Meksykańska fiesta dla najmłodszego?
W walce o mistrzostwo świata pozostało już tylko trzech kierowców, ale liczy się jeden. Kimi Antonelli potrzebuje zaledwie dwóch punktów w Meksyku do historycznego tytułu. Przeszkodzić może mu chyba tylko pech lub... choroba.
Kimi Antonelli nie musi wygrać w Meksyku, by cieszyć się z tytułu... Fot. IPA/SIPA USA/PressFocus
FORMUŁA 1
Na torze Autodromo Hermanos Rodriguez już w najbliższy weekend lider klasyfikacji generalnej kierowców Kimi Antonelli stanie przed szansą na zapisanie się na kartach historii królowej motorsportu. 20-latek z Mercedesa, którego przewaga po niedzielnym triumfie w Austin nad George'em Russellem urosła do 123 punktów oraz 124 nad trzecim w generalce Lewisem Hamiltonem, potrzebuje dwóch punktów, aby zostać najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1 i pierwszym po Alberto Ascarim w 1953 roku włoskim czempionem.
Na razie jest Vettel
Tylko dwaj Brytyjczycy mają jeszcze matematyczne szanse na odebranie tytułu Antonellemu, któremu wystarczy jednak zajęcie 9. miejsca i zdobycie dwóch punktów w niedzielnym wyścigu w Meksyku, aby mógł cieszyć się tytułem. Po Meksyku do końca sezonu zostaną jeszcze 4 wyścigi, ale dwa ostatnie na Bliskim Wschodzie są zagrożone.
Aktualny rekord bycia najmłodszym mistrzem świata F1 należy do niemieckiego kierowcy Sebastiana Vettela, który w dniu decydującego wyścigu o Grand Prix Abu Zabi miał dokładnie 23 lata i 134 dni. Jeśli Antonelli przypieczętuje tytuł podczas nadchodzącego wyścigu o Grand Prix Meksyku (którego finał zaplanowano na niedzielę 1 listopada), będzie miał dokładnie 20 lat, 2 miesiące i 7 dni.
Na przeszkodzie może stanąć chyba tylko pechowy los. W czwartek Mercedes poinformował, że Antonelli zmaga się z infekcją wirusową i opuścił czwartkowe spotkania z mediami.„Kimi czuje się gorzej z powodu infekcji wirusowej. W ramach środków ostrożności FIA zwolniła go z obowiązkowych spotkań z mediami, aby mógł odpocząć przed nadchodzącym weekendem. Spodziewamy się, że w piątek wróci do swoich zajęć” – można przeczytać w oficjalnym komunikacie Mercedesa.
Z powodu choroby w czwartkowych spotkaniach z mediami nie wziął udziału również fiński kierowca Cadillaca Valtteri Bottas.
Jubileusz Checo
W środę kontrakt z zespołem Cadillaca przed rundą w Meksyku przedłużył Sergio Perez. Na mocy nowej umowy Meksykanin pozostanie w amerykańskiej ekipie co najmniej do 2029 roku. Perez dołączył do niej jeszcze przed debiutem stajni w F1 w sezonie 2026 r.
W trakcie kariery kierowca urodzony w Guadalajarze reprezentował barwy zespołów Sauber, McLaren, Force India, Racing Point oraz Red Bull i odniósł sześć zwycięstw w wyścigach Grand Prix. W najbliższy weekend, przed własną publicznością w Meksyku, zaliczy swój 300. start w Formule 1, Meksykanin dwukrotnie przed własną publicznością był trzeci w 2021 i 2022. Obecnym szefem Cadillaca jest polski inżynier wyścigowy Marcin Budkowski.
Najwyżej położony
Kwalifikacje do wyścigu odbędą się w sobotę o godz. 22.00 czasu w Polsce, a niedzielny wyścig liczący 71 okrążeń rozpocznie się o 21. Tor Autodromo Hermanos Rodriguez położony jest na wysokości ponad 2200 m nad poziomem morza. Jest to najwyżej położony tor ze wszystkich w kalendarzu F1. Pokonanie jednego okrążenia o długości 4,3 km jest bardzo wymagające dla kierowców. Do tej pory na obiekcie w stolicy Meksyku odbyło się 25 wyścigów. Najwięcej zwycięstw odniósł czterokrotny mistrz świata F1 Holender Max Verstappen - 5. W ubiegłym roku zwyciężył późniejszy mistrz globu Brytyjczyk Lando Norris (McLaren). Prognozy pogody wskazują na ciepły weekend bez opadów deszczu.
Klasyfikacja kierowców:
1. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 365 pkt2. George Russell (Wielka Brytania/Mercedes) 242
3. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/Ferrari) 241
4. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 236
5. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 233
6. Lando Norris (Wielka Brytania/McLaren) 211
7. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 144
8. Isack Hadjar (Francja/Red Bull) 105
9. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 77
10. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 42
Miłosz Derda
Tragiczni bracia
Tor w stolicy Meksyku powstał z inicjatywy Pedro Natalio Rodrigueza, ojca obiecujących meksykańskich kierowców Pedro i Ricardo, a także doradcy ówczesnego prezydenta kraju, Adolfo Lopesa Mateosa. Obiekt otwarto w 1962 roku. Podczas treningu do pierwszego w historii wyścigu Grand Prix Meksyku, niezaliczanego do mistrzostw świata F1, zginął Ricardo Rodriguez, młodszy syn pomysłodawcy toru. W 1971 r. na torze Norisring w Norymberdze zginął jego starszy brat Pedro. Aby upamiętnić obu zawodników, w 1973 roku lokalni włodarze zmienili pierwotną nazwę obiektu z Magdalena Mixuhca na tor im. Braci Rodriguez (Hermanos Roriguez). Pierwszy wyścig o GP Meksyku zaliczany do mistrzostw F1 zorganizowano w 1963 roku, a triumfatorem został dwukrotny mistrz świata F1 Szkot Jim Clark z Lotusa.
