Medyczny supertransfer

Warszawianie są jeden mecz od brązu. Wydarzeniem drugiego starcia z Asseco Resovią był powrót do PlusLigi Aleksandra Śliwki.

Aleksander Śliwka po dwóch latach znów zagrał w kraju. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

PLUSLIGA

Jak na razie rywalizacja o najniższy stopień podium między PGE Projektem a Asseco Resovią wielkich emocji nie przynosi. Oba mecze wygrała stołeczna ekipa. O ile w pierwszym, przed własną publicznością, opór rywali przełamała dopiero po tie-breaku, tak w Rzeszowie nie pozostawiła złudzeń gospodarzom. Wśród Rzeszowian fatalnie spisywali się przyjmujący. Ani Klemen Cebulj, ani Yacine Louati, ani ich zmiennik Artur Szalpuk, nie mogli przełamać warszawskiego bloku. Trener Asseco Resovii, Massimo Botti, próbował różnych wariantów, wymienił praktycznie cały podstawowy skład, lecz bez efektu. Udało się „wyrwać” tylko jedna partię, ale było to przede wszystkim efektem rozkojarzenia przyjezdnych.

Bohaterem starcia był Bartosz Firszt, który w Projekcie godnie zastąpił kontuzjowanego Bartosza Bednorza. Ten drugi w tym sezonie już nie zagra. W pierwszym spotkaniu doznał kontuzji i parkiet opuścił na rękach kolegów.

- Badania obrazowe potwierdziły, że struktury kostne są nienaruszone. Doszło do uszkodzeń w obrębie ścięgien mięśni stopy. Mamy do czynienia ze złożonym urazem, który ze względu na swoją specyfikę wymaga bezwzględnego odciążenia i ukierunkowanej rehabilitacji. Naszym priorytetem jest to, aby proces leczenia przebiegł całkowicie bezpiecznie i wykluczył ryzyko odnowienia się kontuzji w przyszłości – wyjaśnił dr Michał Konik z kliniki Rehasport, lekarz PGE Projektu Warszawa.

Strata Bednorza, lidera zespołu, zmusiła stołecznych działaczy do poszukiwania jego zastępcy i przeprowadzenia tzw. transferu medycznego.

PGE Projekt wzmocnił Aleksander Śliwka, który właśnie zakończył sezon w lidze tureckiej, zdobywając z Halkbankiem Ankara brązowy medal. Teraz ma szansę powtórzyć ten wynik w PlusLidze. - To niecodzienna sytuacja, ale taki jest plan, żeby zdobyć dwa brązowe medale. Byłaby to świetna historia, bo w tym sezonie walczyłem o powrót do zdrowia, powrót do siatkówki przez długi czas. Udało mi się wrócić i jeśli taka historia na koniec sezonu się wydarzy, jeśli uda nam się domknąć tę rywalizację, to będę bardzo, bardzo szczęśliwy i wdzięczny za to, że mogę grać i że mogę zdobywać medale w najlepszych ligach świata – stwierdził Aleksander Śliwka.

W Rzeszowie przyjmujący reprezentacji Polski pojawiał się na boisku na zmiany, ale nie ukrywał, że bardzo cieszy się z powrotu do kraju.

- Dawno nie grałem w takiej superatmosferze. Wszyscy, którzy są za granicą, zawsze powtarzają, że w Polsce atmosfera na meczach jest najlepsza i byłem dzisiaj tego świadkiem – mówił Śliwka.

Trzeci mecz rozegrany zostanie 3 maja w Warszawie o godz. 14.45.


O 3. miejsce

◼ Asseco Resovia – PGE Projekt Warszawa 1:3 (18:25, 14:25, 25:20, 18:25)

Stan rywalizacji do trzechzwycięstw 0-2

RZESZÓW: Janusz (1), Louati (7), Poręba (9), Butryn (19), Cebulj (6), Demyanenko (8), Potera (libero) oraz Zatorski (libero), Shoji, Szalpuk, Bucki (1), Vasina, Nowak. Trener Massimo BOTTI.

WARSZAWA: Firlej (2), Firszt (18), Kłos (12), Gomułka (20), Tillie (3), Kochanowski (11), Wojtaszek (libero) oraz Śliwka (1), Weber (1), Kozłowski. Trener Kamil NALEPKA.

Sędziowali: Bartłomiej Adamczyk (Kielce) i Magdalena Niewiarowska (Ludwinowo Zegrzyńskie). Widzów 3500.

Przebieg meczu
I: 7:10, 11:15, 13:20, 18:25.
II: 7:10, 9:15, 12:20, 14:25.
III: 10:4, 15:7, 20:15, 25:20.
IV: 5:10, 10:15, 14:20, 18:25.
Bohater – Bartosz FIRSZT.
(mic)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się