Mecz wyzwanie
W Gdańsku spotkają się zespoły podrażnione ostatnimi niepowodzeniami. Kto z tej bitwy wyjdzie zwycięsko?
Jorge Felix (z lewej) i Camilo Mena – to dwie nadzieje kibiców na gole w Gdańsku. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus.pl
MECZ PONIEDZIAŁKOWY
Presja z powodu sytuacji w lidze narasta. Czy Jorge Felix strzeli siódmego gola Lechii, czy może jednak duet Tomas Bobczek – Camilo Mena znów pogrąży gliwiczan?
Duet vs Hiszpan
Obie drużyny marzą o spokoju i o utrzymaniu. Choć w poprzednich tygodniach zrobiły dużo, by wydostać się ze strefy spadkowej, o komforcie nie ma mowy. Lechia przed dziesięcioma dniami przegrała w Płocku, a Piast doznał dwóch przykrych porażek -w Niecieczy i u siebie z Pogonią. - Presja jest z każdej strony. Jest presja spadku, presja drużyn przed nami. Presja jest w każdym meczu piłkarskim! To coś normalnego. Ci piłkarze są doświadczeni, potrafią radzić sobie z presją. To będzie ważny mecz dla nas i Piasta. Oba zespoły przegrały ostatnie mecze. My chcemy wrócić do zwycięstw, zwłaszcza że gramy u siebie – mówił na konferencji przedmeczowej trener Lechii John Carver.
Atutami gospodarzy ma być właśnie owa dłuższa przerwa między meczami oraz fakt, że do formy wraca ofensywny duet Camilo Mena i Tomas Bobczek. – Mój zespół gra z energią, potrzebowaliśmy tej dłuższej przerwy. Kiedy masz więcej niż tydzień na przygotowanie do meczu, to wtedy możesz przećwiczyć wszystko i dobrze się zregenerować. Bobczek i Mena ostatnio zagrali półtora meczu po kontuzjach, mieli okazję na odpoczynek i dobry trening. Są w o wiele lepszej formie niż dwa tygodnie temu – przekonuje angielski szkoleniowiec Lechii. Wspomniany duet kolumbijsko-słowacki docenia również trener Piasta. – To bardzo dobrzy, jakościowi zawodnicy, nastawieni na grę ofensywną. Nie tylko oni robią liczby i świadczą o sile zespołu. Jest również drugi skrzydłowy, a także środkowy pomocnik pełniący rolę kapitana, wzmocniona także obrona. Nie chciałabym więc wyróżniać tylko tych dwóch zawodników. Ten zespół dobrze funkcjonuje, gra atrakcyjny futbol i zdobywa sporo bramek – komplementuje przeciwnika Daniel Myśliwiec, który może liczyć na Jorge Felixa. Hiszpan jest o krok od tytułu najlepszego strzelca Piasta w historii, a w meczach z gdańszczanami strzelił już sześć goli.
Ofensywa i zmiany
Szkoleniowiec Piasta wie, że Lecha lubi i potrafi grać ofensywnie, ale widzie też w tym szansę dla swojego zespołu. – Idą cały czas do przodu z dużą swobodą i wolnością, trzeba to docenić. Jeśli chodzi o grę obronną, to oczywiście mają swój styl bronienia, a to, że dużo energii wkładają w ofensywę, to wybór filozofii gry drużyny. Dla nas może to oznaczać więcej przestrzeni do kreowania ataków – uważa trener gliwiczan, który był pytany o roszady w składzie po dwóch porażkach. – Nie szukam pretekstów, żeby kogoś posadzić na ławce. Ważna jest intencja i sposób pracy. Każdy może dostać drugą szansę – dodawał Myśliwiec.
Murawa najsłabsza
Piastowi i Lechii przyjdzie niestety grać na nienajlepszej murawie. Paradoksalnie ostatnio to trawa przy Okrzei jest prima sort, a ta w Gdańsku zbiera cięgi, do czego odniósł się trener gospodarzy poniedziałkowego meczu. – Oglądałem mecz reprezentacji Polski kobiet i widziałem, jak trudne było boisko i jak przeszkadzało. Ale nie mogę nic z tym zrobić, musimy to zaakceptować – stwierdził John Carver, który ocenił też zespół z Gliwic. – Piast ma bardzo dobrych technicznych zawodników, szczególnie w środka pola i ma wysokich napastników. Mamy świadomość, jak i ile strzelają bramek. Ale skupiam się na naszej drużynie i tym, jak my będziemy grali. Musimy słać więcej jakościowych zagrań w pole karne rywala. Każdy zespół miewa kryzysy i mam nadzieję, że ten ich kryzys i passa porażek będzie kontynuowana – stwierdza szkoleniowiec Lechii.
◼ Lechia Gdańsk - Piast Gliwice
Sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
