lyon, 22-latek, który w czerwcu zadebiutował w reprezentacji Francji. Z racji problemów francuskiego klubu cena była promocyjna, bo wyniosła tylko 36,5 mln euro.

Imponujący rezerwowy

Nie brakowało wątpliwości co do tego transferu. Cherki to typowy indywidualista, lubiący widowiskową grę – a takich postaci jest dzisiaj coraz mniej. Sceptycy wskazywali, że mający algierskie korzenie zawodnik może nie pasować do maszyny Pepa Guardioli, gdzie każdy ma znać swoje miejsce i nawet obudzony w środku nocy wiedzieć, jakie założenia taktyczne ma do zrealizowania. W City był już jeden wychodzący poza schematy ofensywny piłkarz – Jack Grealish. Kosztował prawie tyle co Wirtz, 117 mln euro i okazał się całkowitym fiaskiem. Latem odszedł do Evertonu. Cherki jednak... sobie radzi i to nawet więcej niż przyzwoicie. W 17 występach na wszystkich frontach nowy numer 10 Obywateli strzelił 4 gole i zanotował 7 asyst, z czego 6 ostatnich podań wykonał w Premier League. To warte wzmianki, bo więcej asyst (o jedną) w lidze angielskiej ma tylko... lider Manchesteru United, Bruno Fernandes. Czemu to robi wrażenie? Bo Cherki to zmiennik!!! W Premier League zaliczył mniej niż 500 minut, podczas gdy Portugalczyk z MU – ponad 1400. Mohamed Kudus z Tottenhamu, który również ma 6 asyst, zagrał prawie 1300 minut.

Klucz leży w prostocie

Francuz ma świetną skuteczność, ale gra też efektownie. W niedawnym meczu z Sunderlandem asystował Philowi Fodenowi... krzyżakiem (czy jak kto woli – raboną). Z kolei w środowym spotkaniu Pucharu Ligi Angielskiej z Brentford przymierzył zza pola karnego tak, że trybuny do teraz cmokają z zachwytu. City awansowało do półfinału, gdzie są też już Chelsea i Newcastle. – Ma wyjątkową wizję – chwalił Cherkiego trener Pep Guardiola, ale... wylał też kubeł zimnej wody na jego głowę, mówiąc w kontekście wspomnianej rabony: – Jeśli nie wykona dobrego dośrodkowania, nie będzie mi się to podobać. Zrobił to krzyżakiem i się udało, więc w porządku. Aczkolwiek nigdy nie widziałem, żeby Lionel Messi robił coś podobnego, bo jego największym atutem jest prostota. Robi proste rzeczy, ale perfekcyjnie. Najlepsi zawodnicy, jak Rayan, muszą się tego nauczyć, a jest jeszcze bardzo młody – stwierdził Guardiola.

(PTub)

PUCHAR LIGI – ĆWIERĆFINAŁ

◾ Cardiff – Chelsea 1:3 (0:0)

0:1 – Garnacho (57), 1:1 – Turnbull (75), 1:2 – Neto (82), 1:3 – Garnacho (90+3)

Manchester City – Brentford 2:0 (1:0)

1:0 – Cherki (32), 2:0 – Savinho (67)

Newcastle United – Fulham 2:1 (1:1)

1:0 – Wissa (10), 1:1 – Lukić (16), 2:1 – Miley (90+2)

23.12: Arsenal – Crystal Palace (21.00)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się