Medalowy dzień

Cztery polskie pięściarki awansowały do półfinałów mistrzostw Europy w Sofii.

Natalia Kuczewska w dobrym stylu awansowała do medalowej strefy mistrzostw Europy. Fot. PZB

BOKS

Elżbieta Wójcik (+80 kg) już w niedzielę zapewniła sobie co najmniej brązowy medal, po pierwszej zwycięskiej walce. Wczoraj dołączyły do niej trzy koleżanki - Angelika Krysztoforska (48 kg), Natalia Kuczewska (51 kg) i Kinga Krówka (65 kg). 

Zaczęło się dobrze

Jako pierwsza w pierwszej wtorkowej serii boksowała Natalia Kuczewska, która zmierzyła się z Białorusinką Yuliyą Apanasovich. Po pierwszej rundzie nasza zawodniczka prowadziła 3:2, ale w drugiej triumfowała 5:0 i po niej u trzech sędziów prowadziła 20:18. Wynik ostatniej, przegranej 0:5 nie miał już znaczenia, bo Polka wygrała walkę 3:2 (trzykrotnie 29:28 i dwukrotnie 28:29).

Dużo szczęścia miała Kinga Krówka. Po znakomitej pierwszej rundzie, w której zdominowała Słowaczkę Tamarę Kubalovą, wydawało się, że może wygrać nawet przed czasem. W drugiej 20-letnia Polka oddała jednak inicjatywę rywalce i na dodatek otrzymała ostrzeżenie za klinczowanie. Sytuacja zrobiła się nieciekawa, bo w ostatnim starciu Słowaczka atakowała i wygrała u trzech sędziów. Końcowa punktacja była dziwna, bo dwa razy 29:27 dla Kubalovej i trzy razy remis po 28, ale tych trzech sędziów wskazało Krówkę i to ona awansowała do strefy medalowej.
Potem mieliśmy dwa pojedynki polsko-rosyjskie, oba zakończone bezdyskusyjnymi porażkami. Barbara Marcinkowska (70 kg) przegrała decyzją sędziów przez RSC w drugiej rundzie (po drugim liczeniu) z Nadieżdą Gołubiewą. Co prawda w polskim obozie było zdziwienie tą decyzją, ale bądźmy szczerzy – Polka nie miała argumentów w tej walce. Podobnie jak Nikolas Pawlik (55 kg) z Wiaczesławem Rogozinem. Zawodnik Concordii Knurów starał się przeciwstawić mocniejszemu fizycznie przeciwnikowi, ale ten nie pozwolił mu na wiele. Polak przegrał jednogłośnie 0:5 (cztery razy 27:30 i 28:29, bo jeden z sędziów dał – chyba za ambicję - jedną rundę Pawlikowi).

Pojedynek mistrzyń

Seria popołudniowa znów zaczęła się znakomicie, bo od pewnej wygranej Angeliki Krysztoforskiej. Pierwsza runda to były popisowe ciosy lewym prostym, którym Polka powstrzymywała rywalkę. Na początku drugiej po prawym prostym Włoszka była liczona i Krysztoforska prowadziła po tej rundzie u wszystkich sędziów 20:18. W ostatniej przypieczętowała zwycięstwo i tylko dziwiło, że jeden z punktowych dał tę rundę Mosetti. Polka wygrała 5:0 (trzy razy 30:27 oraz po razie 30:26 i 29:28).

Gdy Krzystoforska kończyła walkę, w drugim ringu szykowały się do pojedynku dwie mistrzynie świata z Liverpoolu, Aoife O'Rourke w wadze 75 kg i Agata Kaczmarska +80 kg. Polka od tego roku przeniosła się do kategorii olimpijskiej, w której numerem 1 jest właśnie Irlandka.

Nieco niższa Polka dążyła do półdystansu. Zadawała dużo ciosów na szczękę i korpus rywalki, wygrywając pierwszą rundę 3:2. Druga runda 3:2 dla Irlandki i trzecia decydowała, kto wygra. W niej Kaczmarskiej brakowało już „pary” i rywalka zadała więcej mocnych ciosów, wygrywając to starcie u wszystkich. O'Rourke ostatecznie zwyciężyła 3:2 (dwa razy 30:27 i raz 29:28, Polka miała 29:28).

Podobnym werdyktem pojedynek przegrała Emilia Koterska (80 kg) z Czeszką Stellą Blazkovą, ale akurat ten był niezrozumiały. Polka tylko w pierwszej rundzie toczyła równy bój i przegrała ją 2:3. W kolejnych została zdominowana i była liczona pod koniec drugiej rundy.

Jako ostatni z naszych pięściarzy wystąpił wczoraj Bartłomiej Rośkowicz (65 kg). Polak nie zdołał zrewanżować się Francuzowi Hugo Grau za porażkę z czerwcowego Pucharu Świata w chińskim Guiyang. Rywal wygrał 3:2 (30:27, dwa razy 29:28 i dwa razy 28:29, 28:29).

Mamy więc już cztery medale, ale ten dorobek polska reprezentacja może powiększyć w środę, bo o awans do półfinałów będzie walczyć trójka naszych reprezentantów: Paweł Brach (60 kg) z Ukraińcem Aiderem Abduraimowem, Mateusz Urban (75 kg) z Bułgarem Rami Kiwanem i Michał Pierzchała (80 kg) z Rosjaninem Cezrawem Aszalajewem. Również jutro już o finał powalczą zaś: Natalia Kuczewska z Hatice Akbas (Turcja), Kinga Krówka z Lucą Hamori (Węgry) i Elżbieta Wójcik z Havvanur Kethudą (Turcja).

(awa)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się