Meldunki do prezesów

Faworyci nie zawiedli, choć Czesi byli w poważnych opałach.

Szwajcarzy awansowali do ćwierćfinału, ale marzą o grze w kolejnej części turnieju. Fot. PAP/EPA

TURNIEJ OLIMPIJSKI PANÓW

Panie prezesie, zadanie wykonane – taki komunikat mogli wystosować do swoich związkowych szefów hokeiści Szwajcarii, Niemiec i Czech po awansie do ćwierćfinału igrzysk w Mediolanie. Część playoffowa najwyraźniej zmobilizowała wszystkie zespoły, które pokazały nieco inne oblicze niż w eliminacjach. Chwała zwycięzcom, ale słowa uznania należą się również pokonanym, którzy postawili rywalom twarde warunki. Zwłaszcza Duńczycy byli bliscy sprawienia sporej niespodzianki.

Ostatnio Szwajcarzy dwa razy z rzędu sięgnęli po wicemistrzostwo świata, z kolei brązowe medale igrzysk to odległe czasy (1928 i 1948) i pewnie na pożegnanie trenera Patricka Fischera chcieliby znaleźć się na podium; potem jeszcze mają u siebie - w maju - mistrzostwa świata. Dwa medale w krótkim odstępie byłyby efektownym rozstaniem z zasłużonym szkoleniowcem. Helweci nie błyszczeli w eliminacjach, ale spotkali się z outsiderami turnieju, Włochami. Damian Clara, golkiper gospodarzy, dwoił się i troił, zaliczył 48 skutecznych interwencji, ale trzy razy krążek znalazł drogę do jego siatki po strzałach Philippa Kurasheva, kapitana Romana Josiego oraz Nico Hischiera. Ten ostatni oraz Timo Meier zaliczyli po dwa podania. Zespół miał mocne wsparcie w Leonardo Genonim, który obronił 20 strzałów i zanotował drugie czyste konto w tym turnieju.

Teraz przed Helwetami spore wyzwanie, bowiem zagrają przeciwko obrońcom tytułu mistrzowskiego, Finom. Skandynawowie jak na razie są nieobliczalnym zespołem - przegrali w szkolny sposób ze Słowacją, wygrali ze Szwecją i rozgromili Włochów. Szwajcarzy muszą się wznieść na wyżyny umiejętności i sporo będzie zależało od postawy bramkarza.

Leon Draisaitl, jeden z liderów Edmonton Oilers oraz kapitan reprezentacji Niemiec, w meczu z Francją znów był wiodącą postacią, otworzył konto bramkowe oraz dołożył dwie asysty. Nie tylko był najlepszym zawodnikiem na tafli, ale również spędził na lodzie najwięcej czasu (24:07 min) i oddał cztery strzały. Wygrana jego drużyny 5:1 nie podlegała dyskusji.

Dzisiaj Niemcy zagrają o półfinał z rewelacją turniej Słowacją i jesteśmy ciekawi jak się zaprezentują na tle powiewu młodości rywali. Tylko żelazna konsekwencja przez cały mecz może im przynieść końcowy sukces.

Czesi w fazie eliminacyjnej niczym nie zaimponowali i trener Radim Rulik przed play offem musiał dokonać zmian w ustawieniu formacji. Roman Cervenka, 40-letni kapitan, znów został partnerem Davida Pastrnaka oraz Lukasa Sedlaka. I to był trafny wybór, bo ten atak zyskał na jakości i weteran oraz szef reprezentacji zdobył zwycięskiego gola po podaniu Pastrnaka. Do tej sytuacji i również po niej byliśmy świadkami niesłychanie wyrównanej gry. Hokeiści Danii nie zamierzali rezygnować i byli bliscy sporej niespodzianki. Nie wykorzystali pod koniec 2. tercji sytuacji sam na sam, zaś innym razem bramkarz Lukas Dostał ratował skórę swoim kolegom. Duńczycy atakowali z niesłychaną pasją, ale i Czesi również zatrudniali doświadczonego golkipera Minnesoty, Feredrika Andersena. Zaliczył on 28 obron, zaś jego vis-a-vis Dostal – 24.

Teraz nasi południowi sąsiedzi zmierzą się z reprezentacja Klonowego Liścia. Patrząc na ich dotychczasowe dokonania raczej nie mają szans, jednak wszystko rozstrzygnie się na lodzie.

BARAŻE O ĆWIERĆFINAŁ

◼  Niemcy – Francja 5:1 (3:0, 0:1, 2:0)
1:0 – Draisaitl – Samanski – Stutzle (3:40), 2:0 – Tiffels (10:54), 3:0 – Peterka – Stutzle (18:13), 3:1 – Bellemare – Perret (24:02), 3:0 – Samanski – Draisaitl – Seider (47:01, w przewadze), 5:1 – Sturm – Draisaitl – Reider (59:04, do pustej).

Kary: Niemcy – 4 min, Francja - 6 min.

Szwajcaria – Włochy 3:0 (2:0, 0:0, 1:0)
1:0 – Kurashev – Hischier – Meier (1:19), 2:0 – Josi – Andrighetto – Hischier (10:25, w przewadze), 3:0 - Hischier – Riat – Meier (45:53).

Kary: Szwajcaria – 6 min, Włochy – 12 min.

Czechy – Dania 3:2 (0:0, 3:2, 0:0)
1:0 – Necas – Hronek – Cervenka (25:39, w przewadze), 1:1 – True – Blichfeld (29:02), 2:1 – Kampf – Rutta – Necas (30:15), 3:1 – Cervenka – Pastrnak (31:24), 3:2 – Olesen – Moelgaard – Blichfeld (37:12, w przewadze).
Kary: Czechy – 8 min, Dania - 4 min


Mecz Szwecja – Łotwa zakończył się po zamknięciu wydania.

Dzisiaj ćwierćfinały: Słowacja – Niemcy (12.10), Kanada – Czechy (16.40), Finlandia – Szwajcaria (18.10), USA – Szwecja/Łotwa (21.10).

(sow)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się