Medalowe rozdanie

Czas na grę o medale. W obu półfinałach wielkie hity!

Mateusz Bieniek (z lewej) i Miguel Tavares Rodrigues mają się z czego cieszyć, bo awansując do czwórki PlusLigi i Final Four Ligi Mistrzów, plan minimum wykonali. Fot. PAP/Art Service

PLUSLIGA

Pierwsze do walki o finał przystąpią Aluron CMC Warta Zawiercie i Asseco Resovia. Obie ekipy znają się doskonale. W tym sezonie rywalizowały już w fazie zasadniczej PlusLigi, w ćwierćfinale Pucharu Polski i w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W sumie rozegrały pięć meczów. Bilans jest korzystny dla Jurajskich Rycerzy, którzy zwyciężyli w trzech spotkaniach. Ponieśli również jednak bolesną porażkę w ćwierćfinale Pucharu Polski. - Jeśli dobrze liczę, będzie to już nasz co najmniej szósty i siódmy mecz z Resovią w tym sezonie, więc bijemy kolejne rekordy. Nie możemy się od siebie odkleić, ale cieszę się na tę rywalizację, bo to są zawsze bardzo mięsiste, solidne starcia – przyznał w rozmowie z klubowymi mediami Kryspin Baran, prezes zawierciańskiego klubu.

Trudna przeprawa

Jurajscy Rycerze w ćwierćfinale mieli trudną przeprawę z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. By ją wyeliminować, potrzebowali trzech meczów; decydujący odbył się w czwartek. – Naprawdę trudno było złamać kędzierzyński zespół. Wielkie dzięki im za walkę i chwała za to, że aż tak się postawili. W ćwierćfinale zaprezentowali najlepszą siatkówkę w sezonie. Zagrali kapitalne trzy spotkania i cały czas stawiali nam czoło – ocenił ćwierćfinałową rywalizację Jurij Gładyr, środkowy Aluronu CMC Warty. Rywali chwalił też kolejny ze środkowych Jurajskich Rycerzy, Mateusz Bieniek. Wielkie brawa dla ZAKSY, jak była przygotowana na walkę z nami. My się podnieśliśmy, bo byliśmy w trudnej sytuacji. Udało nam się wrócić do żywych, bo odpadnięcie w ćwierćfinale byłoby dla nas dużym rozczarowaniem. Najważniejsze, że awansowaliśmy – stwierdził.

Bez zrozumienia

Zawiercianie po ćwierćfinałowej rywalizacji muszą się szybko pozbierać i zregenerować. Już w niedzielę czeka ich pierwsze starcie z Asseco Resovią. Szefowie Aluronu CMC Warty chcieli je przełożyć na wtorek, ale nie uzyskali zgody. – Boleję nad terminem, bo proponowaliśmy jego zmianę na inny dostępny, czyli na wtorek. Jest wtedy okienko telewizyjne. Byłoby to bardzo uczciwe w stosunku do klubu, który - bez fałszywej skromności - wygrał rundę zasadniczą i to przewagą siedmiu punktów, czym potwierdził swoją jakość. Klubu, który dla dobra polskiej siatkówki awansował do Final Four Ligi Mistrzów i dużo emocji oraz pracy włożył w to, aby dwa mecze ze słynnym Cucine Lube Civitanova  zdecydowanie wygrać. W związku z tym przesunięcie tego pierwszego meczu półfinałowego na wtorek i sprawienie, aby ta rywalizacja toczyła się co cztery dni, czyli we wtorek, w sobotę i w następną środę, wydawało się logiczne i wręcz trudne do obalenia – wyjaśnił prezes Baran.

Rzeszowianie swój ćwierćfinał z Indykpolem AZS Olsztyn rozstrzygnęli szybko, w dwóch meczach. - Parę razy już z nimi graliśmy. Raz oni byli górą, raz my. Szykuje się ciekawy półfinał – podsumował Bieniek. 

- Asseco Resovia to czołowa drużyna w lidze, więc spodziewaliśmy się, że możemy z nią grać w play offie. Nie jesteśmy zaskoczeni. Znamy dobrze rywali – dodał Aaron Russell, przyjmujący Aluronu CMC Warty.

Leon kontra Bednorz

W poniedziałek do rywalizacji przystąpią PGE Projekt Warszawa i Bogdanka LUK Lublin. Nie tak dawno obie drużyny spotkały się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Dwukrotnie górą byli Warszawianie. Mistrzowie Polski z Lublina od dłuższego czasu borykają się jednakz problemami zdrowotnymi. Wciąż nie w pełni sił jest podstawowy atakujący Kewin Sasak, a Wilfredo Leon grał z pękniętą kością dłoni, co mocno utrudniało mu pokazanie maksimum możliwości. Liderem PGE Projektu jest Bartosz Bednorz. Przyjmujący osiągnął wyborną formę. W trzecim spotkaniu ćwierćfinałowym z JSW Jastrzębskim Węglem jego statystyki były imponujące: zdobył 18 punktów przy 61-procentowej skuteczności, w tym miał 3 punktowe bloki i zaserwował 4 asy. Równie świetnie radził sobie w defensywie, przyjmował na poziomie 61 procent dokładności. – Fakt, że pokonaliśmy Bogdankę LUK w Lidze Mistrzów, nie oznacza, że teraz będzie łatwo. To jeden z najlepszych zespołów na świecie, mający jednych z najlepszych zawodników na świecie, więc zdajemy sobie sprawę, jak będą to trudne spotkania. Jesteśmy na dobrej fali, ale ona nie zawsze wystarcza. Ostatnie mecze i bardzo ważne zwycięstwa jeszcze bardziej nas jednak wzmocniły i spowodowały, że jesteśmy lepszym kolektywem – stwierdził Bednorz. 

- Jesteśmy w czwórce PlusLigi i idziemy po więcej – dodał Kamil Nalepka, trener PGE Projektu.

(mic)

Półfinały (do 2 zwycięstw)

Niedziela, 12 kwietnia
◼ SOSNOWIEC, 17.30: Aluron CMC Warta Zawiercie – Asseco Resovia
Poniedziałek, 13 kwietnia
WARSZAWA, 20.00: PGE Projekt – Bogdanka LUK Lublin
Sobota, 18 kwietnia
RZESZÓW, 14.45: Asseco Resovia – Aluron CMC Warta Zawiercie
LUBLIN, 17.30: Bogdanka LUK – PGE Projekt Warszawa
Wtorek, 21 kwietnia (ewentualnie)
SOSNOWIEC, 20.00: Aluron CMC Warta – Asseco Resovia
Środa, 22 kwietnia (ewentualnie)
WARSZAWA, 20.00: PGE Projekt – Bogdanka LUK Lublin

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się