Meronk w transie!

W piątek grał fantastycznie, a w sobotę przeszedł samego siebie. Adrian Meronk zajmuje dzielone drugie miejsce przed niedzielną rundą finałową Alfred Dunhill Links Championship! #GoMeronk!

Adrian Meronk w profesjonalnym debiucie - dziesięć lat temu na Old Course. Fot. Facebook zawodnika

Jak wykręcić -9 w St Andrews? Przepis jest całkiem prosty i nieskomplikowany. „Wystarczy” trafić siedem birdie, eagle’a i nie zrobić żadnego bogeya! Tak właśnie podszedł do tematu Adrian Meronk, którego runda 63 na polu Kingsbarns wystrzeliła jak z katapulty na drugą pozycję w klasyfikacji, którą dzieli z Anglikiem Matthew Jordanem.

Warto zwrócić uwagę na piorunujący początek tej rundy, w postaci czterech birdie na pierwszych czterech dołkach. Serio?! Później nastąpiło delikatne schłodzenie emocji, Adrian zanotował kolejno pięć wywarzonych parów, kończąc pierwszą dziewiątkę w jakże skromnych 32 uderzeniach. Po czym znowu docisnął pedał gazu do podłogi. Ustrzelił trzy birdie z rzędu na dołkach 10-12, wtoczył monumentalnie dłuuugiego putta na szesnastce na eagle’a, dokończył rundę dwoma parami, wykręcając na drugiej dziewiątce 31 uderzeń. 

Vintage Meronk!

Czterokrotny zwycięzca na DP World Tour, którego kariera zawodowa rozpoczynała się 10 lat temu, właśnie na tym turnieju, tak relacjonował swoje popisy:

„Dawno nie byłem w takiej sytuacji – nawiązywał do tego, że po długim czasie ponownie udziela wywiadu na „ściance" turniejowej DP World Tour. „Tak, dzisiaj świetnie zacząłem – cztery birdie z rzędu. Grałem naprawdę dobrze. Mój putter był „gorący”. Piłka ładnie toczyła się do dołka; jestem bardzo zadowolony z tej rundy i przebiegu dnia”.

„Nie mogę uwierzyć, jak szybko płynie czas. To już dziesięć lat zawodowej kariery, ale wspaniale jest tu wrócić. To wyjątkowy i znakomity turniej. Dunhill to po prostu świetne zawody. Cieszę się ze swojej pozycji przed niedzielą; zamierzam po prostu czerpać radość z gry i zobaczyć, co się wydarzy”.

„Jednym z moich celów na resztę sezonu jest z pewnością utrzymanie statusu zawodnika na przyszły rok. Dlatego właśnie gram teraz co tydzień – żeby zdobywać punkty” - mówił Polak, który rozgrywa właśnie szósty turniej DPWT z rzędu, a do utrzymania pełnej karty w lidze potrzebuje miejsca w TOP 100 rankingu Race to Dubai. „Czułem, że w ostatnich tygodniach grałem naprawdę dobrze, choć nie przekładało się to na pełny sukces wynikowy. Mam nadzieję, że to właśnie ten tydzień okaże się przełomowy. Jutro po prostu zagram swoje i zobaczę, jaki będzie finałowy rezultat” - podsumowywał.

Na prowadzeniu, podobnie jak dzień wcześniej wciąż znajduje się Casey Jarvis, który powiększył swoją przewagę do dwóch uderzeń nad resztą stawki. Reprezentant RPA popisał się fenomenalną formą, rozpoczynając dzień od trafienia do dołka bezpośrednio z niemal stu metrów na eagle'a na swoim pierwszym dołku, dziesiątce legendarnego Old Course. Później po prostu grał bezbłędnie, kończąc trzecią rundę z wynikiem -7, co dało mu łączny rezultat -18.

„Każdy golfista marzy o tym, by przystępować do niedzielnej rundy na Old Course jako lider. Już sama myśl o tym przyprawia mnie o gęsią skórkę. Nie mogę się doczekać jutra. Nawet jeśli nie wygram – sama możliwość bycia liderem to coś, czym zamierzam cieszyć się w pełni” - podkreślał Jarvis.

„Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jutro będę odczuwać presję. W tym roku wygrałem już dwa turnieje, więc wiem nieco lepiej, jak sobie z nią radzić. Mimo to wiem, że będę się stresować przy pierwszym uderzeniu i odczuwać napięcie przez cały dzień. Postaram się jednak jak najlepiej nad tym zapanować. Jutro gram też w parze z moim partnerem-amatorem, co jest bardzo przyjemne. Świetnie się razem bawimy na polu i myślę, że jutro bardzo mi to pomoże”.

Pozycję wicelidera dzielą dwaj zawodnicy tracący do Jarvisa dwa uderzenia. Są to Anglik Matthew Jordan i oczywiście Meronk.

Samodzielnie na czwartej pozycji plasuje się Belg Thomas Detry. Tuż za nim, ze stratą czterech uderzeń do lidera, melduje się dwóch Duńczyków, Niklas Nørgaard oraz Jacob Skov Olesen. Siódmy jest gwiazdor Ryder Cup - Austriak Sepp Straka. 

W turnieju Pro-Am z wynikiem -31 na prowadzeniu znajdują się dwa duety: Law/Ahmed i MERONK/Chaplin!

Adrian zajmuje obecnie 141. miejsce w rankingu, a w prognozowanej klasyfikacji, gdyby turniej skończył się w sobotę, byłby na pozycji 76. W niedzielę zagra w przedostatniej grupie z BelgiemThomasem Detrym - który wcześniej w tym sezonie, podobnie jak Adrian, występował przede wszystkim w turniejach LIV Golf. W ostatniej grupie wyjdą na pole Jarvis i Jordan.

Niedzielna transmisja z OLD Course w Polsacie Sport Extra 3, od 12.30. Komentuje Jacek Person.

Kasia Nieciak